Reklama

Przemiły Pan z ochrony obiektu, prosił nie gestykulować i nic nie opowiadać uczniom, gdyż nie jestem upoważniony. Gdańsk

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 12699
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 487 razy
Otrzymał/a podziekowań: 541 razy
Status: Offline

Przemiły Pan z ochrony obiektu, prosił nie gestykulować i nic nie opowiadać uczniom, gdyż nie jestem upoważniony. Gdańsk

Postautor: Epitet » 16 sty 2018 20:10

O zdarzeniu napisał Mikołaj Wysiecki, jeden z gdańskich nauczycieli.

Wysiecki jest historykiem pracującym w Zespole Szkół Kształcenia Podstawowego i Gimnazjalnego Nr 33.
Nauczyciel przyszedł do Muzeum II Wojny Światowej 19 grudnia z grupą uczniów.
Wysiecki chciał przeprowadzić lekcję muzealną.
Niestety, został powstrzymany przez ochroniarza.

link http://fakty.interia.pl/pomorskie/news- ... Id,2509217

Nauczyciel przyszedł do Muzeum II Wojny Światowej 19 grudnia z grupą uczniów.
Wysiecki chciał przeprowadzić lekcję muzealną.

Niestety, został powstrzymany przez ochroniarza.

"Moja opowieść i przybliżanie uczniom historii miały zostać przerwane, kiedy oglądali 'The Siege' Juliena Bryana.
Przemiły Pan z ochrony obiektu, prosił żeby nie gestykulować i nic nie opowiadać uczniom, ponieważ nie jestem upoważnionym przewodnikiem (namierzył mnie monitoring).
Na mój argument, że jestem historykiem, nauczycielem i przyszedłem przeprowadzić lekcję muzealną, powiedział, że jeżeli nie przestanę opowiadać, będę poproszony o opuszczenie placówki" - relacjonował w liście do Portalu Miasta Gdańska Wysiecki.
"Koleżanki i koledzy nauczyciele historii - bez przewodnika ani rusz!
Nie jesteście na tyle kompetentni, żeby przybliżać historię IIWŚ swoim uczniom" - ironizował gdański historyk.
Na sprawę zwrócił również uwagę prezydent Gdańska Paweł Adamowicz:

Według informacji portalu Miasta Gdańska Mikołaj Wysiecki i tak dokończył prowadzoną przez siebie lekcję.
Nie obyło się jednak bez konspiracji.
Po interwencji ochrony nauczyciel ściszył głos i przestał gestykulować.
"Nie chciałem stawiać siebie i uczniów w kompromitującej sytuacji.
Wydaje mi się, że po to powstała w Gdańsku duża placówka kultury, czyli MIIWŚ, żeby nauczyciele i uczniowie mogli z niej swobodnie korzystać i mogli właśnie tu uczyć się historii.
Są tu wspaniałe eksponaty, wprost doskonałe do takiej lekcji.
Zabranianie nam uczenia na terenie wystawy pachnie cenzurą z minionych czasów" - ocenił historyk.



Byłewm w tym muzeum i zwiedzałem je.
Jest tak jak opisuje ten nauczyciel.
Można zwiedzać samemu albo wykupić zwiedzanie z przewodnikiem w 2 językach obcych.

Miło się robi kiedy ktoś na FB pisze - Przemiły Pan z ochrony obiektu.
Jestem pod wrażeniem.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Kaboom
Szeregowy
Szeregowy
Posty: 38
Rejestracja: 22 kwie 2017 06:23
Podziękował: 2 razy
Otrzymał/a podziekowań: 7 razy
Status: Offline

Re: Przemiły Pan z ochrony obiektu, prosił nie gestykulować i nic nie opowiadać uczniom, gdyż nie jestem upoważniony. Gd

Postautor: Kaboom » 24 sty 2018 23:13

To raczej sarkazm z tym przemiłym panem,ale ochroniarz wykonuje swoje obowiązki.Co nie oznacza że rzeczywiście cenzurowanie nauczyciela podczas wystawy jest patologiczne bo z tym się zgadzam.

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 12699
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 487 razy
Otrzymał/a podziekowań: 541 razy
Status: Offline

Re: Przemiły Pan z ochrony obiektu, prosił nie gestykulować i nic nie opowiadać uczniom, gdyż nie jestem upoważniony. Gd

Postautor: Epitet » 25 sty 2018 11:55

Odbiera chleb zawodowym przewodnikom.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Wróć do „Placówki Publiczne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości