Kradzieże rowerów przed ochranianymi obiektami. Kwestia zabezpieczeń. Bydgoszcz

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 14581
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 517 razy
Otrzymał/a podziekowań: 591 razy
Status: Offline

Kradzieże rowerów przed ochranianymi obiektami. Kwestia zabezpieczeń. Bydgoszcz

Postautor: Epitet » 22 kwie 2017 07:44

Grasują złodzieje rowerów!
Jak się ustrzec?


Piotr Schutta
2 kwietnia 2017

Nie przyzwyczailiśmy się jeszcze, by na wzór Duńczyków czy Holendrów mieć dwa rowery.
Jeden, niewiele wart, na codzienne dojazdy do pracy, sklepu czy szkoły.
Drugi, lepszy, do jazdy typowo rekreacyjnej.
Warto jednak o tym pomyśleć, bo szansa na to, że złodziej skusi się na gruchota, jest niewielka.

link http://www.expressbydgoski.pl/magazyn/a ... ,11938269/

Czas akcji: 6 marca, godzina 15.00; miejsce:hipermarket budowlany.

Klient podjeżdża rowerem przed wejście główne i przypina pojazd do stojaka typu „wyrwikółko”.
Zabezpieczenie to linka za kilkadziesiąt złotych o grubości 12 milimetrów.
Wygląda solidnie, przez ostatnich kilka lat skutecznie chroniła dwa kółka przed kradzieżą.
Mężczyzna znika w sklepie na 20 minut.
Okazuje się, że dla złodzieja to wystarczająco dużo czasu, by uporać się z tak łatwym zadaniem.

Po rowerze ani śladu.
Jego właściciel może sobie zabrać na pamiątkę przeciętą na pół stalową linkę.
Na dowód, że to jego rower skradziono, w obecności ochroniarza otwiera kluczykiem zamek zabezpieczenia.

Sklepowy ochroniarz oczywiście niczego nie widział.
Zresztą, co miałby widzieć, skoro parking dla rowerów jest zasłonięty ścianą z palet.
- Myślę, że do kradzieży by nie doszło, gdyby nie te palety.
Złodziej na pewno czaił się w pobliżu i czekał tylko na okazję.
Szkoda, bo rower był wart 2 tysiące złotych.
Do tej pory jakoś mi się udawało.


Co zrobić?
Kupię lepsze zabezpieczenie - mówi Jarosław Puls, poszkodowany.
Gdyby przyjąć zasadę, którą powtarzają ludzie z rowerowych stowarzyszeń, właściciel skradzionego sprzed sklepu jednośladu, powinien wydać na zabezpieczenie ok. 200 złotych.



link http://www.expressbydgoski.pl/magazyn/a ... 1938269/2/

Kolejna sprawa, ułatwiająca życie złodziejom, to znieczulica społeczna.


Przekonali się o tym autorzy eksperymentu, przeprowadzonego w centrum Bydgoszczy.
Kiedy kradli rower przed jedną z restauracji przy głównej ulicy miasta, większość ludzi udawała, że nic nie widzi.
- Tylko jeden chłopak zareagował.
Dużo niższy od złodzieja.
Powiedział nam, że sam jest rowerzystą i nie chciałby, żeby go spotkała podobna sytuacja - opowiada Sebastian Nowak, który wówczas wcielał się w złodzieja.


ZABEZPIECZENIA PRZED KRADZIEŻĄ:

Producenci oferują kilka typów zabezpieczeń.
Stalowa linka, łańcuch, skobel typu u-lock lub podkowa.

Najtańsze można kupić za kilka złotych, ale to wyrzucone pieniądze.
Ważne, by zabezpieczenie było wykonane ze specjalnie wzmacnianych materiałów.
Nawet łańcuch za 90 złotych, z rzekomo hartowanej stali, da się przeciąć najtańszymi nożycami do prętów, kupionymi w hipermarkecie budowlanym.
Porządne zamknięcia to wydatek rzędu 200-400 złotych.

link http://www.expressbydgoski.pl/magazyn/a ... 1938269/3/

W polskich warunkach dobre zabezpieczenie to podstawa.

Linka Made in China za 5 czy 10 złotych to pozorna ochrona.

Wystarczy wydać pieniądze raz, ale na coś porządnego i będziemy mieli spokój na zawsze.
Kiedyś przed naszą siedzibą stał świetny rower.
Zwróciłem uwagę, że taki doskonały sprzęt zapięty jest tak lichą linką.
Niestety, postał tylko kilka dni.
Widocznie złodziej doszedł do tego samego wniosku - mówi Paweł Wiśniewski ze stowarzyszenia Rowerowy Toruń.

Sam stosuje mało jeszcze popularne w Polsce zamknięcie typu u-lock, ale w kształcie podkowy.
Blokuje ono tylne koło i na rowerze wygląda jak dodatkowy hamulec.



Uważam, że temat jest na topie - idą wakacje i pogoda na rower .
A jak wygląda zabezpieczenie Twojego roweru?
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 14581
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 517 razy
Otrzymał/a podziekowań: 591 razy
Status: Offline

Re: Kradzieże rowerów przed ochranianymi obiektami. Kwestia zabezpieczeń. Bydgoszcz

Postautor: Epitet » 25 maja 2017 08:00

Złodziej próbuje ukraść rower w centrum Wrzeszcza Gdańsk.

Zamiast przejażdżki na cudzym rowerze, musiał zadowolić się podróżą policyjnym radiowozem.
W ręce stróżów prawa wpadł 24-letni mężczyzna, który w ciągu dnia próbował ukraść rower stojący przed jednym z wejść do Galerii Bałtyckiej we Wrzeszczu.
Amator cudzej własności mocował się z zabezpieczeniem jednośladu... tuż pod okiem operatora miejskiego monitoringu.

link http://kryminalne.trojmiasto.pl/Proba-k ... 13114.html

24-letni gdańszczanin próbował ukraść wart ok. 4 tys. zł rower.
Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że zdarzenie miało miejsce w biały dzień, w obecności dziesiątków świadków.

Zdarzenie miało miejsce w samym centrum Wrzeszcza, ok. godz. 17:30, gdzie przechodzą setki ludzi.
Upatrzony przez 24-latka rower stał zamocowany do stojaka przed wejściem do Galerii Bałtyckiej, zlokalizowanym od strony skrzyżowania al. Grunwaldzkiej i ul. Kościuszki.

Dobre zabezpieczenie uniemożliwiło kradzież

24-latkowi nie przyszło jednak do głowy, że jego czyn może zostać zarejestrowany przez kamerę w tak "ustronnym" miejscu.

Na filmie widzimy ubranego na czarno, zakapturzonego mężczyznę, który próbuje sforsować zabezpieczenie roweru.
Choć kaptur skutecznie chronił go zarówno przed padającym właśnie deszczem, jak i przed ujawnieniem tożsamości, narzędzia nie były w stanie przeciąć solidnego, metalowego sznura.

24-latek ma na koncie kilka kradzieży

Wprawdzie niektórzy przechodnie przyglądają się nieśmiało wyczynom 24-latka, ale on nie zwraca na to zbytniej uwagi.
Dopiero na widok policyjnego radiowozu, wezwanego przez operatora monitoringu, młody mężczyzna rzuca się do ucieczki, która na niewiele się zdała.

- Policjanci szybko zatrzymali mężczyznę odpowiadającego rysopisowi sprawcy.
24-letni gdańszczanin trafił do policyjnego aresztu.
Na podstawie zebranych dowodów usłyszał zarzut usiłowania kradzieży roweru o wartości 4 tys. złotych.
Dodatkowo policjanci z Wrzeszcza ustalili, że sprawca ma na swoim koncie kradzieże pięciu innych rowerów.
Do zdarzeń doszło w 2017 roku.
Za te przestępstwa 24-latek również usłyszał zarzuty - informuje mł. asp. Lucyna Rekowska, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Za kradzież i usiłowanie kradzieży mężczyźnie grozi teraz kara do pięciu lat pozbawienia wolności




Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że zdarzenie miało miejsce w biały dzień, w obecności dziesiątków świadków.


To jest dopiero tupet...
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 14581
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 517 razy
Otrzymał/a podziekowań: 591 razy
Status: Offline

Re: Kradzieże rowerów przed ochranianymi obiektami. Kwestia zabezpieczeń. Bydgoszcz

Postautor: Epitet » 27 wrz 2018 12:00

Młody Holender zamówił unikatowy rower za 12,5 tys. euro.
Zdążył się nim raz przejechać i jednoślad mu skradziono.
- Kupiłem go za ciężko zarobione pieniądze.
Kiedy zobaczyłem, że roweru nie ma, stałem i krzyczałem - opowiada reporterowi TVN24.
Dwa miesiące później dowiedział się, że jego skradziony rower można kupić w polskim sklepie.

link https://www.tvn24.pl/poznan,43/rower-sk ... 71604.html

Zniknął w Holandii, odnalazł się w Polsce.

Leslie Keijzer w końcu odetchnął z ulgą.
Po dwóch miesiącach poszukiwań udało mu się odzyskać rower.
A to nie byle jaki jednoślad, tylko wyjątkowy egzemplarz, który powstał na specjalne zamówienie.
Jest wart 12,5 tys. euro.

O swojej historii z happy endem Leslie Keijzer opowiedział reporterowi TVN24.
- W czerwcu pojechaliśmy ze znajomymi na wycieczkę rowerową.
Kiedy pierwszego dnia mieliśmy już dość, schowaliśmy rowery do aut.
Wszystkie jednoślady spięliśmy specjalnym zabezpieczeniem, samochody też zostały zamknięte.
Nie przyszło nam do głowy, że jest jakiekolwiek ryzyko kradzieży - mówi Leslie w rozmowie z Łukaszem Wójcikiem z TVN24.
Przekonani, że rowery są bezpieczne, poszli coś zjeść.
Pięć rowerów zniknęło.
- Zgłosiłem kradzież holenderskiej policji, ale nie chcieli się zająć tą sprawą.
Umieściłem zdjęcie mojego roweru na portalach społecznościowych.
Dostałem mnóstwo różnych wiadomości, ale zazwyczaj nic z nich nie wynikało - opowiada Holender.


Rower wart nawet 60 000 złotych.
Strata dla właściciela jednośladu jest niepowetowana.

Brawo Policja.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 14581
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 517 razy
Otrzymał/a podziekowań: 591 razy
Status: Offline

Re: Kradzieże rowerów przed ochranianymi obiektami. Kwestia zabezpieczeń. Bydgoszcz

Postautor: Epitet » 30 wrz 2019 10:05


Skradziono rower minister Emilewicz.
Podczas Mszy świętej

Poznań
30.09.2019 rok

Dziś przed południem nieznany sprawca ukradł rower należący do minister przedsiębiorczości i technologii Jadwigi Emilewicz.
Partia polityczna Porozumienie.

link https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/po ... spartandhp

Informację o kradzieży roweru minister Jadwiga Emilewicz przekazała za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Jak się okazało, do kradzieży doszło kiedy polityk była na Mszy świętej.
"Dzisiaj w trakcie mszy o 11.00 na Wzgórzu Św. Wojciecha ukradziono mi rower.
Będę wdzięczna za wszelkie informacje.
Proszę o udostępnienie, może ktoś widział sprawcę" – napisała na Facebooku minister.
Minister zaapelowała o pomoc w poszukiwaniu roweru.
"Czarna kolarzówka Cannondale ze zdjęcia" – wskazała Emilewicz.


Takie zdarzenie zgłasza się na Policję a nie odzyskuje rower od złodzieja przez media społecznościowe.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Wróć do „Placówki Publiczne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości