Jak w strategicznym dla bezpieczeństwa energetycznego kraju miejscu ekolodzy mogą sobie wejść na komin?. Bełchatów

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 12992
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 498 razy
Otrzymał/a podziekowań: 554 razy
Status: Offline

Jak w strategicznym dla bezpieczeństwa energetycznego kraju miejscu ekolodzy mogą sobie wejść na komin?. Bełchatów

Postautor: Epitet » 30 lis 2018 08:39

Aktywiści Greenpeace protestują na kominie Elektrowni Bełchatów
[FOTO][VIDEO]
Wydarzenia
27-11-2018
Autor: mjs Foto: greenpeaca

Dziś wczesnym rankiem grupa aktywistów Greenpeace wspięła się na liczącą sto osiemdziesiąt metrów chłodnię kominową czternastego bloku elektrowni Bełchatów.
Z naszych informacji wynika, że grupa dziewięciu osób nadal przebywa na szczycie chłodni.
W tej chwili trwa akcja policji, która w dość znacznych środkach przybyła na teren zakładu.

link http://ddbelchatow.pl/artykuly/aktualnosci,87349.html

Jak podkreślają członkowie Greenpeace akcja jest formą protestu przeciwko bierności polityków wobec kryzysu klimatycznego. Jak poinformowała nas Katarzyna Guzek, rzeczniczka organizacji:

- W akcji biorą udział osoby z Polski, Austrii, Chorwacji, Indonezji, Niemiec, Szwajcarii i Węgier.

W przededniu szczytu klimatycznego COP24, który już w niedzielę rozpocznie się w Katowicach, Obrońcy Klimatu domagają się od liderów politycznych odejścia od węgla i sprawiedliwej transformacji energetycznej.



Jeden z komentarz Internatów pod pokazanym artykułem:

który to już raz ta banda prz....pow wchodzi bezkarnie do tak strategicznej elektrowni.czy PGE nie możne wreszcie porządnie zabezpieczyć swojego najważniejszego zakładu.


Oto jest pytanie.
Być albo nie być.

Dobrze że to nie są prawdziwi terroryści....

Dzień dobry, mam pytanie:

Kto "ochrania" teren i obiekty zakładu "Elektrownia Bełchatów" ?


Wtargnęli na teren elektrowni, wchodzą na komin.
Protest ekologów w Bełchatowie

27 listopada 2018

Sforsowali ogrodzenie elektrowni w Bełchatowie - kluczowej dla polskiego bezpieczeństwa energetycznego.
Przed świtem rozpoczęli wspinaczkę na 180-metrowy komin.
W akcji - jak informuje Greenpeace - uczestniczą ekolodzy z siedmiu krajów.
- Domagamy się od liderów politycznych odejścia od węgla - mówią aktywiści.
Przedstawiciele elektrowni informują o "poważnym naruszeniu przepisów" i zagrożeniu życia protestujących.


link https://www.tvn24.pl/lodz,69/belchatow- ... 87264.html

Strategiczny punkt Elektrownia w Bełchatowie to największa w Europie elektrownia opalana węglem brunatnym.

Tutaj produkowane jest niemal 20 proc. energii zużywanej w kraju.
Jak to się stało, że w tym strategicznym dla bezpieczeństwa energetycznego kraju miejscu ekolodzy mogą sobie wejść na komin?

Na to pytanie przedstawiciele Polskiej Grupy Energetycznej na razie nie chcą odpowiadać.
- Mogę jedynie powiedzieć, że uważnie monitorujemy całą sytuację.

Zdarzenie nie ma wpływu na pracę elektrowni - mówi w rozmowie z tvn24.pl Maciej Szczepaniuk, rzecznik prasowy Grupy Kapitałowa PGE.

Nieoficjalnie ustaliliśmy, że aktywiści wtargnęli na teren elektrowni po tym, jak sforsowali jedną z bram ogrodzenia.


Profil działalności PGE

Grupa Kapitałowa PGE jest największym w Polsce przedsiębiorstwem sektora elektroenergetycznego pod względem przychodów i generowanego zysku.
Dzięki połączeniu własnych zasobów paliwa i wytwarzania energii oraz posiadaniu sieci dystrybucyjnych, PGE gwarantuje bezpieczne i stabilne dostawy energii elektrycznej do ponad pięciu milionów klientów.


link https://www.gkpge.pl/Relacje-inwestorsk ... m-jestesmy

Misja i wizja

Misją PGE jest zapewnianie bezpieczeństwa i rozwoju poprzez niezawodność dostaw, doskonałość techniczną, nowoczesne usługi i partnerskie relacje.

Nadrzędny cel działalności Grupy PGE to wzrost jej wartości dla akcjonariuszy i kluczowa rola w zapewnieniu bezpieczeństwa energetycznego kraju.

Zgodnie z długoterminową wizją rozwoju PGE ma stać się:

Liderem wytwarzania, aktywnie wykorzystującym szanse rozwoju
Niezawodnym i aktywnym dostawcą mediów i usług
Najbardziej efektywną i elastyczną grupą energetyczną w Polsce
Liderem rozwoju nowych modeli biznesowych i segmentów działalności

Utrzymanie pozycji lidera wytwarzania ma wiązać się z osiągnięciem po roku 2020 poziomu co najmniej 40% udziału w rynku wytwarzania energii elektrycznej w kraju.

To jak to jest z tym bezpieczeństwem?

Tere fere kuku...
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 12992
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 498 razy
Otrzymał/a podziekowań: 554 razy
Status: Offline

Re: Jak w strategicznym dla bezpieczeństwa energetycznego kraju miejscu ekolodzy mogą sobie wejść na komin?. Bełchatów

Postautor: Epitet » 30 lis 2018 08:50

Aktywiści opuścili komendę.
Wiemy jak udało im się wedrzeć na teren elektrowni i co im za to grozi

[FOTO] [VIDEO]
Wydarzenia
29-11-2018
Autor: mjs/r.k Foto: mjs/r.k

Ostatnia szóstka aktywistów z Greenpeace opuściła 29 listopada policyjny areszt.
To te osoby, które w środę, 28 listopada późnym wieczorem zeszły z chłodni kominowej.
Dwie kobiety i czterech mężczyzn spędziło noc w bełchatowskiej komendzie.
W czwartkowy, późny poranek ruszyły ich przesłuchania, po 13-tej pierwsze osoby zaczęły opuszczać siedzibę policji.

link http://ddbelchatow.pl/artykuly/aktualno ... 87376.html

Podobnie jak w środę,

kiedy z aresztu została zwolniona siódemka aktywistów, którzy jako pierwsi oddali się w ręce policji, 29 listopada pozostali działacze Greenpeace'u usłyszeli jeden zarzut – naruszenie miru domowego.

Zgodnie z zapisami kodeksu karnego osoba dopuszczająca się naruszenia miru podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Wygląda jednak na to, że aktywiści zbytnio nie przejmują się konsekwencjami, bo jak sami informują, znaczna większość takich "wyskoków" kończy się warunkowym umorzeniem w sądzie, nawet bez grzywny.

Z rozbrajającą szczerością wyznają, że jeśli sąd zakazuje im wspinać się na kominy danej elektrowni, to uczestniczą bez oporów w manifestacjach na innym energetycznym obiekcie.

Pod siedzibą bełchatowskiej komendy na aresztowanych czekali pozostali członkowie grupy, którzy byli zaangażowani w akcję na chłodni kominowej.

- Było warto, zdecydowałabym się ponownie na taką akcję bo doskonale wiem, że musimy działać teraz.
Już odczuwamy zmiany klimatyczne, choćby suszę.
Uważam, że to był mój obowiązek, żeby wziąć udział w tym wydarzeniu i pokazać, że Elektrownia Bełchatów jest jednym z największych trucicieli w Europie i przede wszystkim, żebyśmy zaczęli działać dla klimatu – mówiła Wioletta Smul, wieloletnia działaczka Greenpeace Polska

Jako drugi areszt opuścił Grzegorz Broniatowski, pytany o to czy było warto podkreślał:

- Przekonamy się za pewien czas, być może już za kilka dni podczas szczytu klimatycznego, który zaczyna się w Katowicach, zobaczymy jakie będą decyzje i jakie deklaracje tam padną, czy Polska, Europa i cały świat pójdą w dobrą stronę, tak, aby uratować klimat - Grzegorz Broniatowski

Kilkanaście minut później z aresztu wyszedł Marek Józefiak, z którym rozmawialiśmy, kiedy jeszcze przebywał na chłodni (rozmowa TUTAJ).
Podobnie jak jego koleżanka, on również nie krył satysfakcji z akcji w bełchatowskiej elektrowni.

- Cel osiągnęliśmy, świat usłyszał o największym trucicielu klimatu w Europie.
Elektrownia w Bełchatowie jest zdecydowanie największym emitentem dwutlenku węgla na starym kontynencie.
Tworzy go tyle w ciągu roku, że nie są go w stanie zaabsorbować wszystkie polskie lasy – mówił Marek Józefiak

Akcja Greenpeace Polska trwała blisko 40 godzin.

Aktywiści weszli na chłodnię kominową wczesnym rankiem, we wtorek 27 listopada, ostatnie sześć osób dobrowolnie zeszło z obiektu 29 listopada około 22.30.

O szczegółach przebiegu nie chcą opowiadać, dodając, że są to „tylko szczegóły techniczne”, które nie powinny przesłaniać całej idei akcji.

Nie mniej jednak to, w jaki sposób kilkunastoosobowa grupa dostała się na teren strategicznego obiektu i de facto bez żadnych przeszkód konsekwentnie realizowała swój plan, jest teraz przedmiotem policyjnego dochodzenia.

- Nie mogę ujawnić treści zeznań zatrzymanych, ani szczegółów nad jakimi pracują policjanci prowadzący dochodzenie.
Analizowany jest szereg materiałów, między innymi z nagrań monitoringu.
Cały czas zbieramy dowody – powiedziała Ewelina Maciejewska


Pewne jest, że zawiadomienie do bełchatowskiej policji wpłynęło od firmy ochroniarskiej ochraniającej elektrownię i że grupa aktywistów na teren zakładu dostała się przez bramę wjeżdżając busem - to potwierdziła rzeczniczka bełchatowskiej komendy.

Nieoficjalnie mówi się, że auto zostało oklejone naklejkami z logotypem jednej ze spółek zależnych od PGE, co skutecznie miało uśpić czujność ochrony.
Prawdopodobnie – co zresztą może sugerować dalszy przebieg akcji – aktywistom udało się zupełnie bezproblemowo pokonać bramki i wjechać na teren zakładu, wypakować naprawdę sporą ilość sprzętu i rozpocząć wspinaczkę na chłodnię
.

PGE sprawy na razie nie komentuje.

Komentarzy nie szczędzą za to internauci, którzy w przeważającej liczbie krytykują działania Greenpeace'u.

Pytaliśmy dziś aktywistów czy zdają sobie sprawę, że ich akcje uderzają w bezpieczeństwo zatrudnienia dla tysięcy bełchatowian.

- Nam nie o to chodzi, żeby Ci ludzie stracili pracę.
Potrzebne są zmiany i chodzi o to, by zrobić to mądrze i z głową – mówiła Wioletta Smul

W wypowiedziach działacze Greenpeace stale podkreślą, że Elektrownia Bełchatów to "największy truciciel w Europie".
Tu wypada wspomnieć jak prezentują się fakty dotyczące emisji dwutlenku węgla.
Bełchatów jest faktycznie, głównie przez wielkość elektrowni, liderem rankingu emitentów CO2 na Starym Kontynencie, natomiast jeśli spojrzeć na problem szerzej, to okazuje się, że w czołowej dziesiątce obiektów emitujących dwutlenek węgla aż 7 należy do Niemiec, a emisja tego gazu z Polski nie przekracza 1% w udziale światowym (najwięcej produkują Chiny - ok 30% i USA - ok 15%; szczegółowe tabele poniżej artykułu).
Przytoczone dane są ekologom znane, a oni sami podkreślają, że prowadzą działania we wszystkich krajach.
Zdaniem aktywistów transformacja polityki energetycznej, wysokoemisyjnej i szkodliwej działalności dwóch bełchatowskich gigantów jest możliwa i konieczna.

- Jeśli chcemy zatrzymać katastrofę klimatyczną, to cała Europa musi być bez węgla w 2030 roku.
Jeśli pytacie państwo o Niemcy, tam również działamy.
Obecnie przedstawiciele Greenpeace'u zasiadają w komisji do spraw odejścia od węgla i tam rząd debatuje na ten temat, tworzone są plany całkowitego odejścia od węgla.
Co więcej 70 procent Niemców popiera działania pełnej dekarbonizacji niemieckiej gospodarki.
Podobne badania przeprowadziliśmy w Polsce i również blisko 70 procent Polaków jest zdania, że do 2030 roku powinniśmy odjeść od węgla.
Doskonale rozumiem, że ten proces musi być sprawiedliwie przeprowadzony.
Nie można zostawić ludzi samych sobie.
Trzeba im zapewnić godną pracę w innych sektorach.
Mamy w Polsce dobrą koniunkturę, jest dobry czas na zmiany.
Rząd powinien użyć pieniędzy unijnych, które są na transformację rejonów górniczych i z takich pieniędzy powinien Bełchatów skorzystać, żeby móc się uniezależnić od węgla – mówił nam Marek Józefiak

Czy koniec akcji Greenpeace na terenie elektrowni, to spokój dla koncernu PGE?

Wygląda na to że nie.
Otóż aktywiści zapowiedzieli już, że zamierzają postawić Polskiej Grupie Energetycznej bardzo sprecyzowane warunki, a w przypadku braku ich realizacji wejście z koncernem na drogę sądową.
Więcej na ten temat można przeczytać w artykule:
Greenpeace zapowiada pozew przeciwko PGE.


Ocena pracy pracowników ochrony z wpisem na listę kwalifikowanych w WPA KWP w Łodzi, tym bardziej SUFO zatrudnionych z bronią palną bojową w starciu z ekologami okazała się wielką fikcją. lipą - gdzie szkolenia poszły w las.

Specjalna premia należy się komendantowi ochrony za właściwy nadzór nad pracownikami.

Mogę załączyć na forum kilka fabularnych filmów gdzie prawdziwi terroryści dostają się na teren ochranianego obiektu w przebraniu.
Na dzisiaj Bełchatów wybił się na czołowe miejsce w kwestiach bezpieczeństwa obiektu.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

klansman
Podpułkownik
Podpułkownik
Posty: 1844
Rejestracja: 06 gru 2012 14:15
Podziękował: 31 razy
Otrzymał/a podziekowań: 301 razy
Status: Offline

Re: Jak w strategicznym dla bezpieczeństwa energetycznego kraju miejscu ekolodzy mogą sobie wejść na komin?. Bełchatów

Postautor: klansman » 30 lis 2018 09:52

Na YouTube jest kanał BNT, chłop wchodzi na kominy, wysokie budowle itd. Często na chronionych obiektach. Wbrew pozorom to bardzo łatwe. Tereny są rozległe, ochrona nie ma szans być wszędzie w tym samym momencie. Ten koleś wszedł nawet po konstrukcji na diabelskie koło w Chorzowie, na sam szczyt. Wesołe miasteczko było wtedy nieczynne lecz było w nim mnóstwo pracowników.

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 12992
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 498 razy
Otrzymał/a podziekowań: 554 razy
Status: Offline

Re: Jak w strategicznym dla bezpieczeństwa energetycznego kraju miejscu ekolodzy mogą sobie wejść na komin?. Bełchatów

Postautor: Epitet » 30 lis 2018 10:02

odpowiem tak:


Prezentacja Zintegrowanego Stanowiska Dowodzenia COP24
Data publikacji 29.11.2018

Dzisiaj w Oddziale Prewencji Policji w Katowicach odbyło się spotkanie z przedstawicielami mediów.
W jego trakcie mundurowi zaprezentowali Zintegrowane Stanowisko Dowodzenia Komendanta Wojewódzkiego Policji w Katowicach, utworzone w związku z organizacją szczytu klimatycznego.
Dziennikarze mieli okazję zapoznać się ze specyfiką poszczególnych stanowisk kierowania, w których służbę pełnią przedstawiciele instytucji odpowiadających za zabezpieczenie COP24.

link http://slaska.policja.gov.pl/kat/inform ... COP24.html

Policyjne Zintegrowane Stanowisko Dowodzenia Komendanta Wojewódzkiego Policji w Katowicach, powstało w związku z organizacją szczytu klimatycznego COP24 oraz spotkań przed sesyjnych, poprzedzających szczyt.
Jego siedziba mieści się w Oddziale Prewencji Policji w Katowicach.

Stanowisko działa całodobowo od dnia 23 listopada do 18 grudnia.

Stanowisko zostało utworzone w celu skoordynowania działań wszystkich podmiotów i służb zabezpieczających wydarzenie, aby w przypadku potrzeby reakcji, zachować sprawny obieg informacji oraz szybkość i efektywność działań.
Miejsce wyposażone jest w kilkanaście stanowisk kierowania, przeznaczonych dla przedstawicieli poszczególnych instytucji m.in.:

Policji,
Państwowej Straży Pożarnej,
Służby Ochrony Państwa,
Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego oraz
Urzędu Miasta w Katowicach.

W zakresie działań policyjnych przygotowano kilka miejsc, w których służbę będą pełnili policjanci odpowiedzialni za kierowanie operacją, ruch drogowy, działania antyterrorystyczne, działania sztabowe i prewencyjne oraz służbę kryminalną.

W skład zespołu będą wchodzili mundurowi z Komendy Głównej Policji, Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, Oddziału Prewencji Policji w Katowicach oraz Komendy Miejskiej Policji w Katowicach.

Boksy są wyposażone w komputery z dostępem do różnych baz danych i systemów, ekrany z dostępem do systemu monitoringu miejskiego, łączność radiową i telefoniczną, sprzęt biurowy oraz mapy miasta Katowice i ważnych obiektów, na których odbywają się spotkania delegacji ONZ.

Każdego dnia pełni tam służbę około 40 policjantów oraz kilkunastu przedstawicieli innych podmiotów.

W związku z działaniem stanowiska, uruchomiono także infolinię dla mieszkańców.

Pod numerem telefonu:

32 200 11 11

można uzyskać informacje dotyczące bezpieczeństwa, m.in. utrudnień na drogach, ograniczeń niektórych uprawień związanych na przykład z noszeniem broni lub lotami statków bezzałogowych tzw. dronów.


Odpowiedzialność tego Zintegrowanego Stanowiska Dowodzenia COP24już nie rozciąga się na komin PGE w Bełchatowie.
Tak pytam.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 12992
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 498 razy
Otrzymał/a podziekowań: 554 razy
Status: Offline

Re: Jak w strategicznym dla bezpieczeństwa energetycznego kraju miejscu ekolodzy mogą sobie wejść na komin?. Bełchatów

Postautor: Epitet » 30 lis 2018 11:14

Przykład ze świata rozwiązywania protestów aktywistów Greenpeace.

Wideo: rosyjski specnaz zatrzymuje statek Greenpeace. Desant z helikoptera
Ostatnia aktualizacja: 08.11.2013
Organizacja Greenpeace ujawniła w piątek film, na którym zarejestrowano moment przejęcia statku Arctic Sunrise przez rosyjski specnaz. Funkcjonariusze w czarnych maskach opuścili się na pokład z helikotpera.

link https://www.polskieradio.pl/75/921/Arty ... elikoptera

Na filmie opublikowanym przez Greenpeace widać rosyjskich funkcjonariuszy, opuszczających się na linie z helikoptera na pokład statku Arctic Sunrise.
Na nagraniu można zobaczyć ekologów podnoszących ręce w geście poddania się, nie stawiających oporu.
Władimir Czuprow z Greenpeace komentuje, że film dowodzi tego, iż działacze Greenpeace zachowywali się pokojowo, nie stawiali oporu. – Podnieśli ręce.
To nie jest akcja chuliganów ani piratów, jak twierdzą władze (rosyjskie) – stwierdził Czuprow.

Greenpeace przypomina, że zatrzymano nie tylko załogę statku, ale również dwóch niezależnych dziennikarzy (fotografa i operatora kamery), którzy rejestrowali podróż ekologów.
Organizacja chce, by działaczy zwolniono za kaucją.

W połowie września działacze Greenpeace'u z pokładu "Arctic Sunrise" usiłowali dostać się na należącą do koncernu paliwowego Gazprom platformę wiertniczą Prirazłomnaja na Morzu Barentsa, aby zaprotestować przeciwko wydobywaniu ropy naftowej w Arktyce.

Interweniowała straż przybrzeżna Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB), która zatrzymała statek i odholowała do Murmańska.

Sąd rejonowy w Murmańsku nakazał aresztowanie na dwa miesiące - do 24 listopada - wszystkich 30 członków załogi, w tym 26 cudzoziemców pochodzących z 18 krajów.
Wśród nich jest obywatel RP, 37-letni Tomasz Dziemianczuk, pracownik Uniwersytetu Gdańskiego.

Początkowo Komitet Śledczy postawił im zarzut piractwa, za co groziło im od 10 do 15 lat pozbawienia wolności w kolonii karnej.

23 października Komitet Śledczy zakomunikował, że zmienił oskarżonym kwalifikację czynu z "piractwa" na "chuligaństwo".

Zmiana ta oznacza złagodzenie zarzutów – ale chuligaństwo jest zagrożone karą do 7 lat łagru.

Aktywiści Greenpeace'u odrzucali oskarżenia o piractwo i stworzenie zagrożenia dla bezpieczeństwa pracowników platformy wiertniczej.

Podkreślają, że ich protest był akcją pokojową, a "Arctic Sunrise" nie naruszył 500-metrowej strefy bezpieczeństwa wokół platformy.

Odrzucają także zarzut chuligaństwa, argumentując, że w żaden sposób nie naruszyli porządku publicznego.

W piątek Rada ds. rozwoju społeczeństwa obywatelskiego przy prezydencie Rosji oficjalnie zwróciła się do przewodniczącego Komitetu Śledczego Aleksandra Bastrykina o zamianę środka zapobiegawczego zastosowanego wobec ekologów z Greenpeace'u na łagodniejszy.

MSZ Rosji oskarża Holandię

Z kolei rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych w piątek obarczyło Holandię współodpowiedzialnością za incydent z należącym do organizacji ekologicznej Greenpeace statkiem "Arctic Sunrise", zatrzymanym po akcji protestacyjnej na morzu Barentsa.

Aleksander Łukaszewicz oświadczył, że "powstała sytuacja w znacznej mierze spowodowana jest bezczynnością Holandii jako państwa bandery w warunkach, gdy było dobrze wiadomo, że statek świadomie wpłynął do strefy ekonomicznej Rosji, aby podjąć bezprawne działania".
Rząd Holandii wystąpił do Międzynarodowego Trybunału Prawa Morza w Hamburgu o nakazanie Federacji Rosyjskiej uwolnienia statku i jego 30-osobowej załogi, a także o zalecenie rosyjskim władzom, by wstrzymały wszelkie działania prawne podjęte w związku z tą sytuacją.
Rosja odmówiła udziału w postępowaniu przed hamburskim trybunałem.
Oczekuje się, że ten wyda werdykt 22 listopada.

W sobotę sprawa "Arctic Sunrise" będzie jednym z głównych tematów rozmów szefów dyplomacji dwóch państw, Siergieja Ławrowa i Fransa Timmermansa.

Ten drugi przybył do Moskwy w delegacji towarzyszącej królowi Holandii Wilhelmowi Aleksandrowi, składającemu swoją pierwszą wizytę oficjalną w Rosji.

Greenpeace/PAP/PolskieRadio.pl/agkm


Przyszedł rozkaz że mają służby zadziałać skutecznie.
Rozkaz został wykonany.

Rosja: Aktywiści Greenpeace aresztowani, statek organizacji ostrzelany
Informacja prasowa - 18 września, 2013
Rosyjskie władze zdecydowały się na siłowe rozwiązanie pokojowego protestu Greenpeace przeciw destrukcji Arktyki.

link http://www.greenpeace.org/poland/pl/wyd ... strzelany/

Dwójka aktywistów Greenpeace została aresztowana po tym, jak wspięli się dziś rano na należącą do Gazpromu platformę wiertniczą Prirazłomnaja na Morzu Peczorskim, niedaleko północno – wschodniego wybrzeża Rosji.
Akcja ta miała być pokojowym protestem mającym na celu powstrzymanie rosyjskiego giganta paliwowego przed eksploatacją zasobów ropy w Arktyce.

Załoga znajdującego się w pobliżu statku Greenpeace Arctic Sunrise (jest tam również polski aktywista z Gdańska) doniosła również, że rosyjska straż przybrzeżna oddała w kierunku jednostki 11 strzałów ostrzegawczych i zagroziła otworzeniem ognia do statku, jeśli ten nie odpłynie.

Rosyjska straż przybrzeżna zażądała także możliwości wejścia na pokład Arctic Sunrise, lecz spotkała się z odmową ze strony kapitana. Według prawa takie żądanie jest nieusprawiedliwione i nielegalne.

„Użycie takiej przemocy wobec pokojowego protestu jest całkowicie nieproporcjonalne, nieuzasadnione i nie powinno się w ogóle wydarzyć.
To absurd. Jest oczywiste, że firmy paliwowe korzystają ze specjalnej ochrony władz rosyjskich, które wydają się o wiele bardziej zainteresowane uciszaniem pokojowych protestów niż chronieniem Arktyki przed zakusami takich firm jak Gazprom.

Bądźmy szczerzy – największym zagrożeniem dla Arktyki nie jest Greenpeace, ale firmy paliwowe, które są zdeterminowane, by wydobywać ropę w ekstremalnie ciężkich, arktycznych warunkach, z pogwałceniem zdrowego rozsądku i opinii naukowców”, mówi Ben Ayliffe, Koordynator Kampanii „Arctic Oil” w Greenpeace International.

Gazprom planuje rozpoczęcie wydobycia ropy na platformie Prirazłomnaja w pierwszym kwartale 2014 r.

Ze względu na ekstremalne warunki pogodowe w tym regionie – niskie temperatury, sztormy, góry lodowe - naukowcy oceniają prawdopodobieństwo wypadku i wycieku jako bardzo wysokie, a skutki takiej katastrofy w Arktyce jako o wiele cięższe do usunięcia niż miało to miejsce w Zatoce Meksykańskiej, podczas wypadku na platformie BP w 2010 r.

Najświeższe informacje o rozwoju sytuacji można znaleźć tu: twitter.com/GP_Sunrise


Tutaj w kraju w Katowicach jest cały sztab z taka elektroniką o jakiej można pomarzyć, dobrze opłacani dowódcy i specjaliści i kilka osób z różnych krajów robi ich w balona.
Mają do dyspozycji helikoptery, drony, antyterrorystów i pomoc zagraniczną.

Mają za zadanie tylko jedno.
Bezpieczeństwo w Polsce.
Zostali surowo przeegzaminowani przez jakąś organizację ekologów.
Moim zdaniem nie wywiązali się z zadania które przed nimi postawiono.
Tym samym bezpieczeństwo zostało naruszone.

Luki w planie ochrony kraju widoczne gołym okiem.
Za to premie dla nich będą sążniste.
Bo premie im się po prostu należały.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Wróć do „Obiekty Przemysłowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości