Reklama

"Dość"

Awatar użytkownika

yachim
Plutonowy
Plutonowy
Posty: 241
Rejestracja: 15 sty 2018 22:19
Podziękował: 6 razy
Otrzymał/a podziekowań: 27 razy
Status: Offline

Re: "Dość"

Postautor: yachim » 05 kwie 2018 20:52

Janie, ja przecież napisałem właściwie to samo co w poprzednim poście tylko w bardziej rozbudowanej formie.
No ale skoro jesteś usatysfakcjonowany, cieszę się Twoim usatysfakcjonowaniem.

Awatar użytkownika

Razorblade1967
Generał Brygady
Generał Brygady
Posty: 3073
Rejestracja: 18 paź 2011 19:45
Podziękował: 8 razy
Otrzymał/a podziekowań: 682 razy
Status: Online

Re: "Dość"

Postautor: Razorblade1967 » 05 kwie 2018 20:57

Jan M. pisze:
Przecież w chwili oddania pierwszego strzału już mu nie przesłaniało...


Skąd pan to wie ?

A mało to było schematów i analiz tego zamachu? Nawet animacji komputerowych... Strzał padł gdy samochód wyłonił się zza tego drzewa.

Jan M. pisze:
...gdyby tego drzewa tam nie było to mógłby strzelać wcześniej.

Mógł, na Houston street, cel był widoczny, drzewo swymi liśćmi nie przysłaniało, cel się zbliżał a nie oddalał jak w miejscu w którym rzekomo czy faktycznie strzelał. I to jest właśnie nielogiczne.

No Janie... długo byś w snajperstwie nie pożył. ;)

W takiej sytuacji lepiej strzelać z tyłu... trudniej wykryć stanowisko strzelca, ochrona jest skoncentrowana na obserwacji do przodu i na boki. To nie był strzał z dalekiej odległości... tylko strzał z tyłu dawał szansę na opóźnienie wykrycia stanowiska strzelca i szanse na ucieczkę, przecież on nie był samobójcą - zakładał ucieczkę.

Jan M. pisze:Nie ma znaczenie czy się strzela z okna budynku czy z otwartej wieży, tak jak na pana podanym filmie ?
Ma, ogromne.

Tak ma... na korzyść strzelania z budynku. Cel jest oświetlony, ale jasne światło nie pada strzelającemu pomiędzy oko, a celownik. Próbowałeś kiedyś strzelania z optyką? Ogniskowa lunety celowniczej jest w pewnej odległości od okularu (inaczej byś sobie łuk brwiowy mógł uszkodzić)... OK inaczej - w wojsku byłeś? Byłeś jak pamiętam (w z.s.w.) - to powiedz po co jest ta gumowa nakładka na lunecie SWD? Właśnie po to by światło nie padało pomiędzy oko, a okular celownika. Tak się lepiej celuje. Dlatego ten gość co strzelał z wieży miał gorzej niż gdyby strzelał z zacienionego pokoju. Akurat to na plus Oswalda działało.

Jan M. pisze:Bez znaczenia czy się strzela do celu ruchomego czy stałego ? Bez znaczenia ?

Przede wszystkim strzelał na teście nie do stałego celu tylko do trzech w różnych odległościach... nie mógł śledzić wzrokiem celu, a musiał przenosić punkt celowania skokowo. To wcale nie jest łatwiejsze niż strzelanie do wolno poruszającego się celu, który się jednostajnie oddala, a do tego jeszcze odległość jest tak bliska, że możesz praktycznie pominąć ruch celu... bo ile leci pocisk wystrzelony z karabinu na taką odległość? 0,1 sekundy? Tabele strzelnicze nawet nie podają poprawek dla karabinów i czasu lotu na tak bliskie odległości... zaczynają się od 100m. Odległość wzrastała bo samochód się oddalał, ale dla celowania z tak bliska nie ma to znaczenia... jakie są różnice toru pocisku pomiędzy tymi odległościami poszczególnych strzałów? Milimetry przecież... pomijalne.

Jan M. pisze:Nie ma znaczenia czy się strzela do ruszającej się głowy, czy też do kółka w tarczy ?

A jak bardzo poruszała się ta głowa u osoby siedzącej dość głęboko w fotelu samochodu? Obroty głowy na szyi (prawo lewo) nie zmieniają wymiarów celu. Ponadto JFK nie machał łbem specjalnie. Cel głowa to zasadniczo takie "kółko" właśnie o pewnej średnicy. Większej niż ten gość trafił trzy razy z rzędu... A Oswald tylko raz - tylko, że w przypadku głowy raz wystarczy.

Jan M. pisze:To wszystko ma ogromne znaczenie.

J.w. - w obie strony. I wcale nie ogromne... lubisz szafować przymiotnikami nieco zanadto. Są pewne różnice, ale wcale nie na korzyść testera, właśnie w obie strony. Ale on powtarzam trafił bezbłędnie 3 razy, a Oswald tylko raz.

Jan M. pisze:Tym bardziej w tych warunkach,

Warunki bardzo typowe jak na "strzały snajpera"... zwykle strzelają w warunkach miejskich z zacienionego pokoju do celu na zewnątrz.

Jan M. pisze:...z tego karabinu, ...

Coś Ty się tego karabinu uczepił? Chyba już to sobie wyjaśniliśmy, że zamek chodzi dobrze, da się szybko i celnie strzelać - szczególnie z takiej bliskiej odległości i do celu powolnego, oddalającego się jednostajnie.

Jan M. pisze:...przez młodego raczej niewykształconego strzelecko ...

Stosunkowo młody wiek ma być wadą? Nie żartuj... to raczej jak się człowiek starzeje to już mu się trudniej strzela. Można nadrabiać doświadczeniem, ale coraz trudniej.

Nieuzasadniony wniosek o tym "niewykształceniu strzeleckim"... mógł się spokojnie nauczyć strzelać... ze swojego karabinu. Akurat w USA to nie problem... możesz sobie pojechać "za miasto" i trenować do oporu, w samotności. I nawet dla nikogo to podejrzane nie jest, bo oni tak tam robią. Mój kolega z Kalifornii jeździ sobie poza miasto i strzela po prostu na wolnej przestrzeni, to u nich było i jest normalne. Oni tak sobie trenują...

Jan M. pisze:wszystko na to wskazuje, młody wiek, przebieg kariery wojskowej, krótki czas od przyjazdu z ZSRR do zamachu na JFK-chyba nie sądzi pan że władze ZSRR dawałyby byłemu USMC karabin w fabryce w Mińsku ? ) strzelca.

Kariera wojskowa nie ma tutaj nic do rzeczy... większość dobrych i bardzo dobrych strzelców, których znam i z którymi na co dzień obcuję na strzelnicach nie nauczyła się strzelać w wojsku (czy w innych służbach), tylko właśnie prywatnie. Mógł się Oswald uczyć strzelać i trenować bez zwracania na siebie uwagi? Jak najbardziej mógł i pewnie to zrobił.

Awatar użytkownika

Razorblade1967
Generał Brygady
Generał Brygady
Posty: 3073
Rejestracja: 18 paź 2011 19:45
Podziękował: 8 razy
Otrzymał/a podziekowań: 682 razy
Status: Online

Re: "Dość"

Postautor: Razorblade1967 » 06 kwie 2018 09:46

Cele ruchome... proszę bardzo. Test zorganizowany przez CBS w 1967: https://www.youtube.com/watch?v=WovyEqfR8Hg

Dla niewładających angielskim w skrócie:

- strzelało 11 ochotników (różny wiek i zapewne doświadczenie z tą bronią)

- efekt:
-- jeden strzelec - trzy trafienia w czasie 5,4 sekundy
-- jeden strzelec - dwa trafienia z czasie poniżej 5 sekund
-- jeden strzelec - jedno trafienie w czasie 5,4 sekundy
-- jeden strzelec - jedno trafienie, ale bardzo krótkim czasie bo 4,1 sek.
-- siedmiu strzelców - nie wykonało "zadania".

A więc "zadanie" strzeleckie Oswalda było wykonalne - choć niełatwe. Co oczywiście nie wyklucza innych opcji i podejrzeń o drugiego strzelca... Tylko pokazuje, że zadanie nie było "niewykonalne" czy że "nie jest możliwe" by Oswald strzelił te trzy razy z takim efektem. Czyli to o czym piszę od początku, wcale przy tym nie upierając się, że nie było drugiego strzelca (bo to całkiem prawdopodobne) i że "oficjalna wersja" jest w pełni prawdziwa... Jedno z drugim ma niewiele wspólnego. Od początku sprzeciwiam się tylko twierdzeniu, że "to niemożliwe" by Oswald mógł z Carcano w tych warunkach trafić 2 razy na 3 strzały w czasie 5,6 sekundy. Natomiast niektóre wątpliwości co do przebiegu zamachu nawet podzielam... szczególnie te dotyczące drugiego strzelca z przodu, za płotem na nasypie - ale ze względu na inne poszlaki niż rzekoma niemożliwość wykonania "zadania" Oswalda z tej broni, z takim efektem oraz w tym miejscu i czasie.
Ostatnio zmieniony 06 kwie 2018 09:48 przez Razorblade1967, łącznie zmieniany 1 raz.


Topic author
Jan M.
Generał Broni
Generał Broni
Posty: 5546
Rejestracja: 19 paź 2015 13:38
Podziękował: 1144 razy
Otrzymał/a podziekowań: 490 razy
Status: Offline

Re: "Dość"

Postautor: Jan M. » 06 kwie 2018 09:48

Ok. Przyznaję tutaj panu rację. Nie będę się o to sprzeczał z doświadczonym jak widać strzelcem.

W Zsw nie byłem strzelcem wyborowym i nie obsługiwałem Dragunow. Miałem inną funkcję.
Szkolenie strzeleckie było, jakie było-to samo na licencję.

Wróć do „Zagranica”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość