Reklama

Ekspert: Ochroniarz chce cię wylegitymować?

Awatar użytkownika

Topic author
Bolo
Generał Brygady
Generał Brygady
Posty: 3425
Rejestracja: 28 gru 2010 20:59
Podziękował: 51 razy
Otrzymał/a podziekowań: 148 razy
Status: Offline

Ekspert: Ochroniarz chce cię wylegitymować?

Postautor: Bolo » 14 kwie 2018 17:49

Wspomniał pan o ochroniarzach kwalifikowanych. Czy dla zwykłego człowieka to rozróżnienie ma znaczenie?
- Ma, ale klient kwalifikowanego ochroniarza nie rozpozna. Kwalifikowany pracownik ochrony może użyć broni palnej i środków przymusu bezpośredniego: siły fizycznej, chwytów obezwładniających, chwytów transportowych, pałki służbowej, kajdanek, gazu, psa służbowego. W sklepach ochrona nie ma broni palnej. Kwalifikowany pracownik teoretycznie powinien umieć spacyfikować osobę agresywną i niepodporządkowującą się poleceniom.
Więcej: http://kobieta.gazeta.pl/kobieta/7,1078 ... ostac.html



Ma kwalifikacje i może używać broni, ups a i słownictwo - pacyfikować. Grubo.

Awatar użytkownika

yachim
Plutonowy
Plutonowy
Posty: 241
Rejestracja: 15 sty 2018 22:19
Podziękował: 6 razy
Otrzymał/a podziekowań: 27 razy
Status: Offline

Re: Ekspert: Ochroniarz chce cię wylegitymować?

Postautor: yachim » 14 kwie 2018 18:20

Gdyby miał ze 60 lat to bym go zrozumiał. Barwne wspomnienia z przeszłości, pacyfikacje, prowokacje. Łza w oku mogła by mu się zakręcić, dawnych wspomnień czar.

Awatar użytkownika

Cyborg
Generał Dywizji
Generał Dywizji
Posty: 4605
Rejestracja: 03 cze 2016 15:52
Podziękował: 673 razy
Otrzymał/a podziekowań: 269 razy
Status: Online

Re: Ekspert: Ochroniarz chce cię wylegitymować?

Postautor: Cyborg » 14 kwie 2018 18:43

Generalnie to żal mi tych ochroniarzy z supermarketów.
Ciągłe "wiesza się na nich psy".
A przecież, są tam przede wszystkim po to, aby przeciwdziałać kradzieżom.

Widziałem sam, nieraz, na własne oczy jak męczyli się z jakimiś "wyrostkami", starając się nie zrobić im krzywdy. A tamci ich (dosłownie) opluwali i wyzywali.

Oto jedna, z wielu podobnych sytuacji.
Link: http://www.gazetawroclawska.pl/wiadomos ... ,13095222/

Tak naprawdę, to większe prawa – jeżeli chodzi o ujęcie sprawcy przestępstwa bądź wykroczenia – ma zwykły obywatel.
Bo nie będąc pracownikiem ochrony, nie musi on działać zgodnie z przepisami ustawy o ochronie osób i mienia. A co za tym idzie, może on takiemu jegomościowi, w ramach obrony koniecznej, zwyczajnie spuścić wpierdol.

Awatar użytkownika

Mad Matt
Porucznik
Porucznik
Posty: 557
Rejestracja: 04 wrz 2017 00:21
Podziękował: 209 razy
Otrzymał/a podziekowań: 71 razy
Status: Offline

Re: Ekspert: Ochroniarz chce cię wylegitymować?

Postautor: Mad Matt » 15 kwie 2018 00:20

Przerabiałem handlówki, te spokojne to prosta spokojna praca za sporą gotówkę jak na pracę dla ludzi z łapanki, te ruchliwe obiekty za to, to ta sama kasa za syf i codzienne incydenty.

Awatar użytkownika

pistol
Kapral
Kapral
Posty: 75
Rejestracja: 28 lis 2012 14:46
Otrzymał/a podziekowań: 12 razy
Status: Offline

Re: Ekspert: Ochroniarz chce cię wylegitymować?

Postautor: pistol » 15 kwie 2018 06:57

Poczytajcie komentarze tego zezwierzęconego społeczeństwa pod artykułem. Ludzie to jednak bydło, któremu się wydaje, że zna przepisy prawa. Problem tylko w tym, że mało który milicjant proponuje 500 za nieokazanie dokumentu. Gdyby tak robili swołocz szybko zmieniłaby zdanie w kwestii legitymowania.

Awatar użytkownika

senex
Generał Dywizji
Generał Dywizji
Posty: 4017
Rejestracja: 02 gru 2013 11:40
Podziękował: 149 razy
Otrzymał/a podziekowań: 460 razy
Status: Online

Re: Ekspert: Ochroniarz chce cię wylegitymować?

Postautor: senex » 15 kwie 2018 07:24

Cyborg pisze:Generalnie to żal mi tych ochroniarzy z supermarketów.
Ciągłe "wiesza się na nich psy".
A przecież, są tam przede wszystkim po to, aby przeciwdziałać kradzieżom.

Niestety to wszystko smutna prawda.
To trudna i niewdzięczna praca niedająca wiele satysfakcji, co więcej bardzo często jest źródłem wielu kłopotów czy nieporozumień w związku z nieznajomością obowiązujących przepisów prawa czy to przez klientów czy tez przez samych pracowników ochrony.
Cyborg pisze:Tak naprawdę, to większe prawa – jeżeli chodzi o ujęcie sprawcy przestępstwa bądź wykroczenia – ma zwykły obywatel.

A tutaj, to już mojej zgodny nie ma.
Czy to pracownik ochrony, czy obywatel mają te same i takie same prawa, bez względu na
Cyborg pisze:Bo nie będąc pracownikiem ochrony, nie musi on działać zgodnie z przepisami ustawy o ochronie osób i mienia. A co za tym idzie, może on takiemu jegomościowi, w ramach obrony koniecznej, zwyczajnie spuścić wpierdol.
a przestrzeganie przepisów ustawy to bardziej bym traktował jako rozszerzenie praw obywatelskich wynikających z prawa do obrony koniecznej czy stanu wyższej konieczności. Natomiast co do
Cyborg pisze: zwyczajnie spuścić wpierdol.
to osobiście bardziej ostrożnie bym podchodził do tego temu by nie przekroczyć granic.
Każda przebyta do końca droga prowadzi dokładnie donikąd

Awatar użytkownika

klansman
Major
Major
Posty: 1500
Rejestracja: 06 gru 2012 14:15
Podziękował: 23 razy
Otrzymał/a podziekowań: 257 razy
Status: Offline

Re: Ekspert: Ochroniarz chce cię wylegitymować?

Postautor: klansman » 15 kwie 2018 09:58

Pyskówka pod artykułem rozwala. I przez takich "prawników" robota jest dwa razy gorsza.

Awatar użytkownika

Cyborg
Generał Dywizji
Generał Dywizji
Posty: 4605
Rejestracja: 03 cze 2016 15:52
Podziękował: 673 razy
Otrzymał/a podziekowań: 269 razy
Status: Online

Re: Ekspert: Ochroniarz chce cię wylegitymować?

Postautor: Cyborg » 15 kwie 2018 10:50

Cyborg pisze:zwyczajnie spuścić wpierdol.
senex pisze:to osobiście bardziej ostrożnie bym podchodził do tego temu by nie przekroczyć granic

Nie miałem na myśli użycia np. sztachety albo kija baseballowego wobec sprawcy kradzieży.
Chodzi o to że zwykły obywatel nie musi się aż tak cackać ze sprawcą kradzieży jak PO.

Awatar użytkownika

Mad Matt
Porucznik
Porucznik
Posty: 557
Rejestracja: 04 wrz 2017 00:21
Podziękował: 209 razy
Otrzymał/a podziekowań: 71 razy
Status: Offline

Re: Ekspert: Ochroniarz chce cię wylegitymować?

Postautor: Mad Matt » 15 kwie 2018 17:20

Przeczytałem komentarze pod artykułem, tak jakoś zrobiło mi się przykro, że wykonywany przeze mnie sumiennie zawód jest tak traktowany...

Awatar użytkownika

Paweł Bilko
Sierżant
Sierżant
Posty: 305
Rejestracja: 20 gru 2014 09:53
Podziękował: 61 razy
Otrzymał/a podziekowań: 49 razy
Status: Offline

Re: Ekspert: Ochroniarz chce cię wylegitymować?

Postautor: Paweł Bilko » 15 kwie 2018 19:01

Bolo pisze:...
Ma kwalifikacje i może używać broni, ups a i słownictwo - pacyfikować. Grubo.


Bolo czasami trzeba os powiezieć dosadnie, dzisiaj tylko tak kontrowersyjne nazwanie rzeczy przykówa uwagę.

Co do komentarzy pod artykułem to mnie nie dziwią, usiekłem z SUFO do sklepu. Złapałem jakies 2 lata temu aplikant prawa na kradzierzy art. biurowychza kwote okolo 15 pln zarobił dwa kwity 500 za odmowe legitymowania i 300 za kradzież.

Też był zdziwiony, że jestem uprawniony na mocy ustawy.
http://www.ornontowiceinfo.pl/
http://www.detektywmalopolska.pl/

Awatar użytkownika

Razorblade1967
Pułkownik
Pułkownik
Posty: 2909
Rejestracja: 18 paź 2011 19:45
Podziękował: 7 razy
Otrzymał/a podziekowań: 662 razy
Status: Offline

Re: Ekspert: Ochroniarz chce cię wylegitymować?

Postautor: Razorblade1967 » 15 kwie 2018 19:09

W sumie jak mógłbym coś podpowiedzieć... to proponuje w tego typu artykułach podawać podstawę prawną twierdzeń. Oczywiście debilnych komentarzy to nie wykluczy, ale przynajmniej ci rozsądni czytający będą wiedzieli więcej i twierdzenia będą wiarygodniejsze.

Awatar użytkownika

Paweł Bilko
Sierżant
Sierżant
Posty: 305
Rejestracja: 20 gru 2014 09:53
Podziękował: 61 razy
Otrzymał/a podziekowań: 49 razy
Status: Offline

Re: Ekspert: Ochroniarz chce cię wylegitymować?

Postautor: Paweł Bilko » 15 kwie 2018 19:28

Wywiad był telefoniczny i bez autoryzacji przed publikacją, ale uwaga bardzo cenna, żeby tego pilnować.
http://www.ornontowiceinfo.pl/
http://www.detektywmalopolska.pl/

Awatar użytkownika

Topic author
Bolo
Generał Brygady
Generał Brygady
Posty: 3425
Rejestracja: 28 gru 2010 20:59
Podziękował: 51 razy
Otrzymał/a podziekowań: 148 razy
Status: Offline

Re: Ekspert: Ochroniarz chce cię wylegitymować?

Postautor: Bolo » 16 kwie 2018 19:36

Paweł Bilko pisze:Bolo czasami trzeba os powiezieć dosadnie, dzisiaj tylko tak kontrowersyjne nazwanie rzeczy przykówa uwagę.



Ale nie ustami eksperta, to my jesteśmy dobrzy a reszta zła ;)

Awatar użytkownika

Paweł Bilko
Sierżant
Sierżant
Posty: 305
Rejestracja: 20 gru 2014 09:53
Podziękował: 61 razy
Otrzymał/a podziekowań: 49 razy
Status: Offline

Re: Ekspert: Ochroniarz chce cię wylegitymować?

Postautor: Paweł Bilko » 20 kwie 2018 05:36

Bolo pisze:
Paweł Bilko pisze:Bolo czasami trzeba os powiezieć dosadnie, dzisiaj tylko tak kontrowersyjne nazwanie rzeczy przykówa uwagę.



Ale nie ustami eksperta, to my jesteśmy dobrzy a reszta zła ;)


Nie uważam się za eksperta.
Media nadużywają tego terminu, dla nich każdy kto się wypowie to „ekspert”.
http://www.ornontowiceinfo.pl/
http://www.detektywmalopolska.pl/

Awatar użytkownika

Epitet
Generał
Generał
Posty: 12422
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 475 razy
Otrzymał/a podziekowań: 535 razy
Status: Offline

Re: Ekspert: Ochroniarz chce cię wylegitymować?

Postautor: Epitet » 08 maja 2018 10:07

Skrócona wersja wywiadu w mediach mi zupełnie nie odpowiada.

link http://kobieta.gazeta.pl/kobieta/7,1078 ... ostac.html

Co może zrobić ochroniarz?

Czy ochroniarz ma prawo nas wylegitymować?
Przeszukać nas i nasze rzeczy?
Co robić, kiedy opuszczając sklep, usłyszymy piszczące bramki?

Paweł Bilko ze Stowarzyszenia Pracowników Ochrony rozwiewa wątpliwości.

Ola Długołęcka, Kobieta.gazeta.pl:
Wyobraźmy sobie sytuację, która pewnie przytrafiła się większości z nas.
Przechodzimy przez bramki w sklepie, a one zaczynają piszczeć.
Wiemy, że niczego nie ukradliśmy.
Mamy się zatrzymać, czy możemy zignorować piszczenie?

Paweł Bilko, Prezes Polskiego Stowarzyszenia Pracowników Ochrony:

Po pierwsze proponowałbym zachować spokój.
Nie radzę się oddalać, bo może to zostać potraktowane jako próba ucieczki z ukradzionym towarem.
A w takim wypadku kwalifikowani pracownicy służby ochrony mogą zastosować środki przymusu bezpośredniego - zwykle w postaci siły fizycznej - co kończy się niepotrzebną szarpaniną, pretensjami, nerwami.
A ochrona przecież zadziałała prawidłowo.

Zatrzymuję się więc spokojnie i czekam, aż podejdzie do mnie ochroniarz.

- Ochroniarz nie ma prawa przeszukać naszych rzeczy, ani nas.
Jeżeli jednak wiemy, że nic nie mamy do ukrycia, to w naszym interesie jest pokazanie, co mamy w torbie i kieszeniach.
Szybko i łatwo sprawa się wtedy kończy, bez konieczności oczekiwania na patrol policji.
Ja sama powinnam powyjmować rzeczy, ochroniarz nie ma prawa tego zrobić
. Czy mam wybebeszać torbę przy bramkach?

- Obowiązkiem i ochrony, i administratora jest zapewnienie specjalnego odosobnionego pomieszczenia do takich celów.
Mamy możliwość skorzystania z niego, jeśli nie chcemy, żeby pokazywanie zawartości odbywało się pod okiem innych klientów.
Nie musimy tam iść, równie dobrze możemy skorzystać z miejsca przy kasie.
Podkreślę jeszcze raz: ochroniarz nie ma prawa przeszukiwać nas, ani naszych rzeczy.
Przeszukiwanie to czynność procesowa, którą może wykonać wyłącznie policjant.
Wyjęłam wszystko, nic skradzionego nie miałam.

Czy już po sprawie?

- Bramki dzwonią, bo towary są oznakowane tagami RFID.
Są to bardzo małe systemy anten pasywnych, które są wszyte w metki lub naklejone na opakowanie.
Możemy ich na co dzień nie widzieć.
Jeśli czytnik nie został zdezaktywowany podczas zakupu, to może aktywować bramkę nawet po dwóch latach od kupna.
Może zdarzyć się, że bramkę uaktywni coś, co mamy od dawna.
Z reguły można udowodnić, że mamy tę rzecz jakiś czas.

Ochrona może jednak na siłę udowadniać, że to jednak kradzież.
Co nam pozostaje?
Odmówić zapłaty za „rzekomo” skradzioną rzecz i czekać na przyjazd policji.
Pracownik nie może wyłudzić od nas zapłaty za towar, czy zapłacenia kary.
To próba wymuszenia.
Od nakładania kar są organy państwowe.
I ochroniarz i ja jesteśmy nieugięci - każdy upiera się przy swoim.
Ochrona wzywa więc policję.
Czy muszę czekać na jej przyjazd?

- Próba oddalenia się będzie traktowana jako próba ucieczki, która skończy się użyciem siły.
Należy zaczekać na patrol i na rozstrzygnięcie sprawy przez policję.

Zanim ochroniarz dokona „ujęcia”, bo - co bardzo ważne - ochroniarz nie może dokonać „zatrzymania”, od tego jest policja, tylko właśnie „ujęcia”, musi nas o tym poinformować - podać podstawę prawną i faktyczną.
Faktyczną będzie np. kradzież książki, a prawną artykuł 36 Ust. o ochronie osób i mienia.
Ochrona ma obowiązek spisania protokołu, a pracownik ochrony na mocy ustawy jest uprawniony do legitymowania - tak jak policja, straż miejska, straż graniczna.
Jeśli ochroniarz chce nasz dowód, a my mu odmówimy, to musimy się liczyć z otrzymaniem mandatu w wysokości 500 zł.
I dotyczy to wszystkich ochroniarzy.
Nasze dane - imię, nazwisko, adres zamieszkania, numer i seria dowodu osobistego trafiają do notatki służbowej z legitymowania.
Pesel i imiona rodziców nie powinny się tam znaleźć.
Jak gromadzenie tych informacji ma się do Ustawy o ochronie danych osobowych i nowych przepisów?

- Firmy różnie zabezpieczają dane.
Często są one przechowywane w segregatorze w specjalnym pomieszczeniu przez miesiąc, później trafiają do archiwum na kolejne trzy miesiące do roku.
Po upływie tego czasu są niszczone.
Są miejsca, w których z dokumentami różnie bywa - zdarza się, że leżą w miejscu ogólnodostępnym.
Klient ma prawo wiedzieć, co się z jego danymi dzieje, ale nie ma możliwości zażądania ich usunięcia.
Zostałam ujęta, przyjeżdża policjant.
Co w sytuacji osoby ujętej zmienia pojawienie się funkcjonariuszy?

- To zależy od policjanta.
Jego zadaniem jest wysłuchanie obydwu stron.
Ochrona musi udowodnić, że ujęta osoba coś ukradła.
Samo zadziałanie bramek nie jest dowodem kradzieży.
Tutaj trzeba udowodnić, że osoba ma rzecz, która znajduje się w asortymencie sklepu, że rzeczywiście miała możliwość ją ukraść. Pomocne są w tym przypadku zapisy z monitoringu lub zeznanie świadka.
Ochrona nie jest w stanie udowodnić zarzucanej nam kradzieży.

Czy już po sprawie?

- Jeśli brak możliwości udowodnienia kradzieży, to w 99 procentach przypadków policja odstępuje od dalszych działań.
Same piszczące bramki nie są wystarczającym dowodem.
Zdarza się jednak, że policja uznaje, że zatrzymana osoba mogła być częścią większej grupy - ona zajmowała ochronę, a inni członkowie kradli naprawdę.

To także nie koniec dla urażonego klienta.
Jeśli poczuliśmy się źle potraktowani, możemy złożyć skargę na ochroniarza albo sądzić się z nim z powództwa cywilnego.
Wypadałoby, żeby ochrona i administrator nas przeprosili.
Wspomniał pan o ochroniarzach kwalifikowanych.

Czy dla zwykłego człowieka to rozróżnienie ma znaczenie?

- Ma, ale klient kwalifikowanego ochroniarza nie rozpozna.
Kwalifikowany pracownik ochrony może użyć broni palnej i środków przymusu bezpośredniego:
siły fizycznej,
chwytów obezwładniających,
chwytów transportowych,
pałki służbowej,
kajdanek,
gazu,
psa służbowego.

W sklepach ochrona nie ma broni palnej.
Kwalifikowany pracownik teoretycznie powinien umieć spacyfikować osobę agresywną i niepodporządkowującą się poleceniom.
Z tym różnie bywa, bo w 2014 roku zlikwidowano państwowe egzaminy na licencję, podczas których policja weryfikowała wiedzę i umiejętności ochroniarzy.
Od tamtej pory wielu ochroniarzy kwalifikowanych jest nieprzygotowanych i nadużywa swoich uprawnień.
Uprawnienia są wypisane na legitymacji pracownika ochrony - to takie żółte kartoniki.

Czy mamy prawo zażądać od ochroniarza okazania legitymacji pracownika ochrony?

- Tak.

I wtedy dowiemy się, czy jest kwalifikowany, czy nie, kto go zatrudnia.

Na legitymacji wypisane jest także, jakie ma uprawnienia - co może, a czego nie może.
Ochroniarz ma obowiązek pokazać legitymację, ale może odmówić, kiedy osoba jest agresywna i zagraża innym.
Ochroniarz jest wtedy zajęty pacyfikowaniem takiej osoby.
Pracownik niekwalifikowany nie może użyć siły, chyba, że zagrażamy jemu lub innej osobie.

Znajomej zdarzyło się, że wybiegła za nią pracownica sklepu i mówiąc:
Coś pani zostawiła przy kasie, zwabiła ją ponownie do sklepu.
W środku okazało się, że to był tylko sposób na to, żeby sprawdzić, czy kobieta niczego nie ukradła, bo ochrona zauważyła poodcinane metki w przymierzalni, a ona była w przymierzalni ostatnia.

Można tak działać?

- To bardziej dylemat moralny niż prawny.

Jeśli wyleciałby za nią ochroniarz kwalifikowany, kierując się zasadnym podejrzeniem kradzieży, którą wzbudziły odcięte metki, miałby prawo ująć ją siłą.
A i tak skończyłoby się oczekiwaniem na policję.
Użycie podstępu skróciło ten proces, obyło się bez policji.
W sieci dużo można przeczytać o profilowaniu klientów i uruchamianiu bramek pilotem, żeby mieć pretekst do zatrzymania konkretnej osoby.

- Zawsze profiluje się klientów.

Niestety, taki mamy zawód, że typujemy osoby do obserwacji.
Ręczne uruchomienie bramek jest w mojej opinii sytuacją naganną, która na dodatek może się skończyć konsekwencjami karnymi.

Gdyby ktoś na mnie włączył bramki, to ja bym nie odpuścił.
Mimo tego, że bramki się same nie uruchomiły, to ochrona robi ze mnie złodzieja.

To pomówienie mające wpływ na mój wizerunek.
Czy ochrona może mnie zamknąć w pomieszczeniu i tam zostawić do czasu przyjazdu policji?

- Nie!

Tak potraktowany klient może złożyć zawiadomienie na policji o bezprawnym pozbawieniu wolności.

Osoba ujęta musi być powiadomiona o tym, że jest ujęta, ma czekać, może być skuta, ale nie wolno jej zamykać w pomieszczeniu, z którego nie może wyjść.

Bo przy takiej sytuacji większe problemy będzie miała osoba, która przetrzymuje niż ta, która nawet coś ukradła.
Czy w przypadkach nieprzyjemności w sklepie związanych z podejrzeniem o kradzież, możemy nagrywać kamerą w telefonie lub dyktafonem przebieg zajścia?

Żeby mieć w razie czego dowody potwierdzające naszą wersję?

- Możemy.

Obiekt jako teren prywatny może mieć swój regulamin, wręcz zabraniający robienia zdjęć i nagrywania, ale jako miejsce publiczne nie może ingerować w nasze prawa i swobody.

To, czego nie możemy, to wizerunku i głosu nagranych osób udostępniać, np. w sieci.

Ale już jeśli ktoś zmieni na nagraniu głos i rozmyje twarz, to wrzucenie do sieci jest możliwe.
Wrzucenie niezmienionego nagrania kończy się pozwami, wyrokami i dużymi grzywnami.

Ciekawi mnie jeszcze kwestia ochroniarzy w klubach i sytuacji, w których klient klubu zostaje przez nich poturbowany.
Jak ma się to do wszystkich zasad, o których pan wcześniej mówił?

- Bramkarze najczęściej nie są pracownikami ochrony, ale swoim zachowaniem robią nam złą prasę.

Z reguły są to osoby wynajmowane przez klub, które nie przechodziły przeszkolenia dotyczącego tego, co im wolno, a czego nie wolno. W przypadku bycia poszkodowanym przez bramkarzy mogę odesłać tylko na policję i do kodeksu karnego.

Do bramkarzy nie stosują się te same zasady, co do pracowników ochrony.



Bardzo przydatna lektura - są pytania jakie wynikają z obecności na OH.
Są odpowiedzi.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Wróć do „Dyskusje PSPO”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość