Kombinacje z umowami cywilnoprawnymi, żeby zapłacić składki tylko od kwoty minimalnego wynagrodzenia. Warszawa

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 12992
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 498 razy
Otrzymał/a podziekowań: 554 razy
Status: Offline

Kombinacje z umowami cywilnoprawnymi, żeby zapłacić składki tylko od kwoty minimalnego wynagrodzenia. Warszawa

Postautor: Epitet » 30 lis 2018 07:11

Firmy zapłacą miliardy złotych za oskładkowanie wszystkich zleceń
30.11.2018 rok

O 4 mld zł mogą się zwiększyć wpływy ze składek od umów zlecenia, jeśli rząd zdecyduje się na objęcie składkami każdej z nich.
Związkowcy popierają takie rozwiązanie.
Pracodawcy są podzieleni.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej policzyło, o ile wzrosłyby wpływy do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, gdyby obowiązkowo objąć ubezpieczeniami społecznymi każdą umowę zlecenia.

Okazuje się, że przypis składek wzrósłby z 3 do 5 proc., czyli w przyszłym roku wpływy z tego tytułu mogłoby wzrosnąć z 5,6 mld zł do 9,4 mld zł.
Wiceminister rodziny i pracy Marcin Zieleniecki przedstawił takie wyliczenia w czasie obrad zespołu ds. ubezpieczeń społecznych Rady Dialogu Społecznego.
Mają być one podstawą do dyskusji na temat ewentualnego wprowadzenia takiego rozwiązania.

link https://praca.interia.pl/news-firmy-zap ... Id,2702521

Dodatkowe wpływy

- Praktyka pokazuje, że jest to konieczne - wyjaśnia Bogdan Grzybowski, dyrektor wydziału polityki społecznej OPZZ i członek rady nadzorczej ZUS.

- Wielu pracodawców tak kombinuje z umowami cywilnoprawnymi, żeby zapłacić składki tylko od kwoty minimalnego wynagrodzenia.
A pozostałe umowy nie są już oskładkowane - dodaje
.

Podobnie uważa Henryk Nakonieczny, członek prezydium Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność".
- Pracodawcy wykorzystują lukę prawną umożliwiającą opłacanie składek tylko od części zleceń.

Zbiegi ubezpieczeń społecznych są najtrudniejszym fragmentem ubezpieczeń, ale właśnie te niejasne przepisy są wykorzystywane przeciwko zleceniobiorcom - wskazuje.

Ekspert Solidarności podkreśla, że choć obecnie sytuacja jest lepsza niż wówczas, kiedy podstawą do oskładkowania był pierwszy tytuł ubezpieczeniowy, to jest jeszcze dużo do zrobienia.
Chodzi o zmianę wprowadzoną 1 stycznia 2016 r.
- od tego czasu do umów zlecenia lub umowy agencyjnej ma zastosowanie mechanizm dotyczący kumulowania tytułów do ubezpieczeń.

Dzieje się tak w przypadku uzyskiwania w danym miesiącu podstawy wymiaru składek niższej niż kwota minimalnego wynagrodzenia za pracę.
Dzięki temu liczba zleceniobiorców, za których jako podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe wskazano kwotę minimalnego wynagrodzenia, wzrosła z 1 mln 35 tys. w grudniu 2015 r. do 1 mln 56 tys. rok później.

Co więcej, większe są także wpływy do ZUS.

Okazuje się, że kwota przypisu składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe za zleceniobiorców wzrosła z ok. 250 mln zł miesięcznie do ok. 300 mln zł na przełomie III i IV kwartału 2016 r. W 2017 r. przypis składek od tych umów wyniósł 4,4 mld zł i był wyższy w porównaniu z rokiem poprzednim o 0,7 mld zł (o 20 proc.). A w 2018 r. za okres dziewięciu miesięcy wynosi już 3,8 mld zł.

- Jeśli będą oskładkowane wszystkie umowy zlecenia, będzie się zmniejszać saldo ujemne Funduszu Ubezpieczeń Społecznych - dodaje Henryk Nakonieczny.

Zrzutka na emerytury

Związkowcy nie mają wątpliwości, że wprowadzenie obowiązku opłacania składek od każdej umowy zlecenia lub agencyjnej przyniesie wymierne korzyści.
I to samym ubezpieczonym.
- W Polsce system emerytalny premiuje wyższe wpłaty.
Jeśli więc składki płacone za zleceniobiorców będą wyższe, to i świadczenia takich osób będą wyższe - podkreśla Henryk Nakonieczny.

Ale jest i druga strona medalu.

- Istnieje realne niebezpieczeństwo, że część przedsiębiorców, próbując uniknąć płacenia składek od wszystkich umów zlecenia, ucieknie w szarą strefę.
Mogą także zawierać umowy o dzieło wszędzie tam, gdzie jest to tylko możliwe - ostrzega Andrzej Strębski, niezależny ekspert ubezpieczeniowy.


Na koszty ponoszone przez samych ubezpieczonych zwraca także uwagę prof. Tomasz Rostkowski ze Szkoły Głównej Handlowej, główny ekonomista Pracodawców RP.
- To oczywisty wzrost kosztów i wyciąganie pieniędzy z kieszeni.
W efekcie pracujący na zlecenia na rękę dostanie mniej.
Dzieje się tak w sytuacji, gdy obciążenie podatkami i para podatkami jest już jednym z największych problemów polskiej gospodarki - podkreśla.

Co jest więc potrzebne? Pracodawcy RP wskazują, że zamiast oskładkowania wszystkich umów zlecenia należy pilnie przygotować systemowe rozwiązanie problemu FUS.

- To jest krok w złą stronę.
Jednocześnie nie widzimy żadnej realnej próby rozwiązania problemu FUS, a to jest tykająca bomba - dodaje prof. Rostkowski.

Pracodawcy nie mają złudzeń, że propozycja oskładkowania wszystkich umów zlecenia to efekt rosnących wydatków.
Rząd obniżył wiek emerytalny, od marca chce ekstra zwiększyć najniższe renty i emerytury oraz utrzymuje przywileje emerytalne służb mundurowych.

- A to wszystko kosztuje - ostrzega Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan, członek Rady Dialogu Społecznego.

Właśnie z tego powodu pracodawcy będą domagać się od rządu obniżenia składek i podatków płaconych od umów o pracę.

Ale nie wszyscy są przeciwni oskładkowaniu umów zlecenia. Federacja Przedsiębiorców Polskich popiera takie rozwiązanie.

- W ten sposób firmy będą chronione przed kontrolami ZUS, który kwestionuje umowy zlecenia, zarzucając im zaniżanie składek.
A tym samym zmuszając do zapłaty niesłusznie naliczonych obciążeń - podkreśla Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich, ekspert Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej.

Co więcej, skończy się problem firm uczciwie płacących składki, które przegrywają, ubiegając się o kontrakty na zamówienia, bo zwyczajnie są za drogie.

Bożena Wiktorowska

29.11.2018
Artykuł pochodzi z kategorii: Kategoria główna
Przejdź na początek artykułu
Dziennik Gazeta Prawna


Moim zdaniem ten pomysł mocno uderzy w branżę ochrony fizycznej - usługodawcę.
Z każdego innego punktu widzenia jest to przedni pomysł.

Otóż w przetargach na usługę będą startować firmy ochrony które zaczną szanować kadry pracowników ochrony.
I konsorcja nabiorą wody w usta.
Zacznie się liczyć marka usługi (jakość).

Sygnałem o poprawie sytuacji będzie wejście na polski rynek ochrony firm zagranicznych - które poza WSO będą miały szerszy wachlarz, bo jak dotąd to wycofywały się z krajowego rynku.

Pracownik ochrony to jest zawód wpisany do rejestru zawodów.

Teraz może dla przedsiębiorców wprowadzi się egzaminy co 5 lat na podnoszenie kwalifikacji po 40 godzin miesięcznie, wprowadzi się obowiązkowe badania lekarskie raz na 3 lata, specjalne szkolenie weryfikacyjne na uzyskanie koncesji MSWiA, wywiadu środowiskowego przeprowadzanego przez Policję w miejscu zamieszkania co 3 lata.

Pomarzyć nie jest wolno.
I have a dream...
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Cyborg
Generał Dywizji
Generał Dywizji
Posty: 5494
Rejestracja: 03 cze 2016 15:52
Podziękował: 785 razy
Otrzymał/a podziekowań: 312 razy
Status: Online

Re: Kombinacje z umowami cywilnoprawnymi, żeby zapłacić składki tylko od kwoty minimalnego wynagrodzenia. Warszawa

Postautor: Cyborg » 30 lis 2018 07:30

Epitet pisze:- Wielu pracodawców tak kombinuje z umowami cywilnoprawnymi, żeby zapłacić składki tylko od kwoty minimalnego wynagrodzenia.
A pozostałe umowy nie są już oskładkowane - dodaje.

I potem taki pracownik, zarabiający przeszło 3 tysiace złotych miesięcznie, dostanie 876 zł netto emerytury.

Bardzo dobrze. Niech oskładkują wszystkie umowy.
Skończy się wreszcie to kombinowanie, "jak koń pod górkę".

Wróć do „Zagadnienia Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości