Przedstawienie najnowszych rozwiązań, które determinują skuteczną realizacje zadań rzeczników prasowych. Gorzów WLKP

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 14406
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 516 razy
Otrzymał/a podziekowań: 590 razy
Status: Offline

Przedstawienie najnowszych rozwiązań, które determinują skuteczną realizacje zadań rzeczników prasowych. Gorzów WLKP

Postautor: Epitet » 15 mar 2019 14:05

W trosce o profesjonalną współpracę z mediami
Data publikacji 15.03.2019

W miniony piątek /15 marca/ w sali konferencyjnej KWP w Gorzowie Wlkp. miało miejsce szkolenie Komendantów Miejskich i Powiatowych Policji oraz oficerów prasowych garnizonu lubuskiego.
Przedmiotem spotkania było przedstawienie najnowszych rozwiązań, które determinują skuteczną realizacje zadań rzeczników prasowych. Swój pomysł na politykę medialną oraz priorytetowe działania w tym obszarze przekazała również nadinsp. Helena Michalak – Komendant Wojewódzki Policji w Gorzowie Wlkp.

link http://www.lubuska.policja.gov.pl/go/se ... diami.html

Komendanci Miejscy i Powiatowi Policji oraz oficerowie prasowi naszego regionu gościli w piątek w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wlkp.

Celem było kolejne szkolenie zorganizowane i przeprowadzone przez Rzecznika Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gorzowie Wlkp. nadkom. Marcina Maludego.
Tym razem tematem wiodącym było przedstawienie czynników determinujących skuteczność działań rzecznika prasowego.
Chodziło o to, aby poznać współczesne mechanizmy, które decydują o tym, kto i kiedy ma szanse pojawić się w ogóle w mediach.

A także jak sprawić, by ten przekaz był pozytywny dla Policji.

W przedstawionej prezentacji omówione zostały realizowane w ostatnich miesiącach przez rzeczników materiały, które ostatecznie wykorzystywane były przez media ogólnopolskie.

Ważnym zagadnieniem były social media, jako narzędzia, które decydują dziś o funkcjonowaniu w przestrzeni medialnej.
Lubuska Policja te kanały informacyjne stawia sobie na pierwszym miejscu.
Dzięki naszym kontom na You Tube, Facebook'u, Twitterze czy Instagramie, o profesjonalnej służbie lubuskich policjantów dowiaduje się cała Polska.

W spotkaniu uczestniczyła nadinsp. Helena Michalak- Komendant Wojewódzki Policji w Gorzowie Wlkp.

To kolejne takie wydarzenie, które było okazją do tego, aby poznać główne założenia polityki medialnej w oczach szefa lubuskich stróżów prawa.
Doświadczenie nadinsp. Michalak w tej materii jest spore.

Jako Zastępca Komendanta Głównego Policji w licznych konferencjach prasowych miała okazję poznać jak funkcjonuje się na poziomie mediów ogólnopolskich.
To doświadczenie i wiedza z pewnością zostaną wykorzystane przez oficerów prasowych województwa lubuskiego.
Mogliśmy również liczyć na cenne uwagi i wskazówki ze strony doświadczonych dziennikarzy.

Pani Dorota Wleklik reprezentująca Polsat oraz RMF MAXXX, Pan Marcin Rynkiewicz oraz Lech Muszyński z Polskiej Agencji Prasowej przekazali świetne rozwiązania, które z pewnością warto stosować, aby wysoko oceniana praca oficerów prasowych była jeszcze bardziej skuteczna.



Opracował: nadkom. Marcin Maludy
Rzecznik Prasowy KWP w Gorzowie Wlkp.

Foto: podkom. Grzegorz Jaroszewicz


Publikując na forum materiały z portalu Policji tworzymy wizerunek stróżów prawa.
Tyle tylko, że nie jesteśmy profesjonalnymi dziennikarzami.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 14406
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 516 razy
Otrzymał/a podziekowań: 590 razy
Status: Offline

Re: Przedstawienie najnowszych rozwiązań, które determinują skuteczną realizacje zadań rzeczników prasowych. Gorzów WLKP

Postautor: Epitet » 03 maja 2019 08:38

Biuro Komunikacji Społecznej Komendy Głównej Policji

Biuro Komunikacji Społecznej realizuje zadania umożliwiające Komendantowi Głównemu Policji zarządzanie Policją i kierowanie KGP poprzez kształtowanie polityki informacyjnej i wizerunku Policji.

link http://www.policja.pl/pol/kgp/biuro-komunikacji-spole

Do zadań Biura Komunikacji Społecznej należy w szczególności:

projektowanie założeń i zasad polityki informacyjnej Komendanta Głównego Policji oraz jej realizacja;
monitorowanie i analizowanie informacji prezentowanych w środkach masowego przekazu w celu uzyskiwania danych niezbędnych do kształtowania polityki informacyjnej Komendanta Głównego Policji;
zajmowanie stanowiska wobec informacji prasowych dotyczących kierownictwa KGP;
obsługa prasowo - informacyjna zdarzeń o znaczeniu ogólnopolskim we współpracy z rzecznikiem prasowym Komendanta Centralnego Biura Śledczego Policji, rzecznikami prasowymi komendantów wojewódzkich (Stołecznego) Policji oraz oficerami prasowymi komend powiatowych (miejskich, rejonowych) Policji;
udzielanie pomocy merytorycznej jednostkom organizacyjnym Policji i biurom w kontaktach ze środkami masowego przekazu;
koordynowanie i realizowanie dostępu do informacji publicznej w KGP w zakresie objętym przepisami prawa prasowego;
kształtowanie rozwiązań usprawniających komunikację zewnętrzną i wewnętrzną w Policji, w tym wydawanie czasopisma „Policja 997” oraz elektronicznego newslettera „Komunikator 997”;
prowadzenie portali informacyjnych KGP: serwisu internetowego „policja.pl”, Informacyjnego Serwisu Policyjnego, strony internetowej czasopisma „Policja 997” oraz Portalu Wewnętrznego;
opiniowanie i wspieranie przedsięwzięć informacyjnych, publicystycznych i promocyjnych o zasięgu ogólnopolskim, inicjowanych i podejmowanych przez jednostki organizacyjne Policji i biura;
opracowywanie i wdrażanie zasad komunikacji wewnętrznej i kultury organizacyjnej Policji;
organizowanie przedsięwzięć o charakterze popularno - naukowym, służących krzewieniu wiedzy o bezpieczeństwie i Policji.


Powodzenia z okazji 100 Policji Państwowej.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 14406
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 516 razy
Otrzymał/a podziekowań: 590 razy
Status: Offline

Re: Przedstawienie najnowszych rozwiązań, które determinują skuteczną realizacje zadań rzeczników prasowych. Gorzów WLKP

Postautor: Epitet » 10 sie 2019 10:12

Polska poligonem doświadczalnym walki informacyjnej?
6 sierpnia 2019

O tym jak na zasady demokracji, bezpieczeństwa i porządku publicznego, opinii i nastrojów społecznych wpływają wpuszczane i skrupulatnie pielęgnowane celowo spreparowane fałszywe informacje mówi się nie od dziś.
O tym, że z fake newsami należy walczyć w sferze publicznej również.
Problem stanowi jedynie fakt, że w Polsce wielu mówi a działa nikt.

link https://www.cyberdefence24.pl/polska-ni ... ws-analiza

Jak sobie radzić z tym problemem?

Próba omówienia zjawiska i ztosowanych rozwiązań.
Polecam uwadze.


Wyprodukowanie dobrego fake news’a kilkanaście lat temu stanowiło duże wyzwanie logistyczne.

Przy dzisiejszych możliwościach trudno sobie wyobrazić, ile pracy włożono w spreparowanie wiadomości w przeszłości.

Jednak ich skuteczność pomimo konieczności włożenia większego wysiłku organizacyjnego widać choćby na przykładzie akcji „operation infektion” czyli wyprodukowania i rozpowszechnienia w latach 80. przez KGB fake news’a o pseudonaukowej teorii jakoby wirus HIV był wytworem laboratorium amerykańskiej armii.

Pomimo, że Sowieci do dyspozycji mieli zaledwie tradycyjną prasę pisaną do której przemycali treści oraz korzystali z możliwości promowania wyprodukowanych informacji w trakcie udziału w międzynarodowych konferencjach, sfabrykowana informacja okazała się na tyle skuteczna, że jeszcze w 2001 roku afrykański portal allafrica.com donosił o wypowiedzi prezydenta Namibi, który twierdził o amerykańskim pochodzeniu wirusa.

Obecnie powszechny dostęp do Internetu oraz media społecznościowe stały się paliwem o gigantycznej wartości energetycznej dla działań tego typu.

O tym, że w Polsce fake news i trollowanie w sieci ma się dobrze widać nie tylko w trakcie budzących uśmiech politowania informacji o „zapłakanych kuzynkach” czy „zakupieniu biletu na prom” ale również w trakcie prowadzenia bardziej zorganizowanych akcji - wprowadzania zamętu i podsycania napięcia czy to w wypadku działalności grup antyszczepionkowych czy bardziej szkodliwych akcjach przed wyborami do Parlamentu Europejskiego.

Jak zatem Polacy radzą sobie z weryfikowaniem informacji, które pozyskują z sieci?

W krótkim raporcie IAB z 2018 roku „Dezinformacja w sieci. Analiza wiarygodności kanałów informacyjnych” wskazuje,
że 58% polskich internautów wskazało media społecznościowe jako miejsce, gdzie najczęściej napotykali na nieprawdziwe informacje,

na drugim miejscu znalazły się portale internetowe (39%)

a na ostatnim miejscu podium serwisy z filmikami i materiałami wideo, czyli m.in. bardzo popularnego YouTuba.

Bazując na tych liczbach, wygląda na to, że nie możemy narzekać na „świadomych” użytkowników sieci.
Jednak należy zastanowić się nad metodologią pozyskiwania odpowiedzi od respondentów.
Czy fake news wskazany przez nich był w rzeczywistości sprawdzoną i potwierdzoną przez nich nieprawdziwą informacją czy raczej był to komunikat, z którym się nie zgadzali ze względów ideologicznych i dlatego uznali ją za nieprawdziwą.

W tym samym roku również Komisja Europejska alarmowała, że dezinformacja może podważać zaufanie do instytucji, mediów i utrudniać obywatelom podejmowanie świadomych decyzji.
Wskazywała również na kampanie, które ukierunkowane są na wywoływanie napięć społecznych.
Na początku roku w ramach Unii Europejskiej uruchomiono system wczesnego ostrzegania przed dezinformacją, co prawda system okazał się nieefektywny i zapowiedziano jego zamknięcie, jednak już podjęcie inicjatywy samo w sobie jest działaniem korzystnym. Świadczy to o dużej świadomości europejskich urzędników co do konieczności podjęcia działań ochronnych w tym zakresie, które miejmy nadzieję już w niedalekiej przyszłości przyniosą korzyści a świadomość przeniesie się również na polskie poletko.
Zagrożenie choć nie jest anonimowe i znamy główne źródła, z których spreparowane wiadomości wypływają to musimy jeszcze pozyskać zdolności do organizacyjnego wypracowania mechanizmów szybkiego wykrywania i zwalczania jego przejawów.

Polska – poligon doświadczalny walki informacyjnej?

W Polsce jak wydaje się walką z fake newsami zajmują się na poważnie tylko niektóre media.

Choć ich wykrywanie idzie im bardzo dobrze to problem polega na tym, że o ile media mogą nagłośnić problem to nie są one odpowiedzialne za przygotowywanie mechanizmów ich zwalczania.
Jednak, jako że termin ten stał się bardzo modny, pojawia się również na ustach polityków - zazwyczaj w kontekście zarzucania nieprawdy przedstawicielom konkurencyjnej opcji politycznej.
Pomimo, że nietrudno wymienić skutki „wpuszczenia” odpowiednio spreparowanej informacji w odpowiednie środowisko, w wypadku polski już chyba tradycyjnie decydenci zidentyfikują to zagrożenie w momencie wybuchu dużego kryzysu lub kiedy przymusi nas do tego odpowiedni organ zewnętrzny.
Trudno szukać jakiegokolwiek przejawu aktywności w obszarze edukacji, polityki czy prawa w tym zakresie.
Archaiczna edukacja w Polsce i mowa tutaj o edukacji, która powinna być prowadzona od najmłodszych lat, nie przewiduje konieczności przygotowania społeczeństwa, w tym szczególnie narażonych dzieci, do zderzenia się z działaniami sił ukierunkowanych zarówno z wewnątrz jak i z zewnątrz naszego kraju.

O bezpiecznych zachowaniach w sieci, w tym o krytycznym spojrzeniu na informacje powinno uczyć się już w momencie, kiedy najmłodsi obywatele tego kraju otrzymują dostęp do smartfona – czyli bardzo szybko.

To właśnie wraz z dzieckiem rozpoczynającym swoją przygodę z edukacją powinna startować nauka odpowiedzialnego pozyskiwania, korzystania i przekazywania informacji.
Nie bez powodu.
Czas spędzany na aktywnościach w Internecie przez coraz młodszych użytkowników stale wzrasta.
Wiąże się to również z koniecznością wpajania odpowiednich zachowań od możliwie najwcześniejszego etapu, co przełoży się potem na ukształtowanie obywatela zdolnego do podejmowania niezależnych decyzji i w pełni świadomego roli swojego uczestnictwa w życiu politycznym.

Trudno wyobrazić sobie, aby podczas 1 godziny tygodniowo edukacji dla bezpieczeństwa realizowanej od niedawna w szkołach, udało się choćby poruszyć kwestię umiejętności weryfikacji informacji, nie mówiąc już o jej faktycznej nauce.

Podstawa programowa zakłada „rozwijanie umiejętności krytycznego i logicznego myślenia, rozumowania, argumentowania i wnioskowania” a do najważniejszych umiejętności do rozwijania wskazuje na „poszukiwanie, porządkowanie, krytyczna analiza oraz wykorzystanie informacji z różnych źródeł”.

Jednak na 22 stronach postawy programowej dla szkół podstawowych próżno szukać jakiegokolwiek odniesienia do nauki o potencjalnie najbardziej prawdopodobnym obszarze prowadzenia działań przez obce siły.
Na naukę szkolną na następnym stopniu również nie ma co liczyć.
Budowanie świadomości o sposobach prowadzenia walki z wykorzystaniem informacji jest kluczowe do wypracowania krytycznego myślenia o których wspominają podstawy programowe

. Kłamstwo powtarzane 1000 razy staje się prawdą, zwłaszcza kłamstwo przekazywane i autoryzowane przez naszych znajomych, krewnych czy osoby z których opinią się liczymy.

Dlatego w przestrzeni wirtualnej bardzo dobrze ma się konformizm i mechanizm społecznego dowodu słuszności, zwłaszcza jeśli informacja podana jest przez osoby należące do kręgu wyznającego te same wartości.
Skoro kilkoro moich znajomych przekazało komunikat o tej samej treści, dlaczego miałby być on kłamstwem lub po co marnować czas na sprawdzanie jego autentyczności?

Jednak nie należy jednocześnie zapominać o konieczności edukacji również obecnych rządzących i przedstawicieli polityki.

Nie tylko aby umożliwić im prowadzenie kampanii politycznych w środowisku w pełni odpowiadającym standardom demokracji, ale również po to, aby posiadali pełną świadomość tego, że wyprodukowanie fake newsa do prowadzenia nieuczciwej gry politycznej będzie wiązało się z poważnym ośmieszeniem lub nawet koniecznością wycofania z polityki.

Warto ich również edukować, aby nie padali ofiarą działalności internetowych trolli jak w wypadku Premiera Mateusza Morawieckiego, który nie uniknął wpadki, gratulując zakupu słynnego już „zakupu biletu na prom”.

Naruszanie podstaw funkcjonowania demokracji czy to poprzez ingerowanie w wybory polityczne, osobiste przekonania polityczne lub manipulowanie nastrojami społecznymi, pomimo że są gigantycznym zagrożeniem dla funkcjonowania organizacji państwowej, nie wydają się tak druzgocące w długotrwałych skutkach jak wpływanie na stan wiedzy obywateli doprowadzając ostatecznie do pauperyzacji intelektualnej.

Mówi się, że stadem baranów łatwiej jest manipulować, dlatego długotrwałe wprowadzanie w błąd i mówiąc wprost ogłupianie społeczeństwa może być na rękę zarówno siłom wewnętrznym ukierunkowanym na zbijanie kapitału politycznego jak i zewnętrznym, aby wpływać na sytuację wewnętrzną kraju.
W momencie, w którym wydaje się, wyedukowane grupy osób zaczynają kierować się strachem i wierzyć w „fakty” które w sposób oczywisty przeczą osiągnięciom naukowym, należy raz jeszcze podkreślić rolę edukacji i nauki posługiwania się zdobytą w sieci informacją.
Trudno też mówić o budowaniu zaufania obywatela do instytucji państwa (czyhających na zdrowie i życie obywateli), ekspertów (opłacanych przez koncerny) czy badania naukowe (publikowanych, aby korporacje mogły zarabiać więcej).
Długotrwałe „karmienie” społeczeństwa lub określonych jego grup specjalnie ukierunkowaną informacją, może skutkować dojściem do ściany, której przebicie będzie nie lada wyczynem.
Trudno rozmawia się powołując się na aktualny stan wiedzy naukowej z jednostkami, które kierują się strachem i antysystemowym podejściem do życia.
Prościej jednak zarządza się nimi przez siły, które podtrzymują te przekonania, karmiąc ich coraz to nowymi informacjami, pasującymi do ukształtowanego światopoglądu.

Finlandia - kraj, który odrobił lekcje

Wygląda jednak na to, że rządowi Finlandii udało się z sukcesem ograniczyć oddziaływania spreparowanych informacji na społeczeństwo. Pełna świadomość Finów co do przeniesienia wojny do Internetu i zastąpienie kosztowanego militarnego sprzętu laptopem, a także wyciągnięcie wniosków z ujawnionych na przestrzeni lat kampanii fake newsowych, których ślady prowadzą do graniczącej z Finlandią

Rosją, skutkowała wprowadzeniem skoordynowanej akcji edukacyjnej.
Finowie wprowadzili kompleksowe działania skierowane do mieszkańców, studentów, dziennikarzy i polityków, dlatego już teraz chwalą się osiągnięciami w zwalczaniu fake newsów.
Decydenci nie mieli problemu, aby zaprosić zagranicznych (amerykańskich) ekspertów i wspomóc się ich wiedzą do kompleksowego przeszkolenia przedstawicieli administracji i trenerów.
Z pewnością postawienie na naukę krytycznego myślenia, praktyczne umiejętności badania informacji pozyskanych z mediów społecznościowych oraz sprawdzania czy podana przez media informacja ma odzwierciedlenie w faktach czy porównywanie stronniczości mediów wydaje się być dobrym kierunkiem do budowania odporności społeczeństwa i administracji na wymierzone w nich działania dezinformacyjne.

O poważnym podejściu do walki z problemem świadczy również wpisanie do oficjalnego dokumentu rządowego – Programu premiera Anttiego Rinne z 2019 roku, hasła walki z fake newsami poprzez promowanie edukacji w zakresie korzystania z mediów w takich obszarach jak kształcenie nauczycieli i młodzieży szkolnej.
Choć jest to zaledwie jedno zdaniowe hasło, jak widać po efektach stanowi bardzo ważny zakres działań dla fińskiego gabinetu.

Singapurska „wojna totalna” z fake newsami

Czy każdy sposób, który przybliża do sukcesu walki z fake news jest dobry?

Rewolucyjny projekt aktu prawnego zaprezentowali 1 kwietnia Singapurczycy.
Projekt ustawy nazwanej „Protection from Online Falsehoods and Manipulation Bill”, powstał w celu zapobiegania przekazywaniu fałszywych informacji, powstrzymania finansowania tych działań i wykorzystywania botów oraz podjęcia działań na rzecz ujawnienia danych finansowych odnoszących się do promowania treści politycznych.
W dokumencie uwzględniono zapisy odnoszące się m.in. do zakazu publikacji z premedytacją fałszywej informacji, prowadzenia komunikacji mającej wpływać na wynik wyborów czy zmniejszającej zaufanie do władz państwowych a także wykorzystywania nieautentycznego konta internetowego.
Dokument uwzględnia również w swoich zapisach wykorzystywanie botów do prowadzenia komunikacji.
Projekt ustawy już budzi kontrowersje z uwagi na zapisy umożliwiające instytucjom państwowym nakładanie zakazu prowadzenia komunikacji nawet w stosunku do osoby, która nie wie lub nie ma powodu, aby sądzić, że informacja, którą wysyła jest fałszywa.

Ustawa, jeśli jej treść nie ulegnie zmianie, nałoży na przestępstwa związane z wpuszczaniem z przestrzeń medialną fake news’ów kary zaczynające się od 50 tys. dolarów do nawet 1 miliona dolarów a także na karę więzienia do 10 lat.
Ciekawym zapisem zawartym w akcie jest obowiązek opublikowania sprostowania po wypuszczenia fałszywej informacji.
Dyskusyjną kwestią pozostaje czy dokument pod przykrywką walki z fałszywymi informacjami nie jest kolejną formą próby nacisku na działania opozycyjne w kraju, gdzie występują istotne problemy z wolnością słowa.
Abstrahując jednak od samych motywów, pomimo że konieczność publikowania sprostowania fałszywych informacji wydaje się być dobrą propozycją, trudno jest sobie wyobrazić wyegzekwowanie tego prawa w ramach zorganizowanej akcji podmiotów zewnętrznych. Podobnie zakaz wykorzystywania botów i publikowania informacji wydaje się być kolejnym „batem” na możliwość komunikacji przez opozycję.

Zmiany?

Od czego zacząć?

Twitter i Facebook co jakiś czas donoszą o kolejnych kontach zamykanych z uwagi na ich działalność dezinformacyjną i publikowanie fake news. Pomimo, że są to jak najbardziej działania potrzebne, trudno nazwać je skutecznymi i wystarczającymi.
Działania te wyglądają zaledwie na sprzątanie „piwa, którego się nawarzyło” wcześniej.
W jedno miejsce zamykanego konta pojawiają się kolejne, napędzając wyścig – grupy prowadzące dezinformację vs portale społecznościowe, które wygląda na to, że czują już oddech rządów poszczególnych państw na karku, aby ponosić odpowiedzialność za utrzymywanie porządku na swoich platformach.

Jak dotychczas działalność portali aby zamykać profile wykorzystywane do prowadzenia dezinformacji wygląda jak walka z wiatrakami. Również pojawienie się wolnych strzelców sprzątających sieć, jedynie tuszuje, ale nie zwalcza problemu, co widać na przykładzie mozolnej i skrupulatnej pracy grupy hakerów CtrlSec, których praca opiera się na ściganiu w sieci kont twitterowych przekazujących propagandę Państwa Islamskiego.
Ich wewnętrzne statystyki, publikowane na koncie Twitter pokazują wykrytych ponad 310 tys. kont powiązanych z propagandą islamską. Praca grupy, choć za jej wykonywanie należy się duże uznanie, jest jedynie kroplą w morzu potrzeb.

Przy tak złożonym problemie tylko kompleksowo opracowany długofalowy plan z racjonalnymi działaniami edukacyjnymi i instytucjonalnymi pozwoli na skuteczne przygotowanie struktur państwowych i obywateli na wykrywanie i zwalczanie przejawów szkodliwej działalności w sieci.
Podstawą do działań oprócz pracy nad zwiększeniem świadomości obywateli, przedstawicieli administracji i polityków jest uwypuklona powyżej konieczność edukacja u podstaw i od postaw.

Jednocześnie walka ze skutkami pojawiania się fałszywych informacji nie może opierać się jedynie na zwalczaniu ich bezpośrednich skutków, ale na budowaniu odporności jednostek.
Liczne przykłady ingerowania w wybory czy referenda stawiają pod znakiem zapytania skuteczność demokratycznych mechanizmów.
Są szczególnie niepokojące w wypadku decydowania o kluczowych decyzjach dla państwa pod wpływem nieprawdziwych informacji, jak to miało miejsce w przypadku wykrycia ingerencji w procesy decyzyjne Brytyjczyków w ramach referendum o wyjściu ich kraju ze wspólnoty europejskiej.
Problematyczne jest również podjęcie odpowiedzi na hipotetyczne pytanie czy można podważyć wynik woli narodu wyrażonej w wyborach czy referendum, w wypadku wykrycia wrogiej ingerencji?


Internet jest bardzo dynamicznie rozwijającym się narzędziem.
Wymusza ciągłe uczenie się nowego i ciągle nowego.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 14406
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 516 razy
Otrzymał/a podziekowań: 590 razy
Status: Offline

Re: Przedstawienie najnowszych rozwiązań, które determinują skuteczną realizacje zadań rzeczników prasowych. Gorzów WLKP

Postautor: Epitet » 27 sie 2019 07:08

W kraju ostatnimi dni przetacza się kwestia grupy prowadzącej zorganizowany hejt na sędziów -trzecią władzę w państwie.

Trzęsienie ziemi w Ministerstwie Sprawiedliwości. Druga dymisja za hejt

W resorcie Zbigniewa Ziobry (49 l.) kolejna dymisja: stanowisko stracił bliski współpracownik Piebiaka Jakub Iwaniec.
W ujawnionych przez Onet rozmowach z hejterką Emilią S. kazał jej „ostro dojeb...ć” szefowi stowarzyszenia Iustitia.
A jeszcze we wtorek premier Mateusz Morawiecki (51 l.) przyjmując rezygnację wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka (43 l.) stwierdził, że to zamyka sprawę.
Nic z tych rzeczy!

link https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka ... cs&utm_v=2

Onet ujawnił kolejne rozmowy z komunikatora internetowego Emilii S., która swoje hejterskie ataki na sędziów konsultowała właśnie z Iwańcem.
Ujawniona rozmowa dotyczy zlecenia ataku na prof. Krystiana Markiewicza (43 l.).

Iwaniec to sędzia warszawskiego Sądu Rejonowego.

Do resortu sprawiedliwości został delegowany trzy lata temu.
Był prawą ręką Piebiaka, a w 2017 r. nawet członkiem... ministerialnego zespołu ds. zwalczania mowy nienawiści!
Zrezygnował, gdy okazało się, że w 2009 r. podczas meczu na Stadionie Śląskim wulgarnie potraktował ochroniarzy, którzy nie chcieli go wpuścić na mecz.
Podejrzewali, że Iwaniec był pijany.
Ten odmówił poddania się badaniu alkomatem, po czym zwyzywał także policjantów.
Został za to ukarany naganą.


Rzecznik ministra sprawiedliwości Jan Kanthak (28 l.) poinformował, że Ziobro zwrócił się do rzecznika dyscyplinarnego o natychmiastowe wszczęcie postępowania w prawie działań Iwańca w internecie.
A rzecznik rządu Piotr Mueller (30 l.) dopytywany, czy to koniec dymisji w resorcie Ziobry odparł, że nie wie.

Nic dziwnego.
W rozmowie z Faktem Konrad Pogoda, jeden z pełnomocników Emilii S. przyznał, że są dowody na to, że kobiecie przekazywano z resortu dokumenty niejawne.
– W tym np. dokumenty zawierające niezanonimizowane dane osobowe sędziów włącznie z numerami dowodów osobistych i numerami PESEL – powiedział nam Pogoda.

Ministerstwo dotąd nie odpowiedziało na pytania postawione przez Fakt.


Sprawa nie ma swojego zakończenia - trudno komentować.
Tym nie mniej ten wpis dotyczy także środkowiska pracowników ochrony.
Rzetelnej pracy wykonanej przez ochronę imprezy masowej.

inne media o tej samej sprawie:

link https://antyweb.pl/ministerstwo-sprawie ... fera-hejt/

oraz link: https://fakty.interia.pl/polska/news-zi ... Id,3169373
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 14406
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 516 razy
Otrzymał/a podziekowań: 590 razy
Status: Offline

Re: Przedstawienie najnowszych rozwiązań, które determinują skuteczną realizacje zadań rzeczników prasowych. Gorzów WLKP

Postautor: Epitet » 28 sie 2019 07:47

Definicja hejtu:

Hejt

Negatywna opinia na tematy związane z wyglądem osoby, zachowaniem danej osoby lub grupy, jej pracą i twórczością, wydarzeniami.

Za genezę hejtu uznaje się fora dyskusyjne lub obszary do komentowania w Internecie, a swoją polską nazwę zawdzięcza od angielskiego słowa 'hate', czyli nienawidzić, nienawiść.

Choć w Internecie hejt jest najczęściej spotykany, to można go również zaobserwować w świecie rzeczywistym.
Hejt może być anonimowy (najczęściej), a także jawny.
Hejt jest zjawiskiem negatywnym i niepożądanym, szczególnie dla osób, w których stronę kierowane są takie opinie.

Hejt tworzony jest przez Hejterów.
Czasami hejtowane osoby mogą doznać nieprzyjemnych uczuć, depresji, obrazy, złości itd. co z kolei może odbić się źle na ich psychice i twórczości, natomiast hejtująca osoba zwykle nie osiąga żadnych korzyści z hejtu, choć może zyskać świadomość, że komuś dokuczyła swoim zachowaniem lub poczuje się lepiej ze względu na zauważenie jakiejś niedokładności, niedoskonałości itp.

Hejt może także być traktowany jako wyznacznik popularności, gdyż w dużym gronie osób obserwujących lub komentujących zawsze zdarzy się osoba o silnie negatywnym nastawieniu.


link https://www.miejski.pl/slowo-Hejt

Jak to wygląda w praktyce?

Aktualizacja: 22.08.2019,
Hejt w ministerstwie, czyli tło afery z wiceministrem Piebiakiem w roli głównej

link https://www.rp.pl/Sedziowie-i-sady/1908 ... ownej.html

Kluczem do sprawy inicjowania hejtu wobec sędziów może być pewien resortowy zespół.
W wyniku ujawnienia przez Onet informacji o inicjowaniu akcji dyskredytowania sędziów krytycznych wobec dobrej zmiany w ministerstwie lecą kolejne głowy.
Nie skończyło się na dymisji nadzorującego sądy wiceministra Łukasza Piebiaka.
Z delegacji do MS w trybie pilnym odwołany został sędzia Jakub Iwaniec, który korespondował z rozpowszechniającą w sieci hejt internautką Emi.
Minister Zbigniew Ziobro chce dla niego dyscyplinarki.
Sędzia Iwaniec ma więc wrócić do macierzystego sądu rejonowego.
Kandyduje do Sądu Okręgowego. Jego sprawa jest w Krajowej Radzie Sądownictwa.
Wcześniej - co ujawniły media - zasiadał w ministerialnym zespole ds. walki z mową nienawiści.
"O ironio sam mógłby być przedmiotem działań zespołu" - piszą sędziowie, przypominając incydent gdy Iwaniec, kibic na meczu piłkarskim, miał znieważyć mundurowego.
Był za to karany dyscyplinarnie; kara się już zatarła.


Jak temu przeciwdziałać:

Dziś (22 sierpnia) przed Sądem Okręgowym w Elblągu odbyła się pikieta w sprawie afery w Ministerstwie Sprawiedliwości, związanej z hejterskimi atakami na niektórych sędziów.
Na Placu Konstytucji zebrało się środowisko prawnicze, odczytane zostały stanowiska stowarzyszeń sędziowskich „Iustitia” i „Themis”.
- Wstrząsnęło nami to, że w tę sprawę byli zaangażowani sędziowie związani z Ministerstwem Sprawiedliwości - przyznał elbląski sędzia Paweł Wewiórski.
Zobacz fotorelację.

link https://www.portel.pl/wiadomosci/hejt-u ... top/113483

Sędziowie podczas zgromadzenia, w którym uczestniczyli także członkowie KOD i zwykli elblążanie, przytoczyli Uchwałę Zarządu SSP „Iustitia” w sprawie publikacji w portalu Onet.pl [tu można przeczytać cały dokument].

Zwrócili się do prokuratury, innych organów ścigania oraz władzy ustawodawczej i wykonawczej z żądaniem "wyjaśnienia tej sytuacji.
W szczególności oczekują niezwłocznego zabezpieczenia sprzętu komputerowego i telefonów komórkowych osób wymienionych w publikacji, tj. Łukasza Piebiaka i Jakuba Iwańca."
Żądają również powołania przez Sejm RP komisji śledczej w celu ustalenia osób odpowiedzialnych za wyciek poufnych informacji dotyczących sędziów z Ministerstwa Sprawiedliwości, ustalenia, kto prowadzi na Twitterze profil @kastawatch, odpowiedzialny za zmasowaną akcję hejterską wobec sędziów krytycznych wobec tzw. reformy wymiaru sprawiedliwości, ponownego rozdzielenia funkcji ministra sprawiedliwości od stanowiska Prokuratora Generalnego, powołania Krajowej Rady Sądownictwa w sposób zgodny z Konstytucją RP.
Elbląg, W imieniu stowarzyszenia sędziów "Themis" głos zabrał sędzia Michał Bober z Gdańska
W imieniu stowarzyszenia sędziów "Themis" głos zabrał sędzia Michał Bober z Gdańska (fot. MS)

"Zapewniamy, że udzielimy wszelkiej niezbędnej pomocy sędziom, którzy zostali dotknięci hejtem.

W najbliższych dniach złożymy zawiadomienie do prokuratury wskazujące na możliwość popełnienia przestępstw przez funkcjonariuszy Ministerstwa Sprawiedliwości" - a to na zakończenie.

Do premiera Mateusza Morawieckiego zwróciło się Stowarzyszenie Sędziów "Themis" [cały dokument].
- Zdecydowaliśmy się tu przyjść, by pokazać naszą solidarność z sędziami, którzy byli hejtowani przez tą grupę, o której pisał Onet.pl - mówił elbląski sędzia Paweł Wewiórski.
- Najbardziej wstrząsnęło nami to, że w tę sprawę byli zaangażowani sędziowie związani z Ministerstwem Sprawiedliwości - przyznał i zaznaczył, że nie ma informacji o hejtowanych sędziach w Elblągu.



Można napiętnować publicznie takie działania.

Dla ochrony fizycznej osób i miena ma to istotne znaczenie przy ochronie fizycznej VIP-ów i obiektów gdzie osoby ochraniane przebywają.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Wróć do „Regulamin”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości