Ochroniarzy coraz mniej

Awatar użytkownika

KarolWielki
Chorąży
Chorąży
Posty: 532
Rejestracja: 10 lip 2016 13:49
Podziękował: 55 razy
Otrzymał/a podziekowań: 52 razy
Status: Offline

Re: Ochroniarzy coraz mniej

Postautor: KarolWielki » 17 sie 2019 09:00

senex pisze:
KarolWielki pisze: właśnie obok mnie teraz siedzi taki łobuz 70+ co ma w tym miesiącu 168 h + 312 h,

I żyje? Końskie zdrowie? Po siedemdziesiątce i taki sprawny?
To oznacza, że w ochronie da się tyle pracować w efekcie bez uszczerbku na zdrowiu. Bo. Posiedzi sobie, odpocznie, kawka, herbatka, spacerek zdrowotny ( bo na żaden obchód nie pójdzie) obiadek, wyśpi się, żadnych interwencji podejmować nie musi, zaszczyca obiekt swoją szlachetna obecnością. Oznacza to także, że własnie ktoś taki jest tam potrzebny ewentualnie wystarczy do zapewnienia właściwego poziomu hymmm, bezpieczeństwa na obiekcie. Tym samym nie jest tam potrzebny młody, sprawny, wykwalifikowany pracownik ochrony którego należy dobrze wynagradzać.
Uważam,że tak i bardzo podobnie wygląda znacząca większość ochrony, gdzie bezpieczeństwo sprowadza się do bycia w miejscu i czasie. Dotyczy to zarówno ochrony kwalifikowanej i nie. Zniesienie egzaminów po kursie spowodowało, że nie brakuje kwalifikowanych pracowników ochrony i zapewne jeszcze długo nie będzie. Powoli ( bardzo powoli) zaczyna brakować kwalifikowanych z dopuszczeniem do broni, lecz jak mniemam jest to proces rozłożony na lata i nie ze względu na trudność ( banalność jak część twierdzi) egzaminu, lecz na powolność w wykruszaniu się starych pracowników ochrony już posiadających dopuszczenie.
Nie znam ani z autopsji ani z opowiadań sytuacji aby przykładowo wobec braku obsady został odwołany jakiś konwój, nie został obsadzony jakiś posterunek, jakiś obiekt pozostał bez ochrony ( nadzoru). Jak dotąd zawsze znalazł się człowiek który swą szlachetną obecnością zapełnił lukę. Dlatego tez uważam, że pracowników w ochronie nie brakuje. Tam gdzie ludzi faktycznie brakuje tam stawki rosną.


Ogarnięty facet, bez otyłości, bez nałogów. Ogarnia sprawnie ipohna czy tablet, po studiach nawet. Tylko z długami, które będzie spłaca jeszcze 2 lata, pracując w takim systemie
KarolWielki 33/6

Awatar użytkownika

klansman
Pułkownik
Pułkownik
Posty: 2540
Rejestracja: 06 gru 2012 14:15
Podziękował: 53 razy
Otrzymał/a podziekowań: 367 razy
Status: Offline

Re: Ochroniarzy coraz mniej

Postautor: klansman » 17 sie 2019 12:25

KarolWielki pisze:
senex pisze:
KarolWielki pisze: właśnie obok mnie teraz siedzi taki łobuz 70+ co ma w tym miesiącu 168 h + 312 h,

I żyje? Końskie zdrowie? Po siedemdziesiątce i taki sprawny?
To oznacza, że w ochronie da się tyle pracować w efekcie bez uszczerbku na zdrowiu. Bo. Posiedzi sobie, odpocznie, kawka, herbatka, spacerek zdrowotny ( bo na żaden obchód nie pójdzie) obiadek, wyśpi się, żadnych interwencji podejmować nie musi, zaszczyca obiekt swoją szlachetna obecnością. Oznacza to także, że własnie ktoś taki jest tam potrzebny ewentualnie wystarczy do zapewnienia właściwego poziomu hymmm, bezpieczeństwa na obiekcie. Tym samym nie jest tam potrzebny młody, sprawny, wykwalifikowany pracownik ochrony którego należy dobrze wynagradzać.
Uważam,że tak i bardzo podobnie wygląda znacząca większość ochrony, gdzie bezpieczeństwo sprowadza się do bycia w miejscu i czasie. Dotyczy to zarówno ochrony kwalifikowanej i nie. Zniesienie egzaminów po kursie spowodowało, że nie brakuje kwalifikowanych pracowników ochrony i zapewne jeszcze długo nie będzie. Powoli ( bardzo powoli) zaczyna brakować kwalifikowanych z dopuszczeniem do broni, lecz jak mniemam jest to proces rozłożony na lata i nie ze względu na trudność ( banalność jak część twierdzi) egzaminu, lecz na powolność w wykruszaniu się starych pracowników ochrony już posiadających dopuszczenie.
Nie znam ani z autopsji ani z opowiadań sytuacji aby przykładowo wobec braku obsady został odwołany jakiś konwój, nie został obsadzony jakiś posterunek, jakiś obiekt pozostał bez ochrony ( nadzoru). Jak dotąd zawsze znalazł się człowiek który swą szlachetną obecnością zapełnił lukę. Dlatego tez uważam, że pracowników w ochronie nie brakuje. Tam gdzie ludzi faktycznie brakuje tam stawki rosną.


Ogarnięty facet, bez otyłości, bez nałogów. Ogarnia sprawnie ipohna czy tablet, po studiach nawet. Tylko z długami, które będzie spłaca jeszcze 2 lata, pracując w takim systemie



Jak mu zdrowie pozwoli.

Awatar użytkownika

Razorblade1967
Generał Dywizji
Generał Dywizji
Posty: 4120
Rejestracja: 18 paź 2011 19:45
Podziękował: 12 razy
Otrzymał/a podziekowań: 828 razy
Status: Offline

Re: Ochroniarzy coraz mniej

Postautor: Razorblade1967 » 18 sie 2019 06:25

yachim pisze:Kolega z YT bardzo szybko zyskał posłuch bo był już bohaterem "Uwagi" w TVN. I nie były to tzw. "kulisy sławy" tylko program czysto interwencyjny czyli wizyta w towarzystwie dziennikarza w Urzędzie Dozoru Technicznego. Patologie tam występujące tyczą się nie tylko ludzi ale i sprzętu.

Acha.. czyli "dziennikarska sensacja", polegająca na pokazaniu jakiegoś przypadku w taki sposób by był odpowiednio "sensacyjny", aby program dobrze się sprzedał? Dalej jestem sceptyczny co do tego, czy pokazuje to ogólną i przeciętną sytuację w tej branży. No, ale nie podyskutuje bo na ten temat akurat nie posiadam rzeczywistej wiedzy - a więc nie wiem czy faktycznie tam ludzi brakuje i jakie są rzeczywiście przeciętne warunki pracy i płacy.

yachim pisze:A co do ochrony, to co, brak ludzi już nie wystarczy aby rosły stawki? No z Twojego poprzedniego wpisu wynika że powinno wystarczyć. A teraz nagle wyskoczyła jakość pracy?

A jakość pracy nie jest ściśle związana zarówno z płacą, jak i z czasem pracy? Chyba nie sugerujesz, że w sytuacji gdy pracownik wyrabia 300 godzin pracy miesięcznie można mówić o jakiejś sensownej jakości pracy?

yachim pisze:A może coś o jakości firm w tej branży napiszesz. Ciuchy dla pracowników ostatniego sortu, kombinowane umowy, jedna kurtka na kilku chłopa itd.

Kolejna sprawa ściśle powiązana... Zarówno wynagrodzenie, jak i warunki pracy (w tym odzież robocza) to czynniki pokazujące, że na rynku pracy nie ma specjalnego niedoboru pracowników danej branży.

No bo skoro są chętni by w takich warunkach pracować... to co ma skłonić pracodawcę do ich poprawy? Po co ma ponosić koszty, skoro znajduje chętnych do pracy za takie stawki i w takich warunkach?

yachim pisze:A wśród pracowników handlu jakaś szczególna jakość pracy i umiejętności jest wymagana? Do dźwigania i ustawiania towaru orłem być nie trzeba. Więc chyba raczej gdzie indziej leży problem.

No tak... tylko jeżeli sprowadzasz pojęcie "pracownik handlu" do poziomu pracownika najniższego szczebla w wielkopowierzchniowych sklepach spożywczych to faktycznie zapewne "orłem być nie trzeba". A jednak nawet takich pracowników brakowało i trzeba było stawki w ostatnich latach dość znacząco podnieść.

Ogólnie to w handlu "jakość pracy" polega na umiejętności sprzedaży (kontakt z klientem) oraz umiejętności doboru odpowiedniego towaru (aby się sprzedał i to na zasadzie kupić jak najtaniej, sprzedać jak najdrożej)... plus oczywiście otoczka formalna tej sprzedaży. Dlatego w wielu firmach zajmujących się handlem znacząca część wynagrodzenia jest uzależniona od "wyników" finansowych firmy czy działań w tej materii konkretnego pracownika.

yachim pisze:Więc chyba raczej gdzie indziej leży problem.

Nie ma innych przyczyn niskich zarobków i złych warunków pracy w ochronie niż wymienione i takie same jak w innych branżach.

Jeżeli w praktyce można zatrudnić pracownika za niską stawkę, to nie ma sensu zatrudniać za wyższą.

Jeżeli przy tym nie wymaga się od takiego pracownika "jakości pracy"... bo w przypadku pracy po 250-300 godzin jej nie ma, samo zdobycie formalnych kwalifikacji jest proste i nie zajmuje wiele czasu, a do tego do roboty można przyjąć w zasadzie każdego, bo jakiekolwiek zdolności i predyspozycje nie mają znaczenia to wynikiem są niskie płace i kiepskie warunki pracy.

Ten "problem leży" w tym, że w zdecydowanej większości "ochrony" wymaga się od pracownika by był i ewentualnie nie spał w robocie. I skoro znajduje się takich spełniających te "warunki" to stawki są adekwatne do tych "wymagań" i sytuacji na rynku pracy. Gdyby chętnych nie było (też do siedzenia po 300 godzin) to z konieczności musieliby stawki podnieść i warunki pracy poprawić... wyraźnie nie muszą.

Senex pisze:Dlatego tez uważam, że pracowników w ochronie nie brakuje. Tam gdzie ludzi faktycznie brakuje tam stawki rosną.

Mam podobne zdanie... w praktyce ich nie brakuje. Może nie "walą drzwiami i oknami", ale pomimo pewnych trudności można zatrudnić tylu (lub na taki czas pracy) by wykonać to co jest konieczne.

Tam gdzie wystąpił rzeczywisty niedobór odpowiedniego pracownika to wynagrodzenia wzrosły, a warunki pracy uległy poprawie. To prosty i nie niezmienny "od zawsze" mechanizm.
To nie sztuka zginąć za Ojczyznę, sztuka spowodować by nieprzyjaciel oddał życie za swoją.

Awatar użytkownika

senex
Generał Dywizji
Generał Dywizji
Posty: 4960
Rejestracja: 02 gru 2013 11:40
Podziękował: 191 razy
Otrzymał/a podziekowań: 542 razy
Status: Offline

Re: Ochroniarzy coraz mniej

Postautor: senex » 18 sie 2019 07:06

yachim pisze:Są przypadki że firmy dostają kary za brak pracownika na zmianie (nawet kilkanaście tysięcy) szczególnie na JW.

I bardzo mnie to cieszy.
Kary winny być na tyle dotkliwe by agencja ochrony zapewniła stosowna obsadę, między innymi poprzez stosowne zwiększenie stawek, by znaleźli się chętni na ten obiekt. Szkoda tylko, że nie jest to zwyczajowa praktyka.
yachim pisze:Dlatego też nagminne jest przewożenie pracownika z obiektu na obiekt aby "zapchał dziurę".

Czyli potwierdzasz, że jednak pracowników ochrony nie brakuje, bo jednak chętni się znaleźli. Nie ma na innym obiekcie to tam tez powinni zapłacić stosowna kare.
yachim pisze:. Znam miejsca gdzie przestało to być możliwe bo jednak zaczęto wnikać czy dany człowiek aby w dniu poprzednim nie był w pracy na innej pobliskiej JW.

I co? Chętni do pracy są? Stosowna obsada została zapewniona? Czy może agencja oszukuje zleceniodawcę? A może zeszli z obiektu, bo nie mieli obsady?
yachim pisze: Gdyby takie rzeczy przestały być możliwe szybciutko okazało by się że pracowników jest grubo za mało.

Jednak ze względu na specyfikę zawodu gdzie praca zwykle jest lekka, łatwa i przyjemna, a dla niektórych połączona z ogromnym prestiżem jest to możliwe. Jest to jednak z patologii branży i niestety zwykle sami na to pozwalamy, własnie między innymi zgadzając się na pracę po kilkaset godzin. Tak, gdy przestaniemy pracować po te kilkaset godzin, zgadzać się na przebywanie w pracy po dwie doby, okaże się, że pracowników ochrony jest za mało.Lecz niestety na to się nie zanosi, właśnie ze względu na specyfikę pracy polegającej głównie na byciu w miejscu i czasie. Tym samym jak dotąd pracowników nie brakuje.
yachim pisze:A konwojenci wyrabiający dużo godzin ponad etat to też nie jest ewenement tylko częsty przypadek. A nie jest to chyba praca" ot taka sobie"
Oczywiście, że nie jest to praca "ot taka sobie". Tylko co z tego, skoro konwojentom to odpowiada. Mają stosowny zasób sił, to pracują. Wiele oczywiście zależy tez od formy wykonywanego konwoju. Wielu taka praca odpowiada, nawet na forum chwalili się swoimi zarobkami. Etat i nie oskładkowane zlecenie i minimum 240 godzin. A gdyby tak tylko etat? Trzeba by nająć nowych konwojentów, którzy musieli by mieć stosowną motywację ( wynagrodzenie) do zrobienia odpowiednich kwalifikacji.
Każda przebyta do końca droga prowadzi dokładnie donikąd

Awatar użytkownika

Bolo
Generał Brygady
Generał Brygady
Posty: 3672
Rejestracja: 28 gru 2010 20:59
Podziękował: 64 razy
Otrzymał/a podziekowań: 176 razy
Status: Offline

Re: Ochroniarzy coraz mniej

Postautor: Bolo » 19 sie 2019 16:56

senex pisze:
yachim pisze:Są przypadki że firmy dostają kary za brak pracownika na zmianie (nawet kilkanaście tysięcy) szczególnie na JW.

I bardzo mnie to cieszy.
Kary winny być na tyle dotkliwe by agencja ochrony zapewniła stosowna obsadę, między innymi poprzez stosowne zwiększenie stawek, by znaleźli się chętni na ten obiekt. Szkoda tylko, że nie jest to zwyczajowa praktyka.


Zwyczajową praktyką jest również (szczególnie na JW), że zamawiający ma kasę na zamówienie ze stawkami z przed 3 lat.

Awatar użytkownika

klansman
Pułkownik
Pułkownik
Posty: 2540
Rejestracja: 06 gru 2012 14:15
Podziękował: 53 razy
Otrzymał/a podziekowań: 367 razy
Status: Offline

Re: Ochroniarzy coraz mniej

Postautor: klansman » 19 sie 2019 17:19

yachim pisze:
klansman pisze:Na moim byłym obiekcie pracowaliśmy na dwie zmiany, 15-22 i 22-7. A że krótkie te zmiany to połączyłem sobie z kolegą co nam spasowało żeby przyjść na 15 i zostać do 7. No i pierwsza taka połączona zmiana wypadła na mnie. O 15 pożegnałem pracowników firmy a o 7 przywitałem. No i od rana zrobiła się afera o której nie wiedziałem bo nikt mnie nie zapytał dlaczego zostałem na noc. Poszedłem do domu a z obiektu zaczęli wydzwaniać do agencji że grafik się sypnął, pan Y nie przyszedł do pracy i Pan X musiał zostać, to jest niedopuszczalne, zerwą umowę, jak tak można itd. Także nie każdy obiekt ma gdzieś firmy zewnętrzne, jak widać niektórzy pilnują i bacznie obserwują co się u nich wyprawia.

Tylko mi nie pisz że to jest norma, bo ja też pisałem że na niektórych JW pewne numery nie przechodzą. NA NIEKTÓRYCH.


Nie napisałem że to norma, wspomniałem iż można trafić na firmę która interesuje się firmami, zewnętrznymi.


gonzo67
Szeregowy
Szeregowy
Posty: 23
Rejestracja: 04 mar 2019 09:22
Status: Offline

Re: Ochroniarzy coraz mniej

Postautor: gonzo67 » 29 sie 2019 08:45

Kolejny raz ... dokąd AO będą miały emerytów i rencistów a zwłaszcze tych z MSW lub wcześniejszych formacji to nic a nic sie w tym bagnie na lepsze nie zmieni,no chyba że Rząd z Ustawy podniesie stawki i zniesie umowy zlecenia itp dziadostwo bo jak mówię nic się nie zmieni na korzyść pracowników.
Jeszcze trzeba by było odpowiednio czyli sumiennie i szacunkiem traktować tych pracowników co jeszcze chcą dalej pracować,podnosić kwalifikacje.
Z tym iz AO nawet na szkoleniach zarabia na pracownikach i to spore sumki.

Awatar użytkownika

KarolWielki
Chorąży
Chorąży
Posty: 532
Rejestracja: 10 lip 2016 13:49
Podziękował: 55 razy
Otrzymał/a podziekowań: 52 razy
Status: Offline

Re: Ochroniarzy coraz mniej

Postautor: KarolWielki » 31 sie 2019 10:27

Swoją drogą ciekawe jak to będzie wyglądało za 10-15 lat, kiedy starsi pracownicy odejdą na emerytury... kto zastąpi ich w WSO, jak mało kto robi kwity na dopuszczenie
KarolWielki 33/6

Awatar użytkownika

klansman
Pułkownik
Pułkownik
Posty: 2540
Rejestracja: 06 gru 2012 14:15
Podziękował: 53 razy
Otrzymał/a podziekowań: 367 razy
Status: Offline

Re: Ochroniarzy coraz mniej

Postautor: klansman » 31 sie 2019 12:58

KarolWielki pisze:Swoją drogą ciekawe jak to będzie wyglądało za 10-15 lat, kiedy starsi pracownicy odejdą na emerytury... kto zastąpi ich w WSO, jak mało kto robi kwity na dopuszczenie


Chwilowo podniosą stawki, rynek się ponownie zapełni ludźmi chcącymi dobrze zarobić przy pracy z bronią, jak już będzie więcej chętnych niż miejsc pracy to znowu zaczną dziadować stawkami w dół.

Awatar użytkownika

senex
Generał Dywizji
Generał Dywizji
Posty: 4960
Rejestracja: 02 gru 2013 11:40
Podziękował: 191 razy
Otrzymał/a podziekowań: 542 razy
Status: Offline

Re: Ochroniarzy coraz mniej

Postautor: senex » 01 wrz 2019 08:16

klansman pisze:Chwilowo podniosą stawki, rynek się ponownie zapełni ludźmi chcącymi dobrze zarobić przy pracy z bronią, jak już będzie więcej chętnych niż miejsc pracy to znowu zaczną dziadować stawkami w dół.

Chyba jedno z bardziej naturalnych praw rynku.
Brak pracowników powoduje wzrost stawek, ich nadmiar stawki w dół. Może być jak pisze Karol, że zacznie brakować ludzi z dopuszczeniem gdy zaczną odchodzić starzy pracownicy, ci posiadający dopuszczenie. Obecnie brakuje motywacji do robienia dopuszczenia. Obserwuję to na wielu obiektach. Ma tego kwalifikowanego i skoro dopuszczenie nie jest wymagane nie kwapi się by je zrobić. Po i po co? Siedzi sobie grzecznie na obiekcie, trzepie po 240 - 300 godzin, nie przemęczony, a wręcz wypoczęty to na cholerę mu to dopuszczenie. Gdzie pójdzie, co będzie robił? Na JW stawka o 2 zł wyższa, do konwojów to samo. A odpowiedzialność własnie za broń ogromna. I co więcej na takiej JW czy w konwoju to już jednak trzeba popracować. Nie da się 12 godzin spędzić na dupie oglądają tv. Te nieco wyższe stawki nie rekompensują zastanych tam trudów. Bo dlaczego stawki na obiektach handlowych są wyższe niż nawet na kwalifikowanej stacjonarnej. Odpadają badania, kursy. Bo jest mało chętnych do tej pracy. Kilka czy kilkanaście godzin na linii kas, na nogach, użeranie się z klientami ( co się chamie patrzysz), przełożonymi ( wyniki, wyniki). Wyższa stawka nie rekompensuje trudów. Niech ma w handlu te 2 zł na godzinę więcej. Przy 240 godzinach wyrobi 480 zł więcej nic ze stawką o dwa zł niższą, lecz jakim kosztem. Natomiast jeden 24 godziny dyżur to blisko 300 zł. Odbębniony w spokojną niedzielę, drugi sobie zrobi w spokojną sobotę i zarobi więcej i się nie przemęczy.
Każda przebyta do końca droga prowadzi dokładnie donikąd

Awatar użytkownika

klansman
Pułkownik
Pułkownik
Posty: 2540
Rejestracja: 06 gru 2012 14:15
Podziękował: 53 razy
Otrzymał/a podziekowań: 367 razy
Status: Offline

Re: Ochroniarzy coraz mniej

Postautor: klansman » 01 wrz 2019 09:47

Święta racja Senex, sam mam kpof bez dopuszczenia, wcześniej (przed deregulacją) miałem licencje II stopnia. Kto już zazna "cieciowania" w spokoju i ciszy to się łatwo nie da rzucić na "trudny" obiekt. Na takie lecą w pierwszej kolejności świerzaki co jeszcze nie wiedzą że może być lepiej za te same pieniądze albo ciut mniejsze. Jak nas pozabierali ze spółdzielni to żaden nie trafił ani na sklep czy fabrykę co jest jakikokwiek ruch. Każdy stary wyga co ma kilkanaście lat przepracowanych od razu się postawił. Ja na monitoring poszedłem, jeden kolega na fabrykę ale same nocki (fabryka nie pracuje wtedy) a trzeci na budowę. Jak jest na budowie pisać nie trzeba :-)

Wróć do „Analiza ogólna”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 15 gości