Reklama

Zabójcze promieniowanie a pracownik ochrony fizycznej


Topic author
Jan M.
Generał Broni
Generał Broni
Posty: 5693
Rejestracja: 19 paź 2015 13:38
Podziękował: 1157 razy
Otrzymał/a podziekowań: 493 razy
Status: Offline

Zabójcze promieniowanie a pracownik ochrony fizycznej

Postautor: Jan M. » 21 wrz 2017 14:21

Temat ten, na pozór, wydaje się być oderwany od rzeczywistości.
Nie jest.

Każdy zna historię, wie jak Radzieccy Generałowie radzili swoim "Gierojom" radzić sobie z promieniowaniem.
Pić wódkę w dużych ilościach.
Nie działało. Tak samo nie działało w przypadku cywilów na obszarach gdzie testowano broń atomową.
ZSRR i CHRL dwa komunistyczne kraje które bombardowały swoich obywateli.

Do rzeczy.
Znacie historię Czarnobyla i napromieniowania strażaków i wojskowych ?
To pewnie znacie także historię Sowieckich wartowników pilnujących rakiet z głowicami atomowymi ?
Umierali na nowotwory i tak dalej w kilka lat po skończonych służbach wojskowych.

Promieniowania nie widać a ludzie to wzrokowcy, jak czegoś nie jest widać to problem nie istnieje.

Pilnujecie JW.
Tak. Wy cywilni "ochroniarze".
Bo jesteście dla wojska tani.

A Skąd wiesz czy przy F-16 przy którym w bazie w Malborku lub Łasku w nocy stoisz, nie ma rakiety z komponentem radioaktywnym ???

Takie rzeczy są zwykle tajne.
Kto by tam powiedział jakiemuś "ochraniarzowi".
Niech stoi i pilnuje. Promieniowania nie widać.

Operatorzy Kontroli Bezpieczeństwa na lotniskach !

Mierzycie poziom promieniowania waszych "Haimanów" ?
Macie geigery ?
Podobno po latach pracy na lotnisku przy RTG w wyniku krwi widać wpływ promieniowania.

Człowiek może przez całe życie przyjąć jedynie 100 RTG szkodliwego promieniowania.


Oddaję ten wątek pod Waszą Rozwagę...Wpisani na Listę.

Awatar użytkownika

PrzemekPL
Major
Major
Posty: 1144
Rejestracja: 26 mar 2013 20:18
Podziękował: 22 razy
Otrzymał/a podziekowań: 121 razy
Status: Offline

Re: Zabójcze promieniowanie a pracownik ochrony fizycznej

Postautor: PrzemekPL » 21 wrz 2017 17:14

Bardzo dobry temat Janie. Zastanawiam się czy obiekt wojskowy typu radar może mieć niekorzystny wpływ na zdrowie pracownika SUFO?
"Korzystaj z dnia, jutro jeszcze dniem nie jest". - Horacy


Topic author
Jan M.
Generał Broni
Generał Broni
Posty: 5693
Rejestracja: 19 paź 2015 13:38
Podziękował: 1157 razy
Otrzymał/a podziekowań: 493 razy
Status: Offline

Re: Zabójcze promieniowanie a pracownik ochrony fizycznej

Postautor: Jan M. » 21 wrz 2017 18:42

Zależy co to za radar pewnie.

Wiąże się śmierć wojskowych w Polsce z długotrwałym oddziaływaniem, silnego pola elektromagnetycznego.
Myślę że głównie tych starszego typu, choć pewności to nie mam że jedynie tych.
Choć u nas.
Co to za różnica ?
Nasz sprzęt i tak w większości jest jeszcze poradziecki.

Szkoda że nie pisze już pan Razorblade1967. On na ten temat by dużo wiedział.


SJS
Major
Major
Posty: 1124
Rejestracja: 07 sie 2011 13:38
Podziękował: 13 razy
Otrzymał/a podziekowań: 92 razy
Lokalizacja: Warszawa
Status: Offline

Re: Zabójcze promieniowanie a pracownik ochrony fizycznej

Postautor: SJS » 21 wrz 2017 19:24

Wiele lat po wojnie ludzie radzieccy uważali, że praca przy radiostacjach nawet tych małej mocy wiąże się ze zwiększoną śmiertelnością.. i mieli racje a to nie fale elektromagnetyczne były tego powodem a... radioaktywna farba której zadaniem było świecenie tak aby widoczne były przełączniki..
Jednostki wojskowe, radary są często przy osiedlach i w takich przypadkach cywilne służby sprawdzają poziom zagrożenia.
Jako ciekawostka - w domach w pobliżu sieci energetycznych zaobserwowano zwiększoną śmiertelność dzieci do lat dwóch...
Powód?
Ozon - produkowany na skutek jonizacji powietrza przez przewody WN
Błędów się nie da uniknąć ale ich powtarzania - tak


Topic author
Jan M.
Generał Broni
Generał Broni
Posty: 5693
Rejestracja: 19 paź 2015 13:38
Podziękował: 1157 razy
Otrzymał/a podziekowań: 493 razy
Status: Offline

Re: Zabójcze promieniowanie a pracownik ochrony fizycznej

Postautor: Jan M. » 21 wrz 2017 20:09

"- Mąż pracował przy radarach przez dziesięć lat - mówi Ewa. - Kiedy w trakcie choroby stawił się przed komisją, też dostał pismo, że choroba jest bez związku ze służbą. Podkreślono to grubą kreską.

Na cmentarzu w Ustroniu leży jeszcze dwóch kolegów z jednostki - zmarli na raka. Wdowy opowiadają o innych, którzy pracowali przy radarach, wyprowadzili się z Ustronia i też zabił ich nowotwór. Kobiety chcą ujawnienia prawdy i zadośćuczynienia moralnego. Bo wojsko nie złożyło im nawet kondolencji.

- Dzwonią do mnie kobiety z całej Polski, których mężowie zmarli na nowotwory, dzwonią mężczyźni po operacjach. Wszyscy pracowali przy radarach. Niech ktoś o tym wreszcie usłyszy. Jesteśmy to winne mężom. Chociaż tyle. Bo wojsko to instytucja, z którą żadna z nas nie ma siły walczyć - mówi Elżbieta Soszyńska.

Świeciła w dłoni

Podpułkownik rezerwy Lechosław Grzywnowicz, były dowódca zmarłych wojskowych, nie ma wątpliwości, że powodem zgonów było promieniowanie. - To nienormalne, kiedy 40-letnie zdrowe chłopy nagle zaczynają umierać na raka - mówi.

- Czy się boję? Każdy się boi. Na szkoleniach było po 5-6 jednostek w jednym miejscu. Każda miała po trzy stacje radarowe. Jak wszystkie zaczęły promieniować przez 12 godzin dziennie to wystawialiśmy rękę z jarzeniówką, a ta świeciła w dłoni.

Chorąży sztabowy Radosław Jaroszewski (emeryt niezdolny do służby - jak orzekła komisja) też się boi. Miał już podejrzenie raka mózgu.

- Wszyscy zmarli to koledzy, z którymi siedziałem na dyżurach - wspomina. - Praca przy radarze przypomina siedzenie na talerzu mikrofalówki. Promieni nie widać, nie słychać, a po latach umiera się na raka. Badania, które nam robiono, to fikcja. Wszyscy byliśmy zdrowi. Tak jak Czesiu Gawliński, nasz były dowódca. Odszedł ze służby, wyjechał do Stargardu i zmarł na tętniaka mózgu.
"


Źródło:
"Promienowanie elektromagnetyczne. Zdrowe, młode chłopy umierają na raka !"

http://www.bhp.org.pl/article802.html

Strona: bhp.org.pl


SJS
Major
Major
Posty: 1124
Rejestracja: 07 sie 2011 13:38
Podziękował: 13 razy
Otrzymał/a podziekowań: 92 razy
Lokalizacja: Warszawa
Status: Offline

Re: Zabójcze promieniowanie a pracownik ochrony fizycznej

Postautor: SJS » 21 wrz 2017 21:04

Ale przy dużych mocach i dużych częstotliwościach - ja pisałem o radiostacjach o mocy rzędu kilkudziesięciu watów a nie kilowatów i paśmie MHz a nie GHz.
Sprawdzałem sam własnoręcznie detektorem - przekroczenie tła zaczynało się już dobre 2-3 m od radiostacji która nie pracowała a pokrętła do których dotykali dawały silny sygnał z kilkudziesięciu centymetrów. Sprawdzałem dozymetrem.
Tam gdzie sa radary - jeśli nie ma ciągłej kontroli otoczenia - może dochodzić do odbić i "wycieków" jeśli sprzęt jest niesprawny. Grosza bym nie postawił jeśli radary były posowieckie.
Trzeba też brać pod uwagę celowe działanie.
Wiele lat temu - jak jeszcze pracowałem w IF PAN - miałem przypadek silnego uczulenie po kontakcie ze światłoczułym materiałem używanym przy produkcji płytek drukowanych. Spuchłem na całym ciele błyskawicznie i utrzymywało się dobre kilka godzin. Środek wycofano ale bym nie dał... bo...
Kolega z którym pracowałem w IF PAN przygotowywał wkłady do urządzeń w których były ciągnione /?/ kryształy półprzewodników. Skarżył się, że po kontakcie ze skórą ma dziwne objawy - sprawdził w literaturze - było to jakieś 30 lat temu i wyszło mu, że przez skórę działa ten związek jak silna trucizna. Jakiś niecały rok później kolegę znalazła żona pod stołem - był martwy. Uznano to śmierć naturalną.
Po co o tym piszę - problemy mogą wystąpić wszędzie nie tylko w wojsku i nie wolno ich lekceważyć.
Pisałem książkę o jednej wsi - było tam też o szkole i uczniach tej szkoły.
Zdjęcia, nazwiska, kto żyje i natrafiłem na młody rocznik z którego większość chłopaków - dużo młodszych ode mnie nie żyła.
Błędów się nie da uniknąć ale ich powtarzania - tak


Topic author
Jan M.
Generał Broni
Generał Broni
Posty: 5693
Rejestracja: 19 paź 2015 13:38
Podziękował: 1157 razy
Otrzymał/a podziekowań: 493 razy
Status: Offline

Re: Zabójcze promieniowanie a pracownik ochrony fizycznej

Postautor: Jan M. » 21 wrz 2017 22:00

Wartownik Sowiecki przy rakietach, stał za betonowym murem, pilnując ich.
To wystarczyło aby po kilku latach od służby zachorował i zmarł. Wystarczy ponoć przyjąć ze 30 rtg na godzinę, aby za kilka lat się zdrowie posypało.

W czasach Czarnobyla takich wartowników znów powoływano, bo w uzupełnieniach było napisane że i tak już są napromieniowani.
Wszyscy dobrze to wiedzieli, tylko o tym się nie pisze.
Nawet do dzisiaj.

Broń atomowa, radary, nie znikną przecież od tak. Ktoś je musi obsługiwać, ktoś je konserwuje, ktoś ich pilnuje.
Ktoś przecież w dobie terroryzmu, musi obsługiwać te wszystkie urządzenia na pkb lotnisk, sądów itp. obiektów.

Ciekawe jak jest z wtmd oraz hhmd ( detektory metali, popularne bramki, pierwsze stałe a drugie ręczne ) jak ktoś pracuje ze 30 lat przy nich ?
To w miarę są nowości. To wszystko wyjdzie jeszcze na światło.

Wróć do „Informacje / Tajemnice”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości