Ochroniarzy coraz mniej

Awatar użytkownika

yachim
Major
Major
Posty: 1102
Rejestracja: 15 sty 2018 22:19
Podziękował: 8 razy
Otrzymał/a podziekowań: 107 razy
Status: Offline

Re: Ochroniarzy coraz mniej

Postautor: yachim » 10 sie 2019 18:45

No to teraz pytanie czy tych co spotykasz to jest 50 ‰ społeczeństwa. A spodziewałbyś się że operator żurawia wieżowego robi na "poziomie" pracownika ochrony? Więc może nie generalizuj sytuacji pod kątem tego kogo spotykasz. Swoją drogą nie wydaje mi się że przez 5 lat zribiliśmy taki skok cywilizacyjny że dane sprzed tych lat są warte funta kłaków. Noo chyba że bierzemy pod uwagę średnią krajową i wieści z TVP :)

Awatar użytkownika

Razorblade1967
Generał Dywizji
Generał Dywizji
Posty: 4110
Rejestracja: 18 paź 2011 19:45
Podziękował: 12 razy
Otrzymał/a podziekowań: 828 razy
Status: Offline

Re: Ochroniarzy coraz mniej

Postautor: Razorblade1967 » 11 sie 2019 05:50

yachim pisze:Swoją drogą nie wydaje mi się że przez 5 lat zribiliśmy taki skok cywilizacyjny że dane sprzed tych lat są warte funta kłaków. Noo chyba że bierzemy pod uwagę średnią krajową i wieści z TVP :)

Nie Yachimie... nie zrobiliśmy żadnego "skoku cywilizacyjnego", ale na skutek inflacji oraz pewnych zmian na rynku pracy (popyt i podaż w pewnych branżach i zawodach) dane kwotowe, które podał Cyborg są właśnie warte "funta kłaków".

Musimy rozróżnić w tej materii dwie kwestie: faktyczny, kwotowy wzrost wynagrodzeń oraz rzeczywisty spadek tzw. "siły nabywczej" pieniądza. Doskonale wiemy, że przez ostatnie 5 lat mamy do czynienia ze sporym wzrostem cen, odczuwalnym szczególnie wyraźnie ze względu na to, że przez lata poprzedzające ostatnie 5-lecie takowy wzrost nie występował tak wyraźnie, a nawet przy wielu produktach występował spadek cen. Widać to wyraźnie robiąc codzienne zakupy i widzę to wyraźnie ze względu na obecna pracę w szeroko pojętej branży handlowej (ta branża ogólnie to nie tylko handel bezpośredni i detaliczny). Osobiście zresztą uważam, że dane o inflacji są celowo zaniżane, ponieważ ten wskaźnik wpływa na pewne obowiązki ustawowe np. podwyżki emerytur i rent, a więc w interesie płatnika (czyli państwa) jest właśnie zaniżanie tych danych (a wiadomo, że wiele zależy od przyjętego sposobu obliczania).

Inną sprawą jest średnia krajowa, która faktycznie jest warta "funta kłaków", ze względu na ogromne zróżnicowania lokalne oraz sposób obliczania. Po pierwsze jest to obliczane z "sektora przedsiębiorstw", a ponadto obejmuje tylko wybrane branże (jak pamiętam to zdaje się 9... ale w tej materii proszę nie "łapać za słowo"), a po drugie pomiędzy poszczególnymi województwami występują różnice sięgające nawet 2 tys. złotych. Co więcej średnia w województwie też odbiega od średniej w poszczególnych miejscowościach danego województwa.

Weźmy choćby dane podawane przez portal pracuj.pl Wiem, wiem... to tylko jedno źródło i mające jakieś swoje przyjęte kryteria obliczania, te kryteria są zapewne różne od tych z GUS bo podawane kwoty są niższe- ale tak dla przykładu:

- Średnie zarobki podawane dla woj. mazowieckiego to 5700 zł, ale dla Warszawy to 6000 tys., a dla Radomia już tylko 4100 zł.
- Znowu średnie zarobki dla "mojego" województwa to 4000 zł (różnica 1700 zł w stosunku do mazowieckiego), ale w mieście gdzie mieszkam to 4300 zł, a tam gdzie mieszka Cyborg to 3900 zł czyli w jednym województwie pomiędzy dwoma miastami odległymi raptem o 70 km (drogami, a nie w linii powietrznej) już wychodzi różnica 400 zł.

Dlatego jakakolwiek "średnia krajowa" (obojętnie jak obliczana) nie daje właściwego obrazu... Inna sprawa, że faktycznie wyliczenia z tego portalu bardziej do mnie przemawiają (niż dane GUS), bo podawane kwoty średnich zarobków lokalnych są zgodne z tym co mogę zaobserwować. Faktycznie gdybym miał ocenić średnią zarobków w moim mieście to byłoby to właśnie gdzieś w okolicach 3000 zł netto (czyli zgadza się to z podaną kwotą 4300 zł brutto).

Jednak ja nie polemizuję ze stwierdzeniami, że zarabiamy raczej słabo (mając na myśli "siłę nabywczą" naszych wynagrodzeń), ale ze stwierdzeniem, że "przeciętny Polak pracuje na 1,5 etatu". Bo gdyby tak było to oznaczałoby, że albo połowa pracuje na dwa etaty, a druga połowa na jeden, albo że zdecydowana większość ludzi pracuje na 1,5 etatu - a tak przecież nie jest, bo gdyby tak było to byłoby to zauważalne "gołym okiem" - a tak nie jest.

Wcześniej podawałem dane publikowane przez OECD - która przecież nie jest ani instytucją rządową, ani w ogóle polską - a dane które podaje dotyczą nie tylko naszego kraju. Tam podano, że przeciętna liczba godzin pracy Polaka to 1890-1920 rocznie (co więcej faktycznie stawia nas to na "szczycie"... ale tym niechlubnym krajów rozwiniętych). Daje to (uwzględniając, ze pracujemy 11 miesięcy w roku) coś pomiędzy 172, a 175 godzin pracy miesięcznie. Oczywiście mamy też zjawisko "szarej strefy" czyli robienie "fuch" prywatnie, bez żadnego "papierka" oraz choćby dorabiania w "wolnych zawodach" (jak napiszę i sprzedam artykuł to choć jest na to umowa, to nikt tego w godziny pracy nie "ubierze"), ale nijak nie doprowadzi to twierdzenia, że przeciętny Polak pracuje 2720 godzin rocznie - bo dopiero wtedy można by mówić o przeciętnej pracy na 1,5 etatu.

Dalej będę twierdził, że obserwacja czasu pracy w perspektywy branży ochrony mocno fałszuje obraz czasu pracy. Wystarczająco długo w tej branży pracowałem, by sobie z tego sprawy nie zdawać. Jest to specyficzna branża, gdzie zjawisko "nabijania godzin" jest dość powszechne - jednak branża ochrony (nawet jak ma te prawie 100 tys. ludzi) to raptem jakieś 0,5 procent ogółu aktywnych zawodowo.
To nie sztuka zginąć za Ojczyznę, sztuka spowodować by nieprzyjaciel oddał życie za swoją.


gonzo67
Szeregowy
Szeregowy
Posty: 21
Rejestracja: 04 mar 2019 09:22
Status: Offline

Re: Ochroniarzy coraz mniej

Postautor: gonzo67 » 14 sie 2019 09:41

Moim zdaniem wystarczy posłać do kosza wszelkie pseudo umowy zlecenia itp dziadostwo a wtedy znajdzie sie kasa dla KPOF taka jaką powinno się zarabiac-czyli dodatek za Święta,godziny nocne i wiele innych składników których wogóle nie oglądamy,nawet na pasku.

Awatar użytkownika

Epitet
Generał
Generał
Posty: 14350
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 515 razy
Otrzymał/a podziekowań: 588 razy
Status: Offline

Re: Ochroniarzy coraz mniej

Postautor: Epitet » 15 sie 2019 06:58

Jest taka publikacja na temat aktywności zawodowej.
Podpiera ją szeroka analiza w oparciu o różne badanie w różnym okresie czasu.

link https://praca.interia.pl/news-rosnie-li ... Id,3140311

Dlaczego nie pracują?

Wśród ogółu biernych zawodowo zdecydowaną większość stanowią emeryci (54,6%) oraz osoby, które nadal się uczą i/lub uzupełniają kwalifikacje (16,4%).
Wciąż jednak pozostaje liczna grupa osób w wieku produkcyjnym, które nie kwapią się do podjęcia pracy.

Najczęściej dzieje się tak dlatego, że obciążają ich obowiązki rodzinne (31,9%) są dotknięci chorobą lub niepełnosprawnością (25%) albo po prostu są zniechęceni bezskutecznością poszukiwań pracy - jest to blisko 250 tys. osób biernych zawodowo.

Ostatnią grupę stanowią poszukujący pracy, ale niegotowi do jej podjęcia .

- Co 3 osoba w wieku produkcyjnym nie podejmuje się pracy ze względu na obowiązki rodzinne.
Większość z nich to kobiety.
Przyczynę upatruję w programie 500+, który choć okazał się olbrzymim sukcesem, jako program socjalny, to niestety ma też skutek uboczny.
Jest nim masowa dezaktywizacja zawodowa kobiet.
Szczególnie w świetle planowanego rozszerzenia programu na pierwsze dziecko, matki w rodzinach wielodzietnych dostały silny bodziec do niepodejmowania działalności zawodowej i to one będą w przyszłości najszybciej rosnącą grupą nieaktywnych - dodaje Michał Młynarczyk.

Tylko co trzeci, aktywny na rynku pracy

Coraz większym problemem staje się także aktywność zawodowa Polaków.
Wyniki z najnowszego badania BAEL (IQ2019) są alarmujące - liczba aktywnych uczestników rynku pracy zmniejszyła się zarówno w odniesieniu do IV kwartału 2018 r., jak i analogicznego okresu poprzedniego roku.
Jednocześnie wzrosła grupa biernych zawodowo.
W tym duży udział mają osoby młode, ponieważ tylko co trzeci młody Polak jest aktywny (34,2 proc. osób 15-24 lat), czyli pracował lub - mimo bezrobocia - aktywnie poszukiwał zatrudnienia i był gotowy do jego podjęcia.


Naklada się na to niż demograficzny.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Razorblade1967
Generał Dywizji
Generał Dywizji
Posty: 4110
Rejestracja: 18 paź 2011 19:45
Podziękował: 12 razy
Otrzymał/a podziekowań: 828 razy
Status: Offline

Re: Ochroniarzy coraz mniej

Postautor: Razorblade1967 » 16 sie 2019 05:43

Wśród ogółu biernych zawodowo zdecydowaną większość stanowią emeryci (54,6%)

Czyli nie pomyliłem się w ocenie pisząc w poprzednich postach, że tylko około 50% emerytów (w wieku produkcyjnym, bo o takich osobach jest mowa w artykule) podejmuje pracę.

- Co 3 osoba w wieku produkcyjnym nie podejmuje się pracy ze względu na obowiązki rodzinne.
Większość z nich to kobiety.
Przyczynę upatruję w programie 500+, który choć okazał się olbrzymim sukcesem, jako program socjalny, to niestety ma też skutek uboczny.
Jest nim masowa dezaktywizacja zawodowa kobiet.

I tutaj należy się zgodzić... Te osoby w przyszłości w dużym procencie "obudzą się z ręką w nocniku", świadczenie minie (nawet nie dlatego, że ktoś je zlikwiduje, ale dlatego, że jest wypłacane tylko do pewnego wieku potomstwa), a po wielu latach nieobecności na rynku pracy nie dostaną żadnej porządnej roboty. Zapewne będą wykonywały najprostsze prace i dołączą do grupy wiecznie narzekających pracowników "za najniższą".

Oczywiście pomijam tutaj osoby, które w sytuacji wychowywania dzieci pracować nie muszą, bo współmałżonek osiąga odpowiednio wysokie dochody.

gonzo67 pisze:Moim zdaniem wystarczy posłać do kosza wszelkie pseudo umowy zlecenia itp dziadostwo a wtedy znajdzie sie kasa dla KPOF taka jaką powinno się zarabiac-czyli dodatek za Święta,godziny nocne i wiele innych składników których wogóle nie oglądamy,nawet na pasku.

Tyle, że gdyby nie było chętnych do wykonywania takiej pracy, w takich wypaczonych formach to taka sytuacja sama by się "wyrzuciła do kosza".

Dlaczego w ciągu ostatnich parę lat zmieniła się bardzo mocno sytuacja pracowników handlu zatrudnianych w sieciach handlowych? Przecież jeszcze kilka lat temu była to kiepska i bardzo słabo opłacana praca,gdzie również były "kombinacje" z godzinami. Tyle, że jak przestali mieć chętnych do roboty, chętnych takich by chcieli zatrudniać to musieli zacząć przyzwoicie płacić i przestać kombinować. Taka sama sytuacja ma miejsce w wielu innych branżach... oczywiście z ogromnymi różnicami lokalnymi, bo niedobór pracownika jest różny, często różnice są spore pomimo niedużych odległości. Rynek pracy najlepiej takie kwestie reguluje... sam z siebie. Nie ma chętnych do roboty, to trzeba podnieść wynagrodzenia i poprawić warunki pracy... Są chętni to nie trzeba tego robić, bo niby po co?

Tytuł tematu to "Ochroniarzy coraz mniej"... tylko widocznie nie na tyle mniej by doprowadzić do sytuacji jakiej byście chcieli czyli przyzwoite zarobki i przestrzeganie całokształtu kodeksu pracy, bez jego "omijania" na różne sposoby (legalne w sumie, ale wątpliwe...). Bo taką sytuację "uleczy" tylko niedobór pracowników na tyle znaczący, że pracodawcy nie będą mieli wyjścia i będą usieli oferować więcej i na lepszych warunkach... tak samo jak to miało miejsce w paru innych branżach.
To nie sztuka zginąć za Ojczyznę, sztuka spowodować by nieprzyjaciel oddał życie za swoją.

Awatar użytkownika

yachim
Major
Major
Posty: 1102
Rejestracja: 15 sty 2018 22:19
Podziękował: 8 razy
Otrzymał/a podziekowań: 107 razy
Status: Offline

Re: Ochroniarzy coraz mniej

Postautor: yachim » 16 sie 2019 09:01

Nie zgodzę się z tezą że jeżeli praciwników jest mało to wzrosną stawki. Wspomniany przeze mnie wcześniej operator żurawia wieżowego z YT twierdzi że operatorów jest mało (i na pewno wie co mówi) a mimo to stawki godzinowe są rzędu 18-25 zł/h, w zależności od regionu, i przeważają umowy zlecenia.

Co do ochroniarzy, to po pierwsze jest tu duża armia emerytów i nikt mi nie wmówi że tak nie jest. A po drugie jest duża armia idiotów którzy wyrabiają godzinowo minimum 2 etaty miesięcznie. Nie wspomnę już o totalnych wariatach którzy są tzw. "predatorami". Agentura płaci takiemu 20zł/h a on jest do ciągłej dyspozycji agencji, przewożony dzień po dniu z jednego obiektu na drugi. Tacy potrafią w miesiącu przepracować i 500 lub więcej godzin.
No i jest w tym fachu jak jest. Idiotów na prawdę nie brakuje.

Awatar użytkownika

KarolWielki
Chorąży
Chorąży
Posty: 527
Rejestracja: 10 lip 2016 13:49
Podziękował: 55 razy
Otrzymał/a podziekowań: 51 razy
Status: Offline

Re: Ochroniarzy coraz mniej

Postautor: KarolWielki » 16 sie 2019 09:56

yachim pisze:Nie zgodzę się z tezą że jeżeli praciwników jest mało to wzrosną stawki. Wspomniany przeze mnie wcześniej operator żurawia wieżowego z YT twierdzi że operatorów jest mało (i na pewno wie co mówi) a mimo to stawki godzinowe są rzędu 18-25 zł/h, w zależności od regionu, i przeważają umowy zlecenia.

Co do ochroniarzy, to po pierwsze jest tu duża armia emerytów i nikt mi nie wmówi że tak nie jest. A po drugie jest duża armia idiotów którzy wyrabiają godzinowo minimum 2 etaty miesięcznie. Nie wspomnę już o totalnych wariatach którzy są tzw. "predatorami". Agentura płaci takiemu 20zł/h a on jest do ciągłej dyspozycji agencji, przewożony dzień po dniu z jednego obiektu na drugi. Tacy potrafią w miesiącu przepracować i 500 lub więcej godzin.
No i jest w tym fachu jak jest. Idiotów na prawdę nie brakuje.


Hehe racja, właśnie obok mnie teraz siedzi taki łobuz 70+ co ma w tym miesiącu 168 h + 312 h, bo kredyty i mieszkania pokupowane dla synów.
KarolWielki 33/6

Awatar użytkownika

klansman
Pułkownik
Pułkownik
Posty: 2498
Rejestracja: 06 gru 2012 14:15
Podziękował: 52 razy
Otrzymał/a podziekowań: 366 razy
Status: Offline

Re: Ochroniarzy coraz mniej

Postautor: klansman » 16 sie 2019 10:08

Również przyznam rację kolegom. U nas ciągle brakuje ludzi a jednak stawki nie rosną, UoP i UZ ciągle minimum. Mamy kilku orzeszków co orają do bólu. W innych branżach mają na to inny sposób, sąsiadów z Ukrainy.

Awatar użytkownika

Razorblade1967
Generał Dywizji
Generał Dywizji
Posty: 4110
Rejestracja: 18 paź 2011 19:45
Podziękował: 12 razy
Otrzymał/a podziekowań: 828 razy
Status: Offline

Re: Ochroniarzy coraz mniej

Postautor: Razorblade1967 » 16 sie 2019 13:01

yachim pisze:No i jest w tym fachu jak jest. Idiotów na prawdę nie brakuje.

Czyli właśnie doskonale potwierdziłeś to co napisałem... Bo skoro są tacy co będą zasuwać po 3xx godzin za kiepską stawkę (a sam napisałeś, że "idiotów" nie brakuje... a i ja pamiętam, z okresu pracy w ochronie, że ich nie brakowało), a jakości pracy się w ochronie zbytnio nie wymaga - to oczywiście stawki nie będą specjalnie wzrastały... No bo niby dlaczego?

Co do operatora żurawia to nie wypowiem się, bo nie mam wiedzy... ale to filmików na YT to mam takie sobie zaufanie. Każdy sobie może wrzucić co chce. Natomiast faktem jest, gdy naprawdę pracowników brakuje to stawki rosną (poza budżetówką oczywiście).
To nie sztuka zginąć za Ojczyznę, sztuka spowodować by nieprzyjaciel oddał życie za swoją.

Awatar użytkownika

yachim
Major
Major
Posty: 1102
Rejestracja: 15 sty 2018 22:19
Podziękował: 8 razy
Otrzymał/a podziekowań: 107 razy
Status: Offline

Re: Ochroniarzy coraz mniej

Postautor: yachim » 16 sie 2019 13:43

Kolega z YT bardzo szybko zyskał posłuch bo był już bohaterem "Uwagi" w TVN. I nie były to tzw. "kulisy sławy" tylko program czysto interwencyjny czyli wizyta w towarzystwie dziennikarza w Urzędzie Dozoru Technicznego. Patologie tam występujące tyczą się nie tylko ludzi ale i sprzętu.

A co do ochrony, to co, brak ludzi już nie wystarczy aby rosły stawki? No z Twojego poprzedniego wpisu wynika że powinno wystarczyć. A teraz nagle wyskoczyła jakość pracy? A może coś o jakości firm w tej branży napiszesz. Ciuchy dla pracowników ostatniego sortu, kombinowane umowy, jedna kurtka na kilku chłopa itd.
A wśród pracowników handlu jakaś szczególna jakość pracy i umiejętności jest wymagana? Do dźwigania i ustawiania towaru orłem być nie trzeba. Więc chyba raczej gdzie indziej leży problem.

Awatar użytkownika

senex
Generał Dywizji
Generał Dywizji
Posty: 4922
Rejestracja: 02 gru 2013 11:40
Podziękował: 191 razy
Otrzymał/a podziekowań: 538 razy
Status: Online

Re: Ochroniarzy coraz mniej

Postautor: senex » 17 sie 2019 07:13

KarolWielki pisze: właśnie obok mnie teraz siedzi taki łobuz 70+ co ma w tym miesiącu 168 h + 312 h,

I żyje? Końskie zdrowie? Po siedemdziesiątce i taki sprawny?
To oznacza, że w ochronie da się tyle pracować w efekcie bez uszczerbku na zdrowiu. Bo. Posiedzi sobie, odpocznie, kawka, herbatka, spacerek zdrowotny ( bo na żaden obchód nie pójdzie) obiadek, wyśpi się, żadnych interwencji podejmować nie musi, zaszczyca obiekt swoją szlachetna obecnością. Oznacza to także, że własnie ktoś taki jest tam potrzebny ewentualnie wystarczy do zapewnienia właściwego poziomu hymmm, bezpieczeństwa na obiekcie. Tym samym nie jest tam potrzebny młody, sprawny, wykwalifikowany pracownik ochrony którego należy dobrze wynagradzać.
Uważam,że tak i bardzo podobnie wygląda znacząca większość ochrony, gdzie bezpieczeństwo sprowadza się do bycia w miejscu i czasie. Dotyczy to zarówno ochrony kwalifikowanej i nie. Zniesienie egzaminów po kursie spowodowało, że nie brakuje kwalifikowanych pracowników ochrony i zapewne jeszcze długo nie będzie. Powoli ( bardzo powoli) zaczyna brakować kwalifikowanych z dopuszczeniem do broni, lecz jak mniemam jest to proces rozłożony na lata i nie ze względu na trudność ( banalność jak część twierdzi) egzaminu, lecz na powolność w wykruszaniu się starych pracowników ochrony już posiadających dopuszczenie.
Nie znam ani z autopsji ani z opowiadań sytuacji aby przykładowo wobec braku obsady został odwołany jakiś konwój, nie został obsadzony jakiś posterunek, jakiś obiekt pozostał bez ochrony ( nadzoru). Jak dotąd zawsze znalazł się człowiek który swą szlachetną obecnością zapełnił lukę. Dlatego tez uważam, że pracowników w ochronie nie brakuje. Tam gdzie ludzi faktycznie brakuje tam stawki rosną.
Każda przebyta do końca droga prowadzi dokładnie donikąd

Awatar użytkownika

yachim
Major
Major
Posty: 1102
Rejestracja: 15 sty 2018 22:19
Podziękował: 8 razy
Otrzymał/a podziekowań: 107 razy
Status: Offline

Re: Ochroniarzy coraz mniej

Postautor: yachim » 17 sie 2019 08:42

No i nie masz racji. Są przypadki że firmy dostają kary za brak pracownika na zmianie (nawet kilkanaście tysięcy) szczególnie na JW. Dlatego też nagminne jest przewożenie pracownika z obiektu na obiekt aby "zapchał dziurę". Znam miejsca gdzie przestało to być możliwe bo jednak zaczęto wnikać czy dany człowiek aby w dniu poprzednim nie był w pracy na innej pobliskiej JW. Ale są miejsca gdzie dalej nikogo to nie interesuje liczy się tylko aby był stan osobowy. Mało tego, jest wiele miejsc (już nie JW) gdzie nie sprawdza się czy w chwili rozpoczęcia pracy jest pełna obsada. Dlatego możliwym jest że pracownik kończący dyżur pozostaje 1-2 h a nawet i dłużej aż doleci "pracuś" z innego obiektu, bo kończy swą robotę o tej samej porze lub później. No i oczywistym jest (chyba nie muszę nikogo przekonywać) że są przypadki przebywania na jednym obiekcie np. 2 doby. No ale jedyną reakcją osób tam pracujących jest tylko komentarz" Ooooo, to dzisiaj pan znowu!! " Gdyby takie rzeczy przestały być możliwe szybciutko okazało by się że pracowników jest grubo za mało.
A konwojenci wyrabiający dużo godzin ponad etat to też nie jest ewenement tylko częsty przypadek. A nie jest to chyba praca" ot taka sobie"

Awatar użytkownika

klansman
Pułkownik
Pułkownik
Posty: 2498
Rejestracja: 06 gru 2012 14:15
Podziękował: 52 razy
Otrzymał/a podziekowań: 366 razy
Status: Offline

Re: Ochroniarzy coraz mniej

Postautor: klansman » 17 sie 2019 08:53

Na moim byłym obiekcie pracowaliśmy na dwie zmiany, 15-22 i 22-7. A że krótkie te zmiany to połączyłem sobie z kolegą co nam spasowało żeby przyjść na 15 i zostać do 7. No i pierwsza taka połączona zmiana wypadła na mnie. O 15 pożegnałem pracowników firmy a o 7 przywitałem. No i od rana zrobiła się afera o której nie wiedziałem bo nikt mnie nie zapytał dlaczego zostałem na noc. Poszedłem do domu a z obiektu zaczęli wydzwaniać do agencji że grafik się sypnął, pan Y nie przyszedł do pracy i Pan X musiał zostać, to jest niedopuszczalne, zerwą umowę, jak tak można itd. Także nie każdy obiekt ma gdzieś firmy zewnętrzne, jak widać niektórzy pilnują i bacznie obserwują co się u nich wyprawia.

Awatar użytkownika

yachim
Major
Major
Posty: 1102
Rejestracja: 15 sty 2018 22:19
Podziękował: 8 razy
Otrzymał/a podziekowań: 107 razy
Status: Offline

Re: Ochroniarzy coraz mniej

Postautor: yachim » 17 sie 2019 08:55

No i wciąż nie zapominajmy o emerytach, do handlu raczej się nie pchają. Nie zapominajmy też że są to też młodzi emeryci. :)

Awatar użytkownika

yachim
Major
Major
Posty: 1102
Rejestracja: 15 sty 2018 22:19
Podziękował: 8 razy
Otrzymał/a podziekowań: 107 razy
Status: Offline

Re: Ochroniarzy coraz mniej

Postautor: yachim » 17 sie 2019 08:56

klansman pisze:Na moim byłym obiekcie pracowaliśmy na dwie zmiany, 15-22 i 22-7. A że krótkie te zmiany to połączyłem sobie z kolegą co nam spasowało żeby przyjść na 15 i zostać do 7. No i pierwsza taka połączona zmiana wypadła na mnie. O 15 pożegnałem pracowników firmy a o 7 przywitałem. No i od rana zrobiła się afera o której nie wiedziałem bo nikt mnie nie zapytał dlaczego zostałem na noc. Poszedłem do domu a z obiektu zaczęli wydzwaniać do agencji że grafik się sypnął, pan Y nie przyszedł do pracy i Pan X musiał zostać, to jest niedopuszczalne, zerwą umowę, jak tak można itd. Także nie każdy obiekt ma gdzieś firmy zewnętrzne, jak widać niektórzy pilnują i bacznie obserwują co się u nich wyprawia.

Tylko mi nie pisz że to jest norma, bo ja też pisałem że na niektórych JW pewne numery nie przechodzą. NA NIEKTÓRYCH.

Wróć do „Analiza ogólna”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości