Używano nadmiernej siły, strzelając gumowymi kulami i z armatek wodnych oraz rzucano granaty ogłuszające. Białoruś

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 15265
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 527 razy
Otrzymał/a podziekowań: 593 razy
Status: Offline

Używano nadmiernej siły, strzelając gumowymi kulami i z armatek wodnych oraz rzucano granaty ogłuszające. Białoruś

Postautor: Epitet » 14 sie 2020 09:09

Kwestie bezpieczeństwa i porządku publicznego u naszego Wschodniego sąsiada Białorusi.

Białoruś:
Masowe protesty po wyborach. Starcia demonstrantów z milicją
11 sierpnia 2020 rok

Podczas protestów w Mińsku zginął mężczyzna, który - zdaniem białoruskiego MSW - usiłował odpalić ładunek wybuchowy.
W poniedziałek w stolicy Białorusi doszło do starć z milicją, na ulice wyszły też wojska wewnętrzne.
Są ranni - m.in. przy metrze Puszkińska.

link https://wiadomosci.onet.pl/swiat/bialor ... ja/6tnyqlk

"Do zdarzenia (śmierci demonstranta) doszło ok. godz. 23:00 w centrum, na ulicy Prytyckaha, gdzie tłum usiłował zablokować ruch uliczny, tworząc prowizoryczne barykady" - podano w komunikacie.

Na miejscu był oddział specnazu, który przybył, by odblokować plac i rozproszyć tłum.

Media niezależne na bieżąco informują o tym, gdzie spontanicznie gromadzą się ludzie i gdzie rozpoczynają się interwencje OMON-u. Przy metrze Puszkińska, gdzie doszło do poważnych starć z policją, było 14 rannych - poinformowali niezależni blogerzy.
OMON był także przy galerii handlowej Ryga (ulica Surhanawa), gdzie protestujący zbudowali barykady, za którymi schronili się przed naporem funkcjonariuszy struktur siłowych.

- OMON rozpędził ludzi, zburzył barykady, ale ci znowu zaczęli się zbierać – powiedział PAP uczestnik tamtejszych wydarzeń Anton.

Rozproszono ludzi stojących przy metrze Uschod, a kilka kilometrów dalej korespondentka PAP widziała kompanię wojsk wewnętrznych uzbrojonych w karabiny maszynowe.


Inne media na ten sam temat:

TVN należące do amerykańskiej grupy Discovery:

Obrońcy praw człowieka: jedna osoba nie żyje. Białoruskie MSW: około trzy tysiące zatrzymanych
TVN24 | Świat

10 sierpnia 2020 rok

Około trzy tysiące osób zostało zatrzymanych w wyniku protestów po niedzielnych wyborach prezydenckich na Białorusi - podało w poniedziałek tamtejsze MSW.
Wcześniej białoruskie Centrum Praw Człowieka "Wiasna" informowało, że w demonstracjach zginęła co najmniej jedna osoba, a ponad 140 zostało zatrzymanych.
Tysiące osób wyszły na ulice miast i mniejszych miejscowości, by wyrazić sprzeciw po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów.
MSW potwierdziło, że milicja w Mińsku użyła "specjalnych środków", by rozpędzić demonstracje.

link https://tvn24.pl/swiat/bialorus-protest ... ch-4661149

Dane oficjalnego badania exit poll ogłoszono w momencie zamknięcia lokali wyborczych o godzinie 20 czasu lokalnego (godz. 19 czasu polskiego).
Według "narodowego sondażu" urzędujący prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka w niedzielnych wyborach otrzymał 79,7 proc. głosów, a czołowa kandydatka opozycji Swiatłana Cichanouska - 6,8 proc.
Frekwencja wyniosła 79 proc.

Wieczorem na ulice Mińska i wielu miast wyszły tysiące Białorusinów w proteście przeciw sfałszowanym wynikom wyborów.
W stolicy kraju machali oni biało-czerwono-białymi flagami, krzycząc między innymi "Niech żyje Białoruś" lub "Odejdź".


Inne media:

Zamieszki na Białorusi. MSW potwierdza: w starciach zginął mężczyzna.
11.08.2020 rok

Za nami niespokojna noc na Białorusi.
Po wyborach prezydenckich, gdzie według oficjalnych danych zwyciężył Aleksandr Łukaszenka, w stolicy kraju i innych miastach doszło do starć milicji z protestującymi.
Setki osób zostało zatrzymanych.
Jednego z demonstrantów.
Z kolei, jak wcześniej informowali działacze na rzecz praw człowiek, miał też umrzeć mężczyzna przejechany przez "więźniarkę".

link https://www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/bi ... wo/f39gc8s

Inne media:

Białoruś: Druga śmiertelna ofiara od wybuchu protestów po wyborach prezydenckich. Noblistka Swiatłana Aleksijewicz apeluje do Łukaszenki
Kazimierz Sikorski
13 sierpnia 2020 rok

W Homlu na Białorusi zmarł 25-latek aresztowany za udział w demonstracjach.
Przyczyny jego śmierci nie są na razie znane.

link https://polskatimes.pl/bialorus-druga-s ... 1-15125775

Mężczyzna zmarł w środę, podała agencja informacyjna Belta.
Został on aresztowany w niedzielę i skazany na 10 dni więzienia za udział w proteście.
Kiedy poczuł się źle zabrano go do szpitala i wkrótce potem zmarł.

Jego matka mówiła w Radio Wolna Europa, że ​​jej syn nie brał udziału w protestach i aresztowano go, gdy miał się spotkać ze swoją dziewczyną.

Z kolei w Brześciu milicja użyła ostrej amunicji, kiedy została zaatakowana przez demonstrantów.
Nie ma informacji o ofiarach.

Użycie przemocy przez władze potępiła ONZ, a protesty trwały już czwartą noc.

Wysoka Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka Michelle Bachelet powiedziała, że milicjanci używali nadmiernej siły, strzelając gumowymi kulami i z armatek wodnych oraz rzucała granaty ogłuszające.

- W ciągu ostatnich dni zatrzymano ponad 6 tys. ludzi, w tym osoby postronne, a także nieletnich - powiedziała Bachelet .

- Jeszcze bardziej niepokojące są doniesienia o złym traktowaniu podczas zatrzymania i po nim - dodała, wzywając do uwolnienia bezprawnie zatrzymanych.

W środę wieczorem odnotowano więcej starć, gdyż protestujący ponownie gromadzili się w Mińsku i innych białoruskich miastach.
W stolicy Białorusi w żywym łańcuchu przeciw przemocy stanęło w środę wieczorem kilkuset lekarzy, pielęgniarek oraz studentów uniwersytetu medycznego.
Nawoływali władze do zaprzestania represji wobec manifestantów.


Reakcje międzynarodowe:

Szef unijnej dyplomacji Josep Borrell powiedział, że Białorusini wykazali pragnienie demokratycznych zmian w kampanii wyborczej.

Szef szwedzki dyplomacji powiedział, że ministrowie spraw zagranicznych UE spotkają się w piątek, aby omówić nałożenie sankcji na Białoruś.

Litwa, Polska i Łotwa stwierdziły, że są gotowe do mediacji, pod warunkiem, że białoruskie władze powstrzymają przemoc wobec demonstrantów, uwolnią zatrzymanych demonstrantów i utworzą radę narodową z członkami społeczeństwa obywatelskiego.
Ostrzegali, że alternatywą są sankcje.

Moja uwaga:
Białorusini muszą sami na sobie przekonać się, że jeżeli potrafią liczyć to niech liczą na siebie.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 15265
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 527 razy
Otrzymał/a podziekowań: 593 razy
Status: Offline

Re: Używano nadmiernej siły, strzelając gumowymi kulami i z armatek wodnych oraz rzucano granaty ogłuszające. Białoruś

Postautor: Epitet » 14 sie 2020 09:16

Kwestie analizy sytuacji i malutka synteza.

10.08.2020 rok
Protesty w Mińsku. Coraz więcej Białorusinów może szukać szczęścia w Polsce

Starcia z demonstrantami, brutalne tłumienie protestów i kolejne represje - tak wygląda sytuacja na Białorusi.
Czy mieszkańcy kraju mogą teraz jeszcze częściej wyjeżdżać do Polski?
- Kiedyś emigracja zarobkowa to był dla Białorusina wyjazd do Moskwy.
Teraz coraz częściej jest to wyjazd do Warszawy - słyszymy.

link https://www.money.pl/gospodarka/protest ... 8513a.html

Białorusini to już druga co do wielkości, po Ukraińcach, grupa cudzoziemców w Polsce.
Na początku 2020 roku 25,6 tys. mieszkańców tego kraju miało zezwolenie na pobyt w Polsce.
Mieszkańcy Białorusi też coraz częściej decydują się na wyjazd nad Wisłę.
Rok wcześniej Białorusinów z pozwoleniami było zaledwie nieco ponad 5 tys.
W Polsce działa też ok. 2200 spółek, w którym udziałowcami są firmy lub osoby fizyczne z Białorusi.
Najwięcej z nich zajmuje się transportem i usługami budowlanymi.

Trudno oszacować jednak, ile dokładnie Białorusinów pracuje w Polsce sezonowo.
Eksperci zauważają, że polski rynek pracy jest dla nich coraz atrakcyjniejszy.
A może przyciągać jeszcze bardziej - zwłaszcza biorąc pod uwagę niestabilną sytuację polityczną w Mińsku.

Tak było w przypadku Ukraińców.
Według NBP przez nasz rynek pracy przewija się sporo ponad 1,2 mln mieszkańców tego kraju.
A największe fale wyjazdów nastąpiły po dużych kryzysach politycznych - zajęciu Krymu przez Rosję oraz działaniach wojennych w Donbasie.

Działacz mniejszości białoruskiej dodaje, że fakt coraz częstszych wyjazdów na Zachód przyczynił się do obecnych protestów przeciw Łukaszence.
- Szacuje się, że z powodu epidemii koronawirusa od 600 tys. do nawet miliona osób wróciło do kraju - opowiada.
I to właśnie ci ludzie teraz często wychodzą na ulice.

Emigracja - tak, "fala" - nie

Wappa uważa, że w ostatnich latach władze Białorusi nie utrudniały mieszkańcom kraju wyjazdów na Zachód.
- To nawet było im na rękę - dodaje.
Według niego, na emigrację udawały się najczęściej osoby, które nie były zadowolone z rządów Łukaszenki i nie bały się o tym głośno mówić.
Jednak takie osoby zwykle utrzymywały swoje rodziny na Białorusi z pensji, które otrzymywały na Zachodzie.

Zdaniem Wappy, w ten sposób Łukaszenka mógł upiec dwie pieczenie na jednym ogniu.
Z jednej strony pozbywał się buntowników, z drugiej - zapewniał dopływ zachodniej gotówki na Białoruś
.

Zbigniew W. Żurek z BCC jest przekonany, że polski rynek bez problemu przyjmie nowych, dobrych pracowników - niezależnie od tego, skąd pochodzą.

- Nie spodziewam się jednak aż takiej "fali" jak z Ukrainy.
Po prostu baza jest mniejsza - mówi ekspert w rozmowie z money.pl.


Takie są cząstkowe prognozy.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 15265
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 527 razy
Otrzymał/a podziekowań: 593 razy
Status: Offline

Re: Używano nadmiernej siły, strzelając gumowymi kulami i z armatek wodnych oraz rzucano granaty ogłuszające. Białoruś

Postautor: Epitet » 16 sie 2020 12:53

SKROMNY MARSZ POPARCIA ŁUKASZENKI W MIŃSKU. DUŻO ZWIEZIONYCH OSÓB UCIEKŁO. PREZYDENT PRZEMAWIA
ŚWIAT
16.08.2020 rok

Zamiast dziesiątek tysięcy na wiecu poparcia Aleksandra Łukaszenki w Mińsku pojawiło się kilka tysięcy osób - siłą zwożonych autokarami z całego kraju.
Od 12 czasu lokalnego trwa pierwsza manifestacja wsparcia dla władzy.
Pojawił się na niej również prezydent Białorusi, który zwrócił się do swoich sympatyków.
Tymczasem jak podaje "Rzeczpospolita", Swiatłana Cichanouska przygotowuje oświadczenie, w którym ogłosi swoje zwycięstwo w wyborach prezydenckich.

link https://fakty.interia.pl/swiat/news-skr ... Id,4673534

Manifestacja na razie przebiega skromnie. Są traktory, ciężarówki, czołgi.
Jak informuje dziennikarz RMF FM Krzysztof Berenda, sporo zwiezionych osób uciekło.

Innych pilnują tajniacy.

Ci którzy przyszli skandują: "Tak Łukaszenka".
Ale to niewielka grupa w porównaniu z dotychczasowymi protestami opozycji.


Zdaniem korespondentki PAP, na Placu Niepodległości w Mińsku zgromadziło się kilkanaście tysięcy ludzi.

Zebrani na placu trzymali flagi państwowe Białorusi i sztandary różnych instytucji - ministerstw, państwowych związków zawodowych, partii komunistycznej.
Plac jest otoczony przez milicję, a wejście na niego jest możliwe po kontroli osobistej.

"Za Baćku, za Białoruś" - krzyczeli zebrani.
W rozmowach z mediami przekonywali, że chcą stabilności.
Na placu ok. godziny 12.30 (11.30 w Polsce) był już tłum, chociaż jeszcze godzinę wcześniej było w miarę pusto.
Uczestnicy przychodzili na plac zorganizowanymi grupami po kilkadziesiąt osób.

Ludzi otaczali funkcjonariusze bezpieczeństwa w cywilu.

- Nie dajmy się oszukać.
To aktywna mniejszość próbuje zdestabilizować sytuację w kraju - krzyczeli w centrum placu dwie kobiety, którym biło brawo ok. 50 osób.
- Większość obywateli to zadowoleni i szczęśliwi ludzie - oni siedzą w domu - mówi jedna z kobiet.

- Po co tu przyszłaś! Jesteś wrogiem Białorusi! - krzyczeli zebrani na kobietę, która przekonywała, że doszło do fałszerstw wyborczych.
- Sprzedałaś się!
Zdradziłaś pamięć swoich przodków - mówią głośno.

W pewnym momencie w innym miejscu dochodzi do sprzeczki między starszą panią a kilkoma osobami.
- Wy nic nie wiecie o historii! - krzyczała kobieta.
- To pani nic nie wie! - odpowiadali jej.
Po chwili okazało się, że wszyscy są "za Łukaszenką".

- Nie chcę burzliwych zmian, a popieram starą władzę - powiedziała kobieta, która przyjechała z Połocka.
Nie chciała jednak się przedstawić ani powiedzieć, gdzie pracuje.
Jej zdaniem w wyborach nie było żadnego kandydata, który mówiłby coś sensownego i gwarantował, że w kraju będzie spokojnie.

- My po prostu nie chcemy przemocy - wyjaśniła.
Na pytanie, czy słyszała o brutalnych pobiciach ludzi przez milicję w czasie protestów, odpowiedziała, że tak.
- To była przesada - przyznała.

O tym, że w Mińsku ma się odbyć wielki wiec poparcia dla władz, poinformowały w sobotę media niezależne.
Według ich informacji do stolicy w zorganizowany sposób miały przyjechać grupy ludzi z różnych regionów kraju.

Swiatłana Cichanouska ogłosi się prezydentem?

Tymczasem na Litwie Swiatłana Cichanouska przygotowuje oświadczenie, w którym ogłosi swoje zwycięstwo w wyborach prezydenckich 9 sierpnia - podała "Rzeczpospolita".
- Odpowiednie oświadczenie obecnie jest przygotowywane - powiedziała gazecie Anna Krasulina, przedstawicielka sztabu Swiatłany Cichanouskiej.

Z kolei przeciwnicy Łukaszenki organizują się przed pokojowym marszem, która ma dziś przejść ulicami stolicy Białorusi. Rozsyłają sobie przez internet apel o pojawienie się, w którym w możemy przeczytać: "Przez cały tydzień Białorusini z całego kraju wychodzą na ulicę w prostym celu: by bronić swoich praw. Skala działań solidarnościowych osiągnęła precedensową skalę. Ludzie wychodzili na ulicę nawet w wioskach gdzie mieszka 50 osób. Ale najważniejszym dniem jest 16 sierpnia. Dziś musimy wyruszyć na decydujący pokojowy marsz i pokazać dyktatorowi oraz światu czego chcemy. Nadszedł czas".

Hitem opozycyjnego białoruskiego internetu i wielką reklamą dzisiejszego antyreżimowego protestu jest to nagranie amerykańskiego aktora i karateki - legendarnego Chucka Norrisa skierowane wprost do Aleksandra Łukaszenki.

"Mam krótką wiadomość dla Saszy Łukaszenki.
Sasza, wiesz, że gdy kroję cebulę, to nie ja płaczę, tylko cebula płacze.
Jeśli nie zmienisz postawy, to przyjadę do jednej z twoich rezydencji i sprawię, że Ty będziesz płakał".




link https://belsat.eu/pl/news/w-centrum-min ... rezydenta/

Na naszych oczach dzieje się historia.


Łukaszenka przerzuci do Grodna brygadę desantową
2020.08.16
Podczas wieczornej narady w Ministerstwie Obrony białoruski przywódca polecił wzmocnienie zachodniej granicy spadochroniarzami z Witebska.
Oficjalnie to reakcja na działania Litwy i Polski – informuje państwowa agencja BiełTA.

link https://belsat.eu/pl/news/lukaszenka-pr ... e-desantu/

W Centrum Zarządzania Strategicznego Alaksandr Łukaszenka spotkał się wczoraj z przedstawicielami sztabu, resortów siłowych i parlamentu.
Podczas narady pokreślił wzrost możliwości militarnych Polski i Litwy oraz zwrócił uwagę, że na terenie obu państw odbywają się manewry NATO.

Podczas tej samej narady stwierdził, że armia ma siły i środki by stłumić pokojowe protesty obywateli.

Dodał też, porozumiał się z Władimirem Putinem co do rosyjskiej pomocy w pacyfikacji demonstracji na Białorusi.
Według niego, Rosja zareaguje na pierwszą prośbę władz w Mińsku.

Wczoraj w Grodnie odbył się wielotysięczny wiec przeciwników władzy Łukaszenki.
Do demonstrantów dołączyli robotnicy grodzieńskich zakładów i pracownicy instytucji państwowych, którzy uznali zwycięstwo w wyborach Swiatłany Cichanouskiej.
Domagali się ustąpienia Łukaszenki, ukarania odpowiedzialnych za brutalność służb podczas pacyfikacji protestów i fałszowanie wyborów oraz powołania nowych władz miejskich.
Nad Teatrem Dramatycznym opuszczono flagę państwową i podniesiono nielegalną za Łukaszenki biało-czerwono-białą flagę narodową.



Marsz połączonych sił demokratycznych w Mińsku
16.08.2020 rok

O godzinie 14 czasu białoruskiego w Mińsku rozpoczął się marsz przeciwników reżimu Łukaszenki.
W tym samym czasie na Placu Niepodległości trwa wiec białoruskiego przywódcy.

link https://belsat.eu/pl/news/marsz-polaczo ... u-na-zywo/

W marszu biorą udział przeciwnicy milicyjnej brutalności i ludzie uważający, że Alaksandr Łukaszenka ukradł im możliwość wyboru nowego prezydenta.
W centrum Mińska zgromadzili się robotnicy, prawosławni i katoliccy wierni, kobiety w białym z kwiatami i strajkujący pracownicy innych profesji.

Równocześnie w Homlu trwają uroczystości pogrzebowe Alaksandra Wichora, 25-latka zabitego przez milicję.
Chłopak został porwany z ulicy, gdy szedł na randkę.
W dusznej więźniarce, w której przetrzymywano go kilka godzin, miał atak serca – zmarł w szpitalu.
Rodzinie nie pokazano jednak jego ciała – matka uważa, że został dotkliwie pobity.

Na Placu Niepodległości w Mińsku zgromadzono tysiące urzędników i pracowników państwowych zakładów.
Przyjechali z całego kraju – przywiezieni do stolicy specjalnymi pociągami i autobusami.
Skandują „Baćka!”, „Łukaszenka!” i „Biełaruś!”.

Białoruski prezydent stwierdził, że wybory są ważne, bo „nie można sfałszować wyniku do poziomu 80 proc.”.
Według niego ponowne wybory nie mogą się odbyć, bo „pójdą na nie bandyci i kryminaliści”.
Oczerniał też protestujących, nazywając ich bandytami niszczącymi kraj i nękającymi OMONowców.

Robotnikom zapowiedział, że osoby biorące udział w strajkach stracą pracę.
Straszył też Białorusinów, że jeśli zmienią prezydenta, w kraju zacznie się bandytyzm jak w latach 90. „albo na Ukrainie”.

– Jeśli stracicie swojego pierwszego prezydenta, to będzie początek końca.
Będzie jak na Ukrainie, albo i gorzej! – perrorował Łukaszenka.

Zapowiedział przy tym, że władzy nie odda.

Ogólnonarodowe protesty na Białorusi rozpoczęły się wieczorem 9 sierpnia po ogłoszeniu przez władze sfałszowanych wyborów.
Przez pierwsze dni pokojowych manifestacji milicja, OMON i wojsko zatrzymały do 7000 osób, setki Białorusinów zostały pobite podczas zatrzymania i katowane w aresztach.
Są ofiary śmiertelne brutalności służb.


Federacja Rosyjska obiecała władzy na Białorusi pomoc.
Zapewne taką samą jak w Syrii albo w Doniecku i Ługańsku lub na Krymie.
Tylko zgaduję.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 15265
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 527 razy
Otrzymał/a podziekowań: 593 razy
Status: Offline

Re: Używano nadmiernej siły, strzelając gumowymi kulami i z armatek wodnych oraz rzucano granaty ogłuszające. Białoruś

Postautor: Epitet » 19 sie 2020 10:12

OMON przed mińską fabryką traktorów.
Kilkaset osób wspiera strajk robotników

TVN24 | Świat

19 sierpnia 2020, 9:37
Autor: pp, mart/ja
Źródło: PAP

Kilkaset osób zebrało się przed mińską fabryką traktorów (MTZ) w środę, aby wesprzeć komitet strajkowy robotników.
Na miejscu zjawili się również funkcjonariusze OMON i wezwali do rozejścia się.

link https://tvn24.pl/swiat/bialorus-strajk- ... ow-4668894


"Strajk! MTZ! Żywie Biełaruś!" – skandują zebrani przed fabryką traktorów (MTZ) mieszkańcy Mińska.
Zebrało się około 200 osób.
Stoją w odległości 100 metrów od bramy, ponieważ przed budynkiem dyżurują funkcjonariusze OMON.
Wcześniej rano przed wejściem do MTZ mieli się spotkać protestujący od kilku dni zwolennicy strajku, by ustalić dalszy plan działania. Funkcjonariusze OMON obecni na miejscu wzywają ludzi do rozejścia się.

"Prawdopodobnie będą chcieli nas zatrzymać"

Siarhiej Dyleuski, lider komitetu strajkowego, który miał być rano przed MTZ, powiedział przez telefon, że ze względu na obecność OMON nie pojechał tam w obawie przed zatrzymaniem.
- Prawdopodobnie będą chcieli nas zatrzymać, żebyśmy nie zachęcali ludzi do strajku – powiedział.
Wskazał również, że w ostatnich dniach kierownictwo zagroziło pracownikom zwolnieniami, domagając się od nich zaprzestania protestu.

- Po tym z 4000 ludzi w piątek zrobiło się we wtorek 300.
Ludzie wzięli we wtorek udział w protestach, idąc na bezpłatny urlop, ale już mamy informacje, że dzisiaj nie są wpuszczani na teren zakładu – powiedział Dyleuski.

Jego zdaniem ludzie boją się utraty pracy i innych możliwych konsekwencji strajku.
- Zastanawiamy się, co robić dalej - dodał.

"U nas ludzie chcą protestować, ale boją się stracić pracę"

- Rano było tu więcej ludzi, ale już się rozeszli – powiedział Paweł, pracownik branży IT.
Maryja z mińskiej fabryki silników (MMZ) powiedziała, że "ludzie mają już odruch, że jak widzą milicję, to uciekają".
Kilkunastoosobowa grupa robotników trzyma transparent z napisem "Solidarność".
Jak powiedzieli, oni również protestują "na własny koszt", to znaczy są na bezpłatnym urlopie.
- U nas ludzie chcą protestować, ale boją się stracić pracę – powiedział jeden z robotników.

Funkcjonariusze OMON powiedzieli, że przybyli pod zakłady, by chronić porządek publiczny.
Na pytanie, czy istnieje jakieś zagrożenie dla porządku publicznego, wyjaśnili, że jest nim potencjalnie każde zgromadzenie masowe, dlatego wymagana jest ich obecność.


Pokazuje ten przykład że Białorusini chcieliby zjeść ciastko i mieć ciastko.

Co do TVN to jest to członek grupy amerykańskiego koncernu DISCOVERY.
Nie mam nic przeciwko Amerykanom.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 15265
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 527 razy
Otrzymał/a podziekowań: 593 razy
Status: Offline

Re: Używano nadmiernej siły, strzelając gumowymi kulami i z armatek wodnych oraz rzucano granaty ogłuszające. Białoruś

Postautor: Epitet » 19 sie 2020 10:42

Trzy scenariusze dla Białorusi.
Co może zrobić Polska? [WYWIAD]
18 sierpnia 2020 rok

Na tym etapie sądzę, że Polska powinna pokazywać w NATO sytuację na Białorusi jako potencjalne zagrożenie dla Sojuszu.
Jestem też zwolennikiem tego, by wnioskować o zwołanie Rady Północnoatlantyckiej w ramach art. 4.
Miałoby to przede wszystkim wymiar polityczny, demonstracyjny, ale taka jest też rola Sojuszu Północnoatlantyckiego - mówi w rozmowie z Defence24.pl gen. bryg. rez. dr Jarosław Stróżyk, były zastępca dyrektora Zarządu Wywiadu w Kwaterze Głównej NATO w Brukseli i attaché obrony przy ambasadzie USA w Waszyngtonie.

link https://www.defence24.pl/trzy-scenarius ... ska-wywiad

I. Pierwszy scenariusz

Jakub Palowski: Po wyborach sytuacja na Białorusi jest bardzo trudna.
Głosowanie zostało ewidentnie sfałszowane, co wywołało protesty i brutalną odpowiedź władz.
Pojawia się pytanie, jaki będzie dalszy przebieg sytuacji i jak reagować mogą władze w Mińsku oraz w Moskwie.
Panie Generale, jakie Pana zdaniem są scenariusze rozwoju sytuacji?


Gen. bryg. rez. dr Jarosław Stróżyk, były zastępca dyrektora Zarządu Wywiadu w Kwaterze Głównej NATO w Brukseli i attaché obrony przy ambasadzie USA w Waszyngtonie:
Na tym etapie nie wykluczałbym żadnej opcji.
Moim zdaniem możliwe są przede wszystkim trzy scenariusze.
Pierwszy, to rozwiązanie typowo militarne.
Nie ma wątpliwości, że Siły Zbrojne Białorusi, wraz z Siłami Zbrojnymi Federacji Rosyjskiej, mają przećwiczone scenariusze zbrojnej interwencji na Białorusi.
Także takiej, w której to rosyjska armia mogłaby odgrywać wiodącą rolę.

Tego rodzaju ćwiczenia były wielokrotne realizowane, choćby w ramach manewrów Zapad-2017, jak i innych, mniejszych ćwiczeń. Interwencja mogłaby odbyć się w ramach Państwa Związkowego, lub też w szerszej formule Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (OUBZ).
Musimy pamiętać, że powiązania Rosji i Białorusi dotyczą wielu obszarów, z których te wojskowe są na najwyższym poziomie.
Zarówno w kwestii działań wojsk, ich gotowości do współpracy, ale też w obszarze kooperacji wojskowo-technicznej.
Stąd zakładam, że siły zbrojne Rosji i Białorusi są przygotowane do działania, do interwencji.

Uważam jednak, że taki scenariusz jest możliwy, ale stosunkowo mało prawdopodobny.
Przeprowadzenie klasycznej interwencji, z użyciem dużych formacji, może nawet jednostek zmechanizowanych, powietrznodesantowych mogłoby prowadzić do rozlewu krwi, pod tym względem jest to najbardziej niebezpieczny scenariusz.
Po jego sfinalizowaniu Putin musiałby sprawować kontrolę nad Białorusią wbrew zantagonizowanemu przez siebie społeczeństwu.
A to byłoby mocno kosztowne, głównie w kontekście kolejnych sankcji unijnych i amerykańskich.

Na Białorusi trwają ćwiczenia z udziałem Sił Specjalnych Operacji.

Pierwsze ruchy wojsk, związane z niepokojami społecznymi już miały miejsce.
W Brześciu po zamieszkach na ulicach rozmieszczono elementy 38 Brygady Aeromobilnej, bazującej na stałe w tym mieście.
Z kolei z Witebska do Grodna, pod granicę z Polską, przerzucane są elementy 103 Brygady.
Formalnie to odpowiedź na ćwiczenia NATO, ale obie jednostki wchodzą w skład Sił Specjalnych Operacji – można powiedzieć, stworzonych do tego rodzaju interwencji, tak jak już to miało miejsce w Brześciu.
Ale to dwie brygady, trzecia jednostka SSO – 5 Brygada Specnazu – bazuje pod Mińskiem i zapewne „odpowiada” za stolicę.
A co z resztą regularnej armii? Protesty mają taką skalę, że bez bezpośredniego wsparcia Rosji, same siły specjalne, powietrznodesantowe, mogą być po prostu niewystarczające.

Białoruskie jednostki specjalne, powietrznodesantowe, wielokrotnie ćwiczyły walkę przeciwko „kolorowym rewolucjom”, nie można się dziwić, że mogą być użyte właśnie w celu tłumienia niepokojów społecznych.
A pozostałe jednostki?
To jest pytanie, na ile te 50 tysięcy żołnierzy białoruskich sił zbrojnych żyje w oderwaniu od rzeczywistości.

Widzimy przecież przechodzenie na stronę opozycyjną funkcjonariuszy OMON-u, jednostek MSW, a tutaj mówimy o regularnym wojsku. Wątpię, czy w takiej sytuacji gremialne zaangażowanie większości żołnierzy białoruskich w taką operację byłaby możliwe.
Myślę, że na tym etapie sprawdzana jest lojalność żołnierzy, analizowane są różne scenariusze.
Podkreślam, że w wypadku niekorzystnego rozwoju sytuacji, konsekwencje mogą być wręcz tragiczne, może dojść do rozlewu krwi.


II. Drugi scenariusz

A co jeśli mielibyśmy do czynienia z interwencją z udziałem Rosji?


Możliwe jest połączenie tych wciąż lojalnych żołnierzy białoruskich z rosyjskimi.
Takie wspólne jednostki są trudne do wykrycia, a żołnierze z obu państw mogliby razem dosyć łatwo przejąć kluczowe zakłady czy miejsca strategiczne dla Białorusi.
Rosyjscy żołnierze mogliby także pełnić rolę formalnie wspierającą, a faktycznie wiodącą – nawet, gdyby nie występowali pod własną flagą, tylko zostali ukryci jako część armii Białorusi.

Pamiętajmy też o przynajmniej kilku miejscach na Białorusi, gdzie są zlokalizowane rosyjskie obiekty wojskowe, w tym baza łączności z rosyjskimi strategicznymi okrętami podwodnymi.
Bardzo silne są też powiązania wojskowe w sferze obrony powietrznej.
Na tym etapie takie duże przesilenie jest możliwe.

Zwrócę jednak uwagę na co innego – możliwe pomniejsze działania hybrydowe, łączące się jednak w pewną całość.
Co jest bardzo ważne i istotne — wojna informacyjna.
Na Białorusi 90% ludzi ogląda rosyjskie programy informacyjne.
Nie jest trudno pokazać w programach rosyjskiej TV „zagrożenie” ze strony NATO, „faszystowskie” protesty i próbować destabilizować sytuację społeczną na Białorusi.

Można odnieść wrażenie, że rosyjskie media od paru dni zaostrzyły przekaz.
Na początku relacjonowały demonstracje dość rzetelnie, pisały o pobitych, natomiast teraz coraz więcej słyszy się właśnie o „presji zewnętrznej”, eksponuje gotowość Rosji do „wsparcia”.

Rosjanie zawsze podkreślali w czasie swoich ćwiczeń dwa źródła zagrożeń – grupy dywersyjne z innych państw, oczywiście NATO-wskich, działające na terenie Białorusi lub innych państw w przypadku ćwiczeń Centrum lub Wschód, czy też ugrupowania terrorystyczne na Zakaukaziu.
Ale drugim oczywistym elementem było straszenie tym „złym” NATO, rozbudową infrastruktury wojskowej przy granicy z Białorusią czyli coraz bliżej Rosji.
W tym kontekście Putin zawsze może także pokazywać rutynowe działania NATO, choć są one realizowane od wielu lat, czy też – planowane od dłuższego czasu i zrealizowane kilka dni temu – podpisanie umowy polsko-amerykańskiej.

To wpisuje się w drugi scenariusz, który dopuszczam.
Jest on – niestety – dosyć prawdopodobny i również niekorzystny.
Na Białorusi wskutek protestów może dojść do niepokojów społecznych na pograniczu wojny domowej, destabilizacji państwa.
Wówczas Putin mógłby się pojawić jako „zbawca”, człowiek, który chce rozwiązać ten konflikt – oczywiście na swoich warunkach. Mogłoby to obejmować prowadzenie negocjacji, ale też rozmieszczenie misji wojskowej – tym razem w celu „przywrócenia porządku”, pokoju.

To pozwoliłoby zrealizować cel Putina, polegający na zamrożeniu konfliktu.
Z innych przykładów podobnych sytuacji konfliktowych widzimy, że dla Rosji taka sytuacja jest komfortowa.
Dodajmy, że jeżeli protesty będą trwały kilka tygodni, na Białorusi może dojść do pogorszenia sytuacji gospodarczej.
Tamtejsza gospodarka jest powiązana z rosyjską, tak jak armia, a może nawet bardziej.
Jeśli więc, oprócz naturalnego i niekorzystnego gospodarczo efektu strajków, Rosjanie zaprzestaliby odbioru części białoruskich towarów, przekazywania subsydiów czy dostaw surowców energetycznych na preferencyjnych warunkach, to ludność na Białorusi znajdzie się w trudnym położeniu.
To może prowadzić do destabilizacji.

A co w takiej sytuacji z prezydentem Łukaszenką?
Pozostałby przy władzy, czy został zmuszony do odejścia
.

Moim zdaniem bardzo prawdopodobne jest to, że jednak Łukaszenka odejdzie.
Znamy historię jego trudnych relacji z Putinem dlatego trudno oczekiwać aby Putin wystąpił w roli jego obrońcy.
Może jednak znaleźć kandydata, który przejmie władzę po Łukaszence i w ten sposób wywierać presję na instytucje oraz społeczeństwo białoruskie.
Zaznaczam, że ktokolwiek przejmie władzę po Łukaszence, musi mieć akceptację Moskwy.
W ten sposób Putin może zabezpieczyć swoje interesy, także w zakresie obronności, natomiast Łukaszenka stałby się swego rodzaju kozłem ofiarnym.

Powtórzę, że Rosja ma silne instrumenty oddziaływania na Białoruś, wykraczające poza sferę militarną.
Jednocześnie opozycja na Białorusi jest słaba.
Dlatego scenariusz, w którym po niepokojach społecznych dochodzi do zmiany władzy koncesjonowanej przez Rosję, być może z jakimś elementem wprowadzenia wojsk, ale nie na pełną skalę, jest moim zdaniem całkiem prawdopodobny.
W wypadku ponownych wyborów, można by wprowadzić kandydatów, jakich Moskwa może kontrolować.
Takie sytuacje znamy już z innych państw.


III. Trzeci scenariusz


A trzeci scenariusz?

To pokojowe przekazanie władzy, które jest najmniej prawdopodobne na tym etapie.
Wybory i trwanie administracji do kolejnych wyborów.
To jest możliwe, i z pewnością byłoby to korzystne dla społeczeństwa.
Jednak chciałbym również tutaj wskazać na powiązania z Rosją.

Nie jest przypadkiem, że prezydent Łukaszenka był wczoraj w zakładach MZKT, które produkują podwozia czy platformy nośne do rakiet międzykontynentalnych, czy systemów Iskander.
Tutaj jednak te wszystkie powiązania wskazują, że Rosji zależy na miarę stabilnej Białorusi i posiadania tego kordonu sanitarnego przed NATO.
Myślę, że na Kremlu widzą wzmożenie społeczeństwa białoruskiego i trudność w opanowaniu sytuacji gdyby doszło do rozwiązań stricte militarnych.

Warunek jest jeden – w grę wchodzi kandydat, który będzie chciał współpracować z Rosją.
Jeśli zostałby wybrany inny, Moskwa może chcieć eskalować sytuację – choćby za pomocą elementów niemilitarnych, o których mówiłem wcześniej, jak wstrzymanie dostaw surowców na preferencyjnych warunkach, odbioru zamówień.
Z drugiej strony, państwa zachodnie mają trudności podejmowaniu działania na Białorusi.
Również z uwagi na kryzys gospodarczy w Unii Europejskiej.
Wątpię, by główne państwa członkowskie chciały brać na swoje barki odpowiedzialność za białoruską gospodarkę.

Chciałbym zapytać o możliwość reakcji, o ewentualne konsekwencje dla państw NATO, szczególnie tych położonych blisko Białorusi, jak Polska czy Litwa.

Na tym etapie sądzę, że Polska powinna pokazywać w NATO sytuację na Białorusi jako potencjalne zagrożenie dla Sojuszu.
Jestem też zwolennikiem tego, by wnioskować o zwołanie Rady Północnoatlantyckiej w ramach art. 4.
Miałoby to przede wszystkim wymiar polityczny, demonstracyjny, ale taka jest też rola Sojuszu Północnoatlantyckiego.

To pokazałoby, że NATO nie jest „na urlopie w sierpniu”, tylko bacznie przygląda się sytuacji.
Obserwowanie rozwoju sytuacji to interes strategiczny naszego państwa, ale też Litwy, Łotwy i Estonii.
Jeśli chodzi o reakcję, to oczywiście musimy wspierać dążenia demokratyczne Białorusinów.
W razie eskalacji ważne będzie udzielanie równych form ochrony międzynarodowej Białorusinom a na pewno wsparcie młodzieży, studentów, tak by wzmacniać więź ze społeczeństwem białoruskim.

Z kolei z punktu widzenia wojskowego, powinniśmy uruchomić wszystkie środki rozpoznania i wywiadu.
Rzetelnie przyglądać się rozwojowi wydarzeń i nie wykluczać żadnego scenariusza.
Jeżeli na Białorusi doszłoby do zbrojnej interwencji z zaangażowaniem Rosji, to tego rodzaju wydarzenia nie pozostają bez wpływu na nasze bezpieczeństwo, choć bezpośrednio oczywiście dotyczą one terytorium Białorusi i tamtejszego społeczeństwa, ale pośrednio wpływają na sytuację bezpieczeństwa na wschodniej flance NATO.

Dziękuję za rozmowę.


Miło jest poczytać rozważania Gen. bryg. rez. dr Jarosława Stróżyk, byłego zastępcy dyrektora Zarządu Wywiadu w Kwaterze Głównej NATO w Brukseli i attaché obrony przy ambasadzie USA w Waszyngtonie.

Jak mogę słusznie założyć życie napisze IV scenariusz.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 15265
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 527 razy
Otrzymał/a podziekowań: 593 razy
Status: Offline

Re: Używano nadmiernej siły, strzelając gumowymi kulami i z armatek wodnych oraz rzucano granaty ogłuszające. Białoruś

Postautor: Epitet » 19 sie 2020 18:22

PROTESTY NA BIAŁORUSI. ALAKSANDR ŁUKASZENKA: W MIŃSKU MA NIE BYĆ WIĘCEJ ŻADNYCH ZAMIESZEK
ŚWIAT
Dzisiaj, 19 sierpnia 2020 rok

W środę (19 sierpnia) odbyło się posiedzenie białoruskiej Rady Bezpieczeństwa, poświęcone sytuacji w kraju.
- W Mińsku ma nie być więcej żadnych zamieszek - oświadczył Alaksandr Łukaszenka, zwracając się do MSW.
Z kolei KGB nakazał poszukiwanie organizatorów zamieszek na ulicach i udaremnienie ich działania.
Rozkazy otrzymały też ministerstwa obrony narodowej i spraw zagranicznych.

link https://fakty.interia.pl/swiat/news-pro ... Id,4679318

- W Mińsku ma nie być więcej żadnych zamieszek - oświadczył Alaksandr Łukaszenka, zwracając się do MSW.
Wcześniej odbyła się narada białoruskiej Rady Bezpieczeństwa z udziałem gubernatorów.
- Ludzie są zmęczeni.
Potrzebują ciszy i spokoju - stwierdził.

Łukaszenka zlecił ministerstwu obrony zwrócenie szczególnej uwagi na przemieszczanie się wojsk NATO na terytorium Polski i Litwy.
To jeden z wyników posiedzenia białoruskiej Rady Bezpieczeństwa, poświęconego sytuacji w kraju.

- Powinniśmy śledzić kierunki ich (wojsk NATO) przemieszczania się oraz ich zamysły.
Obecnie wszystkie je widzimy.
Nie niepokoi nas to, ale są poszczególne przypadki, zwłaszcza na kierunku grodnieńskim, które dają do myślenia - powiedział Łukaszenka.

- Dlatego musimy podjąć kroki i nie bać się wyprowadzania naszych sił zbrojnych i sprzętu na tych kierunkach, gdzie dochodzi do przemieszczania się (wojsk NATO) - podkreślił.

KGB ma "poszukiwać organizatorów zamieszek"

Z kolei poszukiwanie organizatorów zamieszek na ulicach i udaremnienie ich działania polecił Łukaszenka Komitetowi Bezpieczeństwa Państwowego (KGB).

- Bez względu na to, jak trudne to jest, należy kontynuować i robić maksimum tego, co się da - powiedział Łukaszenka.

Struktury KGB otrzymały również zadanie wykrywania kanałów finansowania zamieszek.

W celu niedopuszczenia na Białoruś bojowników, broni, amunicji i pieniędzy na finansowanie zamieszek prezydent Alaksandr Łukaszenka polecił Państwowemu Komitetowi Granicznemu wzmocnienie ochrony granic kraju.

Ministerstwu spraw zagranicznych Łukaszenka nakazał informowanie zagranicznych partnerów o sytuacji na Białorusi.
- Żeby wiedzieli, co dzieje się na Białorusi, oficjalny punkt widzenia. I uprzedzić ich - nie wstydźcie się - o odpowiedzialności za wzniecanie zamieszek.
Finansowanie to jest właśnie wzniecanie - powiedział, podsumowując posiedzenie białoruskiej Rady Bezpieczeństwa, poświęcone sytuacji w kraju.

Porównanie demonstrantów do gestapo

- Bez względu na to, że w zasadzie cały kraj w większości jest zajęty pracą, to trudności w kwestii sytuacji społeczno-politycznej pozostają. (...)
Tak jak wczoraj mówiłem, nie można się uspokajać.
Tym, którzy chcą nas uśpić, się to nie uda - powiedział wcześniej podczas środowej narady Rady Bezpieczeństwa z udziałem szefów władz regionalnych.

- Kontynuowane są groźby pod adresem rodzin wojskowych, milicji, służb specjalnych, urzędników państwowych, pracowników mediów - oznajmił Łukaszenka, cytowany przez państwową agencję BiełTa.
- Podejmowane są też ataki na członków rządu - stwierdził.

- Groźby i ataki na pracowników zakładów i fabryk, szefów przedsiębiorstw.
Przed dniem pracy i po nim przepuszczają ich przez wejście agresywne tłumy.
Jak gestapo - oświadczył szef państwa.

- Wy pracownicy jesteście gospodarzami w tych zakładach, a z tymi uczestnikami mityngów, którzy was witają przy wejściu, się uporamy - powiedział, zwracając się do pracowników.

"To Zachód finansuje uliczne protesty"

Wysoki przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Josep Borrell stwierdził w środę, że Alaksandr Łukaszenka nie posiada demokratycznej legitymacji do rządzenia, ponieważ jego zwycięstwo w wyborach nie zostało uznane - informuje Reuters.

- Zachodnie kraje już bezpośrednio, nie ukrywając, otwarcie informują o zbieraniu środków i kierowaniu ich na Białoruś.
Widzimy to.
Oczywiście, nie możemy śledzić wszystkich środków, które tu trafiają.
Bo bardzo dużo środków trafia w gotówce - powiedział podczas narady Rady Bezpieczeństwa Łukaszenka.

Wezwał też zachodnich polityków, by zajęli się sprawami w swoich krajach.
- Władze zachodnich państw proponują nam negocjacje, rozmowy. I w tym samym czasie obstają przy swoim.
(...)
Zamierzają dzisiaj albo jutro przeprowadzić naradę na poziomie czy MSZ, czy szefów Unii Europejskiej.
Radziłbym im: zamiast wskazywać na nas palcem, wnieście na agendę swoich narad sprawę "żółtych kamizelek" we Francji, strasznych zamieszek w USA.
Chciałbym, żeby w pierwszej kolejności omówili protesty przeciwko izolacji w związku z koronawirusem w Niemczech, innych krajach Europy - dodał.

Ocenił także, że zmiany w kraju powinny zachodzić "w ramach prawa".

- Wszelkie zmiany powinny być zapisane w konstytucji.
I ta praca jest kontynuowana.
Będzie aktywizowana. (...) I zgodnie z konstytucją będziemy mogli dyskutować na temat ponownych wyborów organów władzy - oznajmił Łukaszenka.

"Czarna sotnia"

Łukaszenka nazwał także "czarną sotnią" Radę Koordynacyjną, która ma zostać powołana w środę z inicjatywy kandydatki w niedawnych wyborach prezydenckich na Białorusi Swiatłany Cichanouskiej w celu zorganizowana procesu pokojowego przekazania władzy.
- Już się tam ustawiły kolejki i dzielą teki.
Chcę powiedzieć: drodzy członkowie czarnej sotni, w kraju nie ma takiej liczby tek, ilu was jest w kolejce.
Miotły i łopaty mamy.
Udostępnimy - powiedział.

- Chcę jeszcze raz przypomnieć: utworzenie alternatywnych, równoległych i innych organów, tych sotni, w celu przejęcia władzy podlega karze zgodnie z prawem - oświadczył Łukaszenka.

Zapewnił też, że obecne władze białoruskie "nie są same" i mają się "na kim oprzeć".
- Jeśli ktoś myśli, że władze się przechyliły, zachwiały, to jest w błędzie.
I chcę powiedzieć, że władze mają na kim się oprzeć.
Dlatego nie drgniemy.
Przejdziemy swoją drogę tak jak trzeba - wskazał.

"W Grodnie wywieszają polskie flagi"


- W Grodnie już polskie flagi wywieszają.
To niedopuszczalne.
I podobne rzeczy będą ucinane w sposób zdecydowany - zapowiedział Łukaszenka.

- Kolejny problem to fejki, jawne kłamstwa w internecie: zagraniczne wojska na Białorusi, sprzęt z Federacji Rosyjskiej na Białorusi. (...) Jeśli chodzi o zagraniczne wojska, to dziś ani jednej osoby z innych państw na Białorusi nie ma - dodał.



Tam gdzie kończy się strach zaczyna wolność.
Nie wiem kto to pierwszy powiedział.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 15265
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 527 razy
Otrzymał/a podziekowań: 593 razy
Status: Offline

Re: Używano nadmiernej siły, strzelając gumowymi kulami i z armatek wodnych oraz rzucano granaty ogłuszające. Białoruś

Postautor: Epitet » 21 sie 2020 09:34

Białoruś: Wszczęto postępowanie karne przeciwko opozycji
Opracowanie: Sara Bounaoui
20 sierpnia 2020 rok

Na Białorusi wszczęto postępowanie karne w związku z utworzeniem przez opozycję Rady Koordynacyjnej.
Białoruski prokurator generalny Alaksandr Kaniuk poinformował w czwartek, że założenie Rady ma na celu przejęcie władzy i szkodzenie bezpieczeństwu narodowemu.

link https://www.rmf24.pl/raporty/raport-bia ... Id,4681408

Utworzenie i działalność Rady Koordynacyjnej ma na celu przejęcie władzy państwowej oraz zaszkodzenie narodowemu bezpieczeństwu Republiki Białorusi.
W związku z tym wszczęto sprawę karną z art. 361 kodeksu karnego - powiedział dziennikarzom prokurator.

Jego wypowiedź cytuje portal Tut.by. Serwis zaznacza, że dany artykuł kodeksu karnego przewiduje karę do pięciu lat pozbawienia wolności.

Rada Koordynacyjna była powołana z inicjatywy kandydatki na prezydenta w niedawnych wyborach na Białorusi Swiatłany Cichanouskiej, która po wyborach została przez władze nakłoniona do opuszczenia kraju.

W środę Rada mianowała prezydium, do którego weszło siedem osób. Są to m.in. noblistka Swiatłana Aleksijewicz i były minister kultury Paweł Łatuszka.

Rada Koordynacyjna chce doprowadzić do wolnych wyborów

Rada stawia sobie za cel doprowadzenie do pokojowego transferu władzy. Zdaniem jej członków oraz wielu Białorusinów, którzy od 9 sierpnia uczestniczą w masowych protestach, wybory prezydenckie zostały sfałszowane.
Według Centralnej Komisji Wyborczej urzędujący prezydent Alaksandr Łukaszenka zdobył 80,1 proc. głosów.

Według Łukaszenki Rada to projekt mający na celu przejęcie władzy na Białorusi.

Manifestujący od wyborów prezydenckich domagają się odejścia Łukaszenki, przeprowadzenia nowych wyborów i uwolnienia więźniów politycznych.

Kontrkandydatka Łukaszenki, przebywająca obecnie na Litwie, Cichanouska oświadczyła w poniedziałek, że jest gotowa wziąć na siebie odpowiedzialność i wystąpić w charakterze lidera narodowego.


Sytuacja na Białorusi jest dynamiczna.

"Łukaszenka nigdy wcześniej się nie cofał"
TVN24 | Świat

16 sierpnia 2020 rok

Dużo osób, które sprawdzały protokoły wyborcze, wskazuje, że najprawdopodobniej Łukaszenka realnie przegrał te wybory i co ważne, przegrał je z kobietą, osobą, która nie jest zawodowym politykiem - zauważył w TVN24 białorutenista, dr Mirosław Jankowiak.
Przyznał, że zajmuje się Białorusią ponad 20 lat i "pierwszy raz jest świadkiem takiego niesamowitego ruchu" obywateli.

link https://tvn24.pl/swiat/bialorus-bialoru ... ch-4666789

Na Placu Niepodległości w centrum Mińska trwa wielotysięczny wiec zwolenników przemian na Białorusi.
Jego uczestnicy domagają się wolnych wyborów i dymisji prezydenta Alaksandra Łukaszenki, a także uwolnienia ludzi zatrzymanych w czasie kampanii i protestów powyborczych.

- Jesteśmy świadkami niesamowitych wydarzeń na Białorusi, wręcz przełomowych.
Zajmuję się Białorusią ponad 20 lat i pierwszy raz jestem świadkiem takiego niesamowitego ruchu Białorusinów - skomentował bieżące wydarzenia w tym kraju dr Mirosław Jankowiak z Instytutu Słowiańskiego Czeskiej Akademii Nauk.

Zwrócił uwagę, że demonstrujący "wierzą w to, że to może być po 26 latach koniec Łukaszenki".
- Tutaj potrzebujemy jeszcze troszeczkę czasu, zobaczymy, co przyniosą nam dzisiejsze momenty - powiedział, przypominając, że w niedzielę oprócz demonstracji, które trwają już tydzień, odbył się wiec poparcia dla prezydenta.
Dodał, że były tam obecne osoby "przymuszone pod presją zwolnienia z pracy".
- To był wymuszony wiec - dodał.

- Z drugiej strony mamy dziesiątki tysięcy osób protestujących za demokracją, niepodległością i uwolnieniem się od ostatniego sowieckiego przywódcy na obszarze europejskiej części Związku Radzieckiego - mówił.

"Jest duże zdziwienie Łukaszenki i jego aparatu władzy"

Dr Jankowiak powiedział w TVN24, że w przypadku aktualnych protestów "jest duże zdziwienie Łukaszenki i jego aparatu władzy".
- W poprzednich latach, kiedy były wybory prezydenckie, właściwie te protesty ograniczały się do opozycji, osób prozachodnich, które walczyły też o język czy kulturę białoruską.
To też jest jeden z ważniejszych aspektów osób dążących do demokracji - tłumaczył.
Zaznaczył, że wtedy protesty odbywały się przede wszystkim w Mińsku, z udziałem konkretnego lidera.

- W tym momencie mamy inną sytuację.
Łukaszenka po raz pierwszy zauważył, że to nie tylko opozycjoniści, których można było zaszufladkować do magicznego pudełka: "osoby finansowane przez Europę Zachodnią", "opozycja walcząca o język białoruski".


link https://tvn24.pl/swiat/bialorus-protest ... ow-4666633

Wstrząsająca relacja Artura Udrysa z Mińska. "Stałem osiem godzin pod aresztem. Widziałem, jak wyglądali wypuszczani"

- Jeżeli chcecie nam pomóc, wesprzyjcie jeden z funduszy wspierających protestujących, albo chociaż napiszcie dobre słowo.
Mówcie o nas, sprawcie, żeby jak najwięcej osób usłyszało o Białorusi - mówi nam Artur Udrys, czołowy białoruski siatkarz.
Grzegorz Wojnarowski
20 Sierpnia 2020,

link https://sportowefakty.wp.pl/siatkowka/8 ... esztem-wid

W sezonie 2019/2020 Udrys grał w zespole VERVA Warszawa Orlen Paliwa.
Nie został w Polsce na kolejny rok, kontraktu z nowym klubem jeszcze nie podpisał.
Teraz głowę zaprzątają mu o wiele ważniejsze rzeczy.
29-letni atakujący przebywa w Mińsku.
Jest w centrum wydarzeń, które mogą zmienić historię Białorusi.
Z bliska obserwuje protesty przeciwko rządom Aleksandra Łukaszenki, które zaczęły się 10 dni temu, po sfałszowanych wyborach prezydenckich.
W niektórych sam bierze udział.
Były zawodnik VERVY już oficjalnie zadeklarował, że nie zagra w reprezentacji Białorusi, dopóki nie zostaną spełnione cztery warunki:

1. Rezygnacja Aleksandra Łukaszenki.
2. Przeprowadzenie lustracji na wszystkich poziomach w rządzie oraz sądownictwie.
3. Rozwiązanie OMON-u (jednostki sił specjalnych - przyp.red.), która została zdyskredytowana.
4. Uwolnienie więźniów politycznych zatrzymanych w związku z wyborami i osób zatrzymanych na pokojowych marszach.


Nawet Unii Europejskiej to co się tam wyprawia nie podoba się.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 15265
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 527 razy
Otrzymał/a podziekowań: 593 razy
Status: Offline

Re: Używano nadmiernej siły, strzelając gumowymi kulami i z armatek wodnych oraz rzucano granaty ogłuszające. Białoruś

Postautor: Epitet » 24 sie 2020 09:40

ALAKSANDR ŁUKASZENKA Z KARABINEM. U BOKU UZBROJONY 15-LETNI SYN
ŚWIAT
23 sierpnia 2020 rok

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka nie zamierzał uciec z Pałacu Niepodległości, przebywał tam ze swoimi dziećmi - poinformowała w niedzielę 23 sierpnia wieczorem rzeczniczka głowy państwa Natalja Ejsmant.

link https://fakty.interia.pl/swiat/news-ala ... Id,4687057

"Tak jak obiecał, prezydent nie zamierzał nigdzie uciekać z Pałacu Niepodległości, gdzie przebywa ze swoimi dziećmi" - oświadczyła Ejsmant.
Jej wypowiedź opublikował prowadzony przez służbę prasową kanał Puł Pierwogo w komunikatorze Telegram.

Wcześniej opublikowano tam nagranie, na którym prezydent ubrany w kamizelkę kuloodporną i trzymając w dłoni automat (bez magazynku) wysiada ze śmigłowca.
Na innym filmie wychodzi przed Pałac Niepodległości, gdzie w poprzek ulicy ustawili się funkcjonariusze OMON i pojazdy wojskowe Rubież ze specjalnymi rozkładanymi osłonami, służące do rozpędzania demonstracji.
"Poradzimy sobie z nimi! Jesteście zuchami!" - mówił prezydent do funkcjonariuszy.




Inny artykuł w mediach:

Łukaszenka z karabinem w ręku
Władze wystawiły przeciwko demonstrantom funkcjonariuszy uzbrojonych w broń automatyczną.
24.08.2020 rok

Z kolei prezydent Alaksandr Łukaszenka z karabinem w ręku wsiadł do śmigłowca i obleciał miejsce, gdzie gromadzili się demonstranci. Potem podszedł do funkcjonariuszy.

"Milicjanci z OMON-u powitali go brawami
. Ta scena kontrastowała jednak z atmosferą panująca na ulicach - całkowicie pokojową i nieagresywną" - pisze autor publikacji w gazecie "Nasz Niwa".

link https://fakty.interia.pl/swiat/news-bia ... Id,4688485

Białoruski polityk: Audycje Polskiego Radia umacniają naszą niezależność
Tymczasem białoruscy politycy dziękują Polskiemu Radiu za rozpoczęcie nadawania na antenie serwisów w języku białoruskim. Wiadomości z Polski, nadawane na falach długich, są odbierane we wszystkich zakątkach Białorusi.

Lider opozycyjnej partii socjaldemokratycznej Ihar Barysau powiedział, że białoruskie serwisy w radiowej Jedynce przyczyniają się do umocnienia znaczenia języka białoruskiego i niezależności Białorusi.

"Przede wszystkim chciałbym podziękować kierownictwu Polskiego Radia za ten krok.
Jest on naprawdę ważny dla Białorusinów, gdyż jest to wyraz solidarności z obecnymi wydarzeniami na Białorusi.
To umacnia naszą narodową tożsamość, naszą niezależność i jest ważne dla nas"- powiedział Ihar Barysau.

Polityk zaznaczył, że audycje i serwisy Polskiego Radia nadawane w języku białoruskim pomagają jego rodakom w dotarciu do informacji w sytuacji, gdy blokowane są niezależne strony internetowe.


Ten gościu w pewnych momentach przypomina mi Kadafiego.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 15265
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 527 razy
Otrzymał/a podziekowań: 593 razy
Status: Offline

Re: Używano nadmiernej siły, strzelając gumowymi kulami i z armatek wodnych oraz rzucano granaty ogłuszające. Białoruś

Postautor: Epitet » 24 sie 2020 17:13

"Nie mamy oficjalnych informacji na temat rosyjskich planów interwencji wojskowej na Białorusi"
TVN24 | Świat

24 sierpnia 2020 rok

Według Waszyngtonu nic nie wskazuje na to, by Rosja planowała interwencję wojskową na Białorusi - powiedział w poniedziałek w Wilnie zastępca sekretarza stanu USA Stephen Biegun.
W Europie, poza Litwą, ma odwiedzić także Rosję, Ukrainę i Austrię.

link https://tvn24.pl/swiat/litwa-stephen-bi ... si-4673093

- Oczywiście byłoby to (interwencja wojskowa - red.) niepożądane, ale nie mamy żadnych oficjalnych informacji na temat rosyjskich planów interwencji wojskowej na Białorusi poza pewnymi publicznymi wypowiedziami, które do nas dotarły - powiedział Stephen Biegun w Wilnie po spotkaniu z kandydatką białoruskiej opozycji na prezydenta Swiatłaną Cichanouską.

Biegun podkreślił, że "Stany Zjednoczone potępiają łamanie praw człowieka oraz przejawy wszelkiej przemocy na Białorusi" i wezwał rząd w Mińsku do uwolnienia wszystkich więźniów politycznych.
Dodał, że Waszyngton bacznie obserwuje wydarzenia na Białorusi, ale nie zamierza w cokolwiek ingerować.

- Stany Zjednoczone nie mogą decydować o przebiegu tamtejszych wydarzeń i tego nie zrobią.
Prawo to należy do narodu białoruskiego, a przyszłość Białorusi zależy od wyboru, jakiego dokonają obywatele tego kraju.
Jedyne, co możemy zrobić, to wspierać Białorusinów w ich dążeniu do lepszej przyszłości - powiedział Biegun.

Cichanouska: tylko naród białoruski będzie decydować o swojej przyszłości


Była kandydatka w wyborach prezydenckich na Białorusi z 9 sierpnia ze swojej strony podkreśliła, że cały czas jest gotowa do dialogu z Mińskiem w celu pokojowego rozwiązania białoruskiego kryzysu.

- Zawsze mówiliśmy, że jesteśmy gotowi do dialogu i do niego dążymy.
Jesteśmy otwarci na mediacje z udziałem organizacji międzynarodowych, które mogłyby ułatwić dialog.
Chcemy także niezależnego dochodzenia w sprawie przestępstw popełnionych przez władze w Mińsku przeciwko narodowi białoruskiemu - powiedziała.

Wezwała wszystkie kraje do poszanowania suwerenności i integralności terytorialnej Białorusi.
- Tylko naród białoruski będzie decydować o swojej przyszłości poprzez uczciwe i wolne wybory - podkreśliła i dodała, że "wybory 9 sierpnia nie były ani wolne, ani uczciwe".

- Łukaszenka nie cieszy się poparciem ani Białorusinów, ani społeczności międzynarodowej.
Każdego dnia odmawia zaakceptowania woli swojego narodu, przez co tylko przedłuża kryzys i go pogłębia - zaznaczyła Cichanouska.

Biegun z wizytą w Europie

Z Wilna Biegun ma udać się we wtorek do Moskwy, o czym poinformował ambasador USA w Rosji John Sullivan.
Zastępca sekretarza stanu USA w stolicy Rosji zamierza przeprowadzić rozmowy z wysokimi rangą rosyjskimi politykami na temat kryzysu na Białorusi, kontroli zbrojeń i sytuacji w Korei Północnej.

Także w Kijowie Biegun będzie rozmawiać z "przedstawicielami wysokiego szczebla w celu omówienia szeregu problemów regionalnych i międzynarodowych" - podano w komunikacie Departamentu Stanu zapowiadającym wyjazd amerykańskiego dyplomaty do Europy.

W czwartek w Wiedniu spotka się on ze swoimi odpowiednikami w Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), aby omówić kwestie związane z bezpieczeństwem regionalnym i prawami człowieka.


Opinie USA i opozycji białoruskiej.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 15265
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 527 razy
Otrzymał/a podziekowań: 593 razy
Status: Offline

Re: Używano nadmiernej siły, strzelając gumowymi kulami i z armatek wodnych oraz rzucano granaty ogłuszające. Białoruś

Postautor: Epitet » 26 sie 2020 08:19

W Donbasie trwa rekrutacja „ochotników". Na Białoruś?
26.08.2020 rok

Ukraina: w Donbasie trwa rekrutacja „ochotników"; mówią, że jadą na Białoruś - podaje ukraińskie NGO.
Na terenie separatystycznych republik w Donbasie trwa rekrutacja „ochotników”, punkt dyslokacji znajduje się przy granicy z Rosją i Białorusią, niektórzy z rekrutów utrzymują, że jadą na Białoruś - twierdzi Wschodnia Grupa Obrońców Praw Człowieka, cytowana we wtorek przez Radio Swoboda.

link https://www.msn.com/pl-pl/news/other/w- ... d=msedgntp

Ukraińska redakcja Radio Swoboda powołuje się m.in. na wpis dyrektorki tej organizacji Wiry Jastrebowej, zamieszczony na Facebooku jeszcze 6 sierpnia.

Nasze źródła w niekontrolowanych przez Kijów częściach obwodu donieckiego i ługańskiego informują, że już od dwóch tygodni okupacyjna administracja Rosji w republikach zbiera kontyngent do udziału w akcjach poza granicami Ukrainy” - napisała Jastrebowa.

Źródła poinformowały, że podobno rekruci mówią o punkcie dyslokacji blisko granicy Rosji i Białorusi.
Jak dodała, nabór odbywa się przez brygadę Prizrak i miejscowe komisariaty wojskowe, a rekrutom oferowane jest 30 tys. rubli (400 dol.) plus dniówki i pokrycie wydatków na wyjeździe.

Na pytanie o to, jak będzie odbywać się przerzut kontyngentu na Białoruś, rekruci odpowiadają, że Rosja i Białoruś mają wspólną strefę ekonomiczną - dodała Jastrebowa.
Zamieściła także zdjęcia ogłoszeń dotyczących rekrutowania do służby wojskowej na podstawie kontraktu.
W jednym z nich zaoferowano miesięczne wynagrodzenie w wysokości 15 tys. rubli.
Ogłoszenie skierowano do „ochotników w wieku od 18 do 55 lat”.

17 sierpnia Wschodnia Grupa Obrońców Praw Człowieka napisała z kolei:
„Na granicę Federacji Rosyjskiej i Białorusi wyruszyły trzy autobusy z „ochotnikami” z niekontrolowanych przez Kijów części obwodu donieckiego i ługańskiego.
Dwa autobusy wyruszyły przez przejście graniczne Izwarinie, trzeci wyjechał z miasta Antracyt i pojechał przez miasto Nowoszachtyńsk obwodu rostowskiego”.

Cytowany przez Radio Swoboda Pawło Łysianskyj, przedstawiciel ukraińskiej rzeczniczki praw człowieka Ludmyły Denisowej w obwodzie donieckim i ługańskim, podkreślił, że rozmawiał z Jastrebową, która potwierdziła, że „tak, rzeczywiście odnotowano takie pojazdy”.

Te ciężarówki, które przewoziły ludzi. I na jednym z przystanków poinformowali, na stacji benzynowej, mówili - jedziemy na Białoruś” - relacjonował Łysianskyj.

Do czego to jest potrzebne? Pamiętacie główne hasło (prezydenta Rosji Władimira) Putina i całej rosyjskiej dyplomacji: +nas tam nie ma+” - dodał.

Na ile realne jest przerzucanie bojowników z Donbasu do Mińska? - zastanawia się Radio Swoboda.
„Na razie Kreml chroni (prezydenta Alaksandra) Łukaszenkę.
A zatem żadnych takich działań być nie może.
Taka sytuacja może zaistnieć, jeśli - nie widzę takiej możliwości, no ale - jeśli do władzy przyjdzie (Swiatłana) Cichanouska i trzeba będzie +bronić rosyjskojęzycznych+” - ocenił korespondent agencji Unian w Moskwie Roman Cymbaliuk.

Na Białorusi od ponad dwóch tygodni dochodzi do protestów przeciwko sfałszowaniu wyborów, które, według oficjalnych wyników, wygrał Łukaszenka.


PAP (Z Kijowa Natalia Dziurdzińska)/gr

Aby Federacja Rosyjska miała "czyste ręce" w razie czego.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 15265
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 527 razy
Otrzymał/a podziekowań: 593 razy
Status: Offline

Re: Używano nadmiernej siły, strzelając gumowymi kulami i z armatek wodnych oraz rzucano granaty ogłuszające. Białoruś

Postautor: Epitet » 11 wrz 2020 13:24

„Czarne ludziki”: siłowy scenariusz wydarzeń na Białorusi
[OPINIA]
2 września 2020 rok

Spokój z jakim obecnie władze w Miński i na Kremlu reagują na pokojowe manifestacje prowadzonych przez Białorusinów w największych miastach, może być złudny.
Przyparty do muru Aleksandr Łukaszenka może bowiem zdecydować się na interwencję rosyjskich „czarnych ludzików”, którzy najpierw sprowokują zamieszki, a następnie „zaprowadzą spokój” – przy okazji pacyfikując zwolenników większej demokracji na Białorusi.

Jeżeli Łukaszenka będzie więc chciał zadziałać agresywnie na ulicach białoruskich miast, to musi do tego wykorzystać Rosjan, którzy bardzo dobrze opłacani, w poczuciu bezkarności i przy braku jakichkolwiek więzi z manifestantami na ulicach – zrobią wszystko to, co im się każe.
Mogą to być nie tylko rosyjscy agenci, milicjanci, funkcjonariusze Gwardii Narodowej czy żołnierze wojsk specjalnych, ale również najemnicy – chociażby z tzw. „grupy Wagnera”.
Obecność tych ostatnich na Białorusi była zresztą wcześniej odnotowana i wykorzystywana przez Łukaszenkę do straszenia interwencją Rosji.
Teraz ci sami ludzie mogą pozwolić mu nie tylko prowokować zamieszki, ale również je „uspokajać” w nieoznakowanych, czarnych mundurach – dodatkowo bez jakiejkolwiek odpowiedzialności władz Federacji Rosyjskiej w przypadku problemów.

link https://www.defence24.pl/czarne-ludziki ... usi-opinia

Rozwój sytuacji na Białorusi rozpatrywany jest na wiele wariantów.
Oto próbka tematu.

Jak można spacyfikować białoruskie protesty?

Najmniej prawdopodobnym rozwiązaniem obecnej sytuacji na Białorusi jest militarna interwencja.
Oczywiście siły zbrojne obu państw niejednokrotnie ćwiczyły różne scenariusze współdziałania (chociażby w ramach manewrów „Zapad”), ale zasadniczo odbywało się to przy założeniu, że nastąpiła agresja ze strony państw zachodnich.
Na obecnym etapie nikt jednak nie uwierzy na Białorusi, że jakieś państwo NATO przystąpiło do wojny.
Nawet dla kremlowskiego aparatu propagandowego, wytłumaczenie tym ewentualnej interwencji byłoby więc bardzo trudne.

Dodatkowo będzie to operacja bardzo skomplikowana w przeprowadzeniu.
Rosyjscy żołnierze byliby bowiem traktowani przez dużą część ludności cywilnej jako agresorzy.
Mogłoby to doprowadzić do konfliktów, a wtedy nie wiadomo jak zachowałyby się białoruskie siły zbrojne widząc agresywnie poczynające sobie w ich kraju obce wojsko.
Dodatkowo spacyfikowanie obcego państwa byłoby jednoznaczne z koniecznością długiego pozostawienia rosyjskich żołnierzy na Białorusi.
To z kolei generowałoby koszty, których Rosja w obecnej sytuacji ponieść nie może.

Podobnie mało prawdopodobne jest użycie przez Łukaszenkę własnych oddziałów wojskowych.
Oczywiście można by było przeprowadzić rotację wojsk (np. w czasie manewrów i ćwiczeń taktycznych), tak by żołnierze na pewno nie działali tam, gdzie na co dzień stacjonują i żyją ich rodziny.
Jednak przy obecnie dostępnych środkach łączności i tak nie uda się przerwać kontaktu z bliskimi.
Żołnierze ci na bieżąco będą więc informowani o sytuacji, co na pewno nie zapewni ich bezwarunkowej lojalności do władz.

Wyjątkiem mogą być w tym przypadku tylko jednostki Sił Operacji Specjalnych, które już wcześniej były szkolone do tłumienia tzw. „kolorowych rewolucji”.
Ale nawet i w ich przypadku jedynie 38. Gwardyjska Samodzielna Brygada Aeromobilna została oddelegowana do patrolowania ulic miasta, gdzie na co dzień stacjonuje - a więc w Brześciu.
W przypadku 103. Gwardyjskiej Samodzielnej Brygady Aermobilnej już nastąpiło jej przegrupowanie z Witebska do Grodna, a sam Mińsk jest „zabezpieczany” przez 5. Samodzielną Brygadę Specjalnego Przeznaczenia, nie bez powodu stacjonującą w miejscowości Marina Horka – 65 km od stolicy.
Żołnierze ci najczęściej działają z zakrytymi twarzami i bez tabliczek z nazwiskami, stąd praktycznie nie będzie można określić, kto tak naprawdę znajdzie się na ulicach i skąd pochodzi.
Ale i oni nie dają pełnej gwarancji lojalności, szczególnie gdy naprzeciwko nich staną Białorusinki, co już zresztą miało miejsce.

Tak więc to wcale nie wojsko będzie odgrywało najważniejszą rolę w tłumieniu manifestacji przeciwko Łukaszence, ale najprawdopodobniej „czarne ludziki”, które zresztą już się pojawiły na ulicach białoruskich miast.
Wcześniejsze, brutalne działania policji w pododdziałach zwartych okazały się bowiem nieskuteczne i wywołały wprost odwrotną reakcję do oczekiwanej.
Dodatkowo okazało się, że nawet wśród funkcjonariuszy OMON-u i innych jednostek interwencyjnych ministerstwa spraw wewnętrznych zaczyna być coraz więcej ludzi sprzyjających manifestantom.


Spekulacje spekulacjami a życie pisze swoje scenariusze.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Wróć do „Zagranica”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości