Zabytki archeologiczne są własnością Skarbu Państwa - w tym znaleziony "skarb"

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 15792
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 532 razy
Otrzymał/a podziekowań: 596 razy
Status: Offline

Re: Zabytki archeologiczne są własnością Skarbu Państwa - w tym znaleziony "skarb"

Postautor: Epitet » 29 maja 2020 12:06

Tutaj akurat poszukiwacza trafili na nielegalnej działalności.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 15792
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 532 razy
Otrzymał/a podziekowań: 596 razy
Status: Offline

Re: Zabytki archeologiczne są własnością Skarbu Państwa - w tym znaleziony "skarb"

Postautor: Epitet » 08 cze 2020 10:43

Zaskakujące odkrycie pod Szczecinem. Nie tego szukali
08.06.2020 rok
PG

Sensacyjnego odkrycia dokonali poszukiwacze z kołobrzeskiej grupy Parsęta.
W poniemieckim okopie z czasów II wojny światowej znaleźli srebrną czarę, która mogła należeć do... cara Aleksandra III.
Jakim cudem się tam znalazła?

link https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/po ... spartandhp

Tropiciele tajemnic historii przeszukiwali pola w pobliżu Żydowiec, osiedla w prawobrzeżnej części Szczecina.
To właśnie tam w czasie wojny niemieccy żołnierze bronili się przed nacierającą Armia Czerwoną.
Poszukiwacze mieli nadzieję odnaleźć niemiecki samolot.
– Według przekazów miejscowej ludności samolot rozbił się tam w czasie walk – opowiada Michał Morczyński, członek grupy Parsęta.

– Zamiast wraku w okopie na głębokości około metra znaleźliśmy srebrne naczynie sprzed ponad stu lat.

Prawdopodobnie jest to rosyjski kowsz, czyli czara do picia alkoholu.
Znalezisko trafiło do Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu. Jego dyrektor nie kryje zaskoczenia, że taki skarb znalazł się w jego rękach.
– Z oznaczeń wynika, że czara została wyprodukowana przed 1918 r. w fabryce braci Graczew w Petersburgu, dostarczającej wyroby na carski dwór.
Być może należała do cara Aleksandra III.
Jeśli okaże się to prawdą, to znalezisko jest wprost bezcenne – mówi dyrektor muzeum Aleksander Ostasz.
W jaki sposób czara znalazła się w okopie i kto ją tam zgubił?
– Można przypuszczać, że została zagrabiona przez żołnierzy którejś armii – dodaje muzealnik.

Historycy próbują rozwikłać zagadkę cennego przedmiotu i poznać jego losy.


Tutaj pokazany jest przykład legalnych poszukiwań tzw. skarbu.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 15792
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 532 razy
Otrzymał/a podziekowań: 596 razy
Status: Offline

Re: Zabytki archeologiczne są własnością Skarbu Państwa - w tym znaleziony "skarb"

Postautor: Epitet » 24 cze 2020 12:04

Czy znalazca skarbu może liczyć na nagrodę ze strony państwa?

Tak, ale o jej przyznaniu oraz wysokości zdecyduje Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Ustawa określa jej maksymalną wysokość na 25-krotność średniego wynagrodzenia, czyli ok. 80 tys. zł brutto.
Najwyższa nagroda wypłacona jednak z tego tytułu wyniosła jak dotąd 30 tys. zł.

link https://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Sr ... 49725.html
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 15792
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 532 razy
Otrzymał/a podziekowań: 596 razy
Status: Offline

Re: Zabytki archeologiczne są własnością Skarbu Państwa - w tym znaleziony "skarb"

Postautor: Epitet » 24 cze 2020 12:19

Dolnośląskie. Skarb 40 srebrnych i złotych monet z XV wieku
Przez Zwiadowca Historii (Bartłomiej Stój)
-Maj 15, 2020 rok

Skarb odkryty przypadkowo i zgłoszony przez młodego pasjonata historii do muzeum w Lubaniu wychodzi na światło dzienne!
Czekaliśmy ponad rok by ujawnić tą informację w związku z koniecznością przebadania miejsca odkrycia – dziś jako pierwszy mam przyjemność przybliżyć Wam tą historię.

link https://www.zwiadowcahistorii.pl/dolnos ... lko-u-nas/

14 lutego 2019 roku na wysokości wsi Wyręba przy drodze Lubań-Zgorzelec, Przemysław Szyndlarewicz odkrył przypadkowo kilka starych monet, o czym poinformował służby konserwatorskie.

Zabytki znaleziono na wschodnim skraju lasu białogórskiego, przy dawnym szlaku handlowym Via Regia.
W miejscu odkrycia Muzeum Regionalne w Lubaniu przeprowadziło badania archeologiczne.
Łącznie odkryto 40 monet w tym 5 złotych.
Ustalono, że monety pochodzą z wtórnie rozproszonego skarbu, ukrytego w czasie najazdów husyckich w 1431 roku.


Znalezisko zostało zgłoszone.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 15792
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 532 razy
Otrzymał/a podziekowań: 596 razy
Status: Offline

Re: Zabytki archeologiczne są własnością Skarbu Państwa - w tym znaleziony "skarb"

Postautor: Epitet » 21 sie 2020 09:12

Odnalazł skarb sprzed 3 tys. lat! Poszukiwacz z Głogowa opowiedział nam o swoim znalezisku. ZDJĘCIA
KACPER CHUDZIK
19 sierpnia 2020 rok

Niedzielna wycieczka z detektorem metali zakończyła się historycznym odkryciem.
Pochodzący z Głogowa na Dolnym Śląsku Mariusz Stępień (obecnie mieszkający w Edynburgu) odnalazł wyjątkowy skarb z epoki brązu.
Od kilku dni mówi o nim nie tylko cała Wielka Brytania.
O artefaktach sprzed 3000 lat piszą już na całym świecie.
W tym tygodniu odwiedził rodzinne miasto.

link https://glogow.naszemiasto.pl/odnalazl- ... c1-7849269

Mariusz Stępień spacerował z detektorem po polu w okolicach miejscowości Peebles w Scottish Borders. Wraz ze znajomymi - Tomaszem i Dariuszem uzyskali pozwolenie na poszukiwania od właściciela terenu i ruszyli w drogę.

– Usłyszeliśmy nawet, że nic tam nie znajdziemy, bo już wiele razu tu chodzono z detektorami i wszystko jest przebrane – wspomina pan Mariusz.

Teren na który się wybrali jest ogromny. Farma ciągnęła się kilkanaście mil. Detektoryści sprawdzili najpierw jedno pole, potem udali się na drugie. Koledzy pana Mariusza przeszli przy szpalerze drzew.

– Byłem w tyle za nimi, bo wyciągałem jeszcze sprzęt z samochodu. Ruszyłem więc nieco inną trasą, żeby nie sprawdzać tego samego terenu co oni. Moją uwagę zwróciła specyficzna górka na polu. Ruszyłem więc w jej stronę – opowiada znalazca skarbu.

Ta decyzja poskutkowała odnalezieniem jednego z najważniejszych skarbów w historii brytyjskiej archeologii. Nagle urządzenie głogowianina wskazało coś znajdującego się pod ziemią. Do pana Mariusza dołączyli koledzy, którzy stwierdzili, że to musi być coś z epoki Rzymu, choć nigdy czegoś takiego nie widzieli. Potem ruszyli w swoją stronę a on sam przeszedł jeszcze kawałek. Po kilku metrach usłyszał w słuchawkach czysty, mocny sygnał. Detektor wykrył coś wielkiego. Wtedy już wiedział, że trafił na wyjątkowe znalezisko.

Niespodziewane znalezisko
Głogowianin wykopał niewielki otwór. Ponownie dołączyli też do niego koledzy. Wydobycie przedmiotów nie było łatwe, bo znajdowały się pod ogromną ilością kamieni. Wreszcie jednak spod ziemi wydobyto pierwsze części skarbu.

– Moim oczom ukazała się piękna, zielona patyna. Ten widok potwierdził, że mamy do czynienia z czymś starym. Gdy jednak wyciągaliśmy dalej, dostrzegliśmy drewniane elementy. To już było coś. Podjęliśmy decyzje o przerwaniu kopania, żeby nie niszczyć warstw historycznych – opowiada pan Mariusz.

REKLAMA

Następnie poszukiwacze zakopali znalezisko i cały dzień chodzili po polu, omijając to miejsce. Zdawali sobie sprawę, że ktoś mógł ich obserwować i zwrócić uwagę na miejsce, w którym spędzili sporo czasu. Wieczorem zaś pan Mariusz skontaktował się z muzeum. Archeolodzy szybko zorganizowali ekspedycję i już po dwóch dniach spotkali się na miejscu ze znalazcą. Szybko wyszło na jaw, że znalezisko jest bezprecedensowe.

Skarb sprzed blisko 3000 lat
Okazało się, że pod ziemią znajduje się m.in. miecz (wciąż w pochwie) oraz uprząż dla konia z epoki brązu. W Szkocji do tej pory odnaleziono niewiele takich artefaktów z epoki brązu, dlatego wiadomość o znalezisku Polaka zelektryzowała tamtejszych miłośników oraz badaczy historii. Jak powiedział głogowianinowi jeden z profesorów ostatniego tak istotnego znaleziska w tych okolicach dokonano... w połowie XIX wieku.

Co czyni je tak wyjątkowym? Właśnie fakt, że uprząż zachowała drobne elementy z drewna, które na ogół niszczone są przez działanie czasu. Dzięki temu archeolodzy mogli zobaczyć i zbadać taką uprząż w całości. Badania w tym miejscu trwały ponad 20 dni i znaleziono tam również drobne ozdoby i pierścienie. Nie wykonano jednak normalnego wykopu. Zwykle badania archeologiczne trwałyby co najmniej kilka miesięcy, ale organiczne elementu musiały jak najszybciej znaleźć się w warunkach laboratoryjnych. Badacze wykopali więc całą bryłę ziemi w której znajduje się znalezisko. Przetransportowano ją do laboratorium i tam przez następne miesiące skarb będzie wydobywany i badany.

Archeolodzy podkreślają, że głogowianin zachował się bardzo profesjonalnie. Po odnalezieniu skarbu, nie naruszył miejsca wykopu, co pozwoliło na przeprowadzenie dokładniejszych badań.

Pilnował wykopu w dzień i w nocy
Głogowianin, czując wagę swojego odkrycia, wraz z kolegami w pełni zaangażowali się w prace wykopaliskowe. Wybudowali obóz, z którego potem korzystali archeolodzy. Pilnowali go w dzień i w nocy.

– Raz przyszła taka burza, że połamała kilka namiotów, jeden zwiało kilkaset metrów dalej. A my trzymaliśmy ostatni namiot, pod którym znajdowało się wykopalisko – wspomina Mariusz Stępień. – No i były jeszcze owce. Całe ich stado pasło się na polu obok. Trzeba było pilnować, żeby nie weszły do namiotów – dodaje.

Głogowianin nie kryje dumy z odkrycia. Jak przyznaje, bardzo cieszy go fakt, że pomógł w odnalezieniu tak ważnych dla historii Szkocji artefaktów. Zainteresowały one nie tylko brytyjskich badaczy, ale również społeczność archeologów z innych krajów.

To głogowianin z urodzenia - właśnie odwiedził rodzinne miasto
Pan Mariusz pochodzi z Głogowa na Dolnym Śląsku. Tu się wychował i chętnie wraca w rodzinne strony. Choć przyznaje, że ostatnio nie tak często jak kiedyś, bo brakuje mu na to czasu. Od lat mieszka w Edynburgu, gdzie realizuje również swoją pasję - jaką jest poszukiwanie skarbów z detektorem. Zajmuje się tym od dziewięciu lat.

– Z przyjaciółmi odprężamy się w ten sposób. Co niedzielę chodzimy po pięknych terenach Szkocji. Nie dość, że podziwiamy piękne widoki, to jeszcze mamy okazję odszukiwać pamiątki przeszłości. Choć takie znalezisko jak teraz, trafia się raz w życiu – mówi Mariusz Stępień.


Głogowianin dodaje, że bardzo żałuje tego, jak społeczność detektorystów traktowana jest w Polsce.
W Wielkiej Brytanii dzięki odpowiednim przepisom muzea zapełniły się znaleziskami sprzed lat.
Znaczące znaleziska raportowane są do muzeów, które mogą wypłacić odpowiednie znaleźne i przejąć obiekt lub zwrócić go znalazcy.

– Do muzeum trafiła wcześniej znaleziona przeze mnie średniowieczna zawieszka w kształcie serca – przyznaje pan Mariusz.
– W Polsce to wygląda jednak zupełnie inaczej.

Od stycznia 2019 roku w naszym kraju chodzenie z detektorem jest przestępstwem, jeśli zgody na sprawdzenie jakiegoś obszaru nie wyrazi Wojewódzki Konserwator Zabytków.


W Wielkiej Brytanii chwała dla znalazcy artefaktu a państwo płaci znaleźne.

W Polsce więzienie albo ostatecznie po rewizji w miejscu zamieszkania dyplom w nagrodę.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 15792
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 532 razy
Otrzymał/a podziekowań: 596 razy
Status: Offline

Re: Zabytki archeologiczne są własnością Skarbu Państwa - w tym znaleziony "skarb"

Postautor: Epitet » 23 sie 2020 09:29

Prawdziwi poszukiwacze skarbów nie chodzą z wykrywaczami metali po plaży
EWA RACZYŃSKA
22.08.2020 rok

W Polsce jest do 150 tysięcy poszukiwaczy skarbów
Poszukiwania przy użyciu wykrywacza metali wymagają odpowiednich zezwoleń, nie potrzeba ich jedynie na nadmorskich plażach
Są osoby, dla których przeszukiwanie plaż staje się sposobem dodatkowego zarobku, miejscowi są w stanie znaleźć nawet kilkaset złotych w monetach i wartościowych przedmiotach - mówi Łukasz Bała
Za niezgodne z polskim prawem używanie detektora dziś grozi do dwóch lat więzienia

link https://kobieta.onet.pl/prawdziwi-poszu ... zy/l6kxgyc

Wszystko zgodnie z przepisami
Jeszcze jakiś czas temu byłam przekonana, że każdy, kto chce może kupić wykrywacz i ruszyć z nim do lasu, na pole, czy plażę i znalezione skarby przechowywać u siebie w domu.
Tymczasem wcale tak to nie wygląda.

Poszukiwacze skarbów potrzebują pozwoleń na przeczesywaniu danego terenu.
Muszą się zwrócić do odpowiednich instytucji, m.in. do konserwatora zabytków, lasów państwowych, by móc sprawdzić, czy pod ziemią nie znajdują się historycznie wartościowe przedmioty.
- Pamiętam pozwolenie, które pozwalało nam na szukanie, ale już nie na kopanie, więc jaki to miało sens.
Sprawa otarła się o ministerstwo i w końcu pozwolenie uzyskaliśmy - mówi Łukasz Bała, prezes Kohorty - stowarzyszenia historyczno - eksploracyjnego.

Brak pozwolenia skutkuje konsekwencjami prawnymi.
- Jeśli policja złapie cię z wykrywaczem bez pozwolenia, możesz mieć poważne kłopoty, dlatego tego nie robimy.
Ostatnio znajomy chciał wypróbować nowy wykrywacz, poszedł za dom swojej mamy, na ich własny teren.
Zobaczyła go sąsiadka, nie poznała i wezwała policję.

Chłopak trafił na 48 godzin na dołek, wyszedł po 24 po wpłacie 500 zł, oczywiście przeszukano mu mieszkanie sprawdzając czy nie ukrywa jakiś przedmiotów, które mogą być uznane za zabytek i są nielegalnie przechowywane.
Mogą wtedy zabrać nawet starą porcelanę po babci - tłumaczy Łukasz Bała
.


Znaleziony skarby przekazywane są do konserwatora zabytków, ten określa wartość historyczną przedmiotów, które najczęściej przekazywane są do muzeów i podnoszą atrakcyjność wystaw.

Narodowy Instytut Dziedzictwa szacuje, że w Polsce jest około 250 tysięcy poszukiwaczy.
- Myślę, że te dane są zawyżone, bo prowadzone na podstawie sprzedaży wykrywaczy.
Można założyć, że jest 250 tysięcy użytkowników detektorów, ale samych poszukiwaczy skarbów jest maksymalnie do 150 tysięcy - mówi Jacek Wielgus, prezes Polskiego Związku Eksploratorów.

- Niestety nasza działalność nie jest wprost uregulowana prawnie, przepisy są niedoprecyzowane.
W związku z tym pojawia dużo nieprawidłowości w stosowaniu prawa.
Wiele osób używa detektorów w nieświadomości prawnej - tłumaczy Wielgus.

Gdyby pani zadzwoniła do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków pytając, czy na poszukiwanie wykrywaczem jest potrzebne pozwolenie, to usłyszałby pani, że nie, jeśli nie szuka pani zabytków.

I tu zaczyna się problem, bo nie jest wprost określone, co w Polsce zabytkiem jest.

Przepisy są tak enigmatyczne, że zabytkiem może okazać się złotówka, którą wczoraj pani zakopała, bo w myśl przepisów spełnia ona przesłanki określające zabytek, czyli znajduje się w warstwie kulturowej z XXI wieku, jest to dzieło rąk ludzkich i przedstawia jakąś wartość - jednej złotówki.

Na tym polega absurd sytuacji, w jakiej się znajdujemy.
Dlatego jako PZE podjęliśmy działania mające na celu doprecyzować przepisy i uregulować działalność poszukiwaczy skarbów w Polsce, byśmy mogli bez ponoszenia konsekwencji prawnych, takich jak dziś, wyszukiwać znaleziska czasami sprzed setek lat, by inni także mogli je zobaczyć - komentuje Jacek Wielgus.


czekaj na nowe przepisy tatka latka.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 15792
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 532 razy
Otrzymał/a podziekowań: 596 razy
Status: Offline

Re: Zabytki archeologiczne są własnością Skarbu Państwa - w tym znaleziony "skarb"

Postautor: Epitet » 01 paź 2020 10:46

POLICJANCI ODZYSKALI NIELEGALNIE POSIADANE ARTEFAKTY, POCHODZĄCE NAWET Z CZASÓW ŚREDNIOWIECZA
Data publikacji 29.09.2020

Policjanci z Andrychowa wraz z kryminalnymi z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie zabezpieczyli ponad 400 przedmiotów o charakterze archeologicznym, m.in. elementy broni czy przedmioty codziennego użytku, pochodzące z różnych okresów historycznych. Przedmioty te są chronione przepisami ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami.

link https://policja.pl/pol/aktualnosci/1943 ... sow-s.html

Jakiś czas temu małopolscy policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości skierowanej przeciwko dobrom kultury otrzymali informacje, że jeden z mieszkańców Andrychowa może być w posiadaniu zabronionych przedmiotów o charakterze archeologicznym.

Zabytki te miał pozyskiwać poprzez nielegalne poszukiwania przy pomocy wykrywacza metali na terenie całej Polski, zakupy na bazarach oraz z różnego rodzaju aukcji w Internecie.

W połowie września br., funkcjonariusze z Andrychowa wraz z policjantami z wydziału kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie dokonali przeszukania wytypowanej posesji.
Natrafiono tam na ponad 400 sztuk różnego rodzaju artefaktów, które leżały złożone w pudłach, w różnych częściach domu, przede wszystkim na strychu.
Przy udziale pracowników Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, zabezpieczono zabytkowe przedmioty.

Wśród przedmiotów natrafiono na eksponaty pochodzące nawet z epoki średniowiecza.
Były to m.in. ołowiane pociski różnego kalibru, elementy broni, monety, toporki, młotki, noże, groty strzał, przęśliki a nawet elementy ubioru.
Przedmioty te są chronione przepisami ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami.
40-letni mężczyzna został zatrzymany. Sprawą zajmie się właściwa miejscowo prokuratura.

(KWP w Krakowie/js)


Należy pamiętać, że nielegalne wykopaliska na stanowiskach archeologicznych doprowadzają do trwałego niszczenia zarówno samego zabytku jak i miejsc, które są nielegalnie eksplorowane przez domorosłych poszukiwaczy.
Dlatego też jest to zabronione przez prawo (art. 108 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami).
Samo poszukiwanie zabytków bez wymaganego przez ustawę pozwolenia, także nosi znamiona przestępstwa (art. 109 c ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami).
W tym konkretnym przypadku mamy również do czynienia z przywłaszczeniem sobie zabytku uzyskanego w wyniku poszukiwań (art. 284 kk w zw. z art. 35 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami – może być tu także dodatkowo zastosowany art. 189 kodeksu cywilnego)
.

Tłumaczyć to należy z Waszego na nasze... dajcie im człowieka a paragraf się znajdzie.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 15792
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 532 razy
Otrzymał/a podziekowań: 596 razy
Status: Offline

Re: Zabytki archeologiczne są własnością Skarbu Państwa - w tym znaleziony "skarb"

Postautor: Epitet » 16 paź 2020 11:37

POLICJANCI ODZYSKALI CENNE PRZEDMIOTY - W TYM MIECZ Z EPOKI BRĄZU
Data publikacji 16.10.2020

Akinakes scytyjski czyli zabytkowy miecz - to najcenniejszy, ale nie jedyny zabytek odzyskany przez policjantów.
Cenne przedmioty zostały namierzone i zabezpieczone dzięki współpracy funkcjonariuszy Wydziału Kryminalnego KWP w Rzeszowie oraz policjantów z Gdańska i Wejherowa.
50-letni mieszkaniec województwa pomorskiego od dłuższego czasu nielegalnie kolekcjonował zabytki.
Teraz biegły oceni, czy zabezpieczone przedmioty są chronione przepisami ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami.

link https://www.policja.pl/pol/aktualnosci/ ... brazu.html

Policjanci Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie otrzymali informację, przekazaną przez Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Rzeszowie, że na jednym z portali internetowych ktoś umieścił ogłoszenie dotyczące sprzedaży zabytkowego miecza scytyjskiego akinakesa oraz pieczęci.
Z opisu aukcji wynikało, że oferowany miecz miał pochodzić z epoki brązu i zostać znaleziony w okolicach Chotyńca na Podkarpaciu. Policjanci ustalili, że ogłoszenie umieścił mieszkaniec województwa pomorskiego.

Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie wytypowali 50-letniego mieszkańca Wejherowa jako podejrzanego o nielegalne posiadanie zabytkowych przedmiotów.
W związku z tym rzeszowscy funkcjonariusze przekazali informację policjantom z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.
Czynności w mieszkaniu mężczyzny przeprowadzili policjanci z komendy w Wejherowie.

W trakcie przeszukania mieszkania 50-latka, funkcjonariusze zabezpieczyli przedmioty, które mężczyzna oferował do sprzedaży na portalu aukcyjnym.
Dodatkowo odnaleźli m.in. kule armatnie i sztylet pochodzące z XVI wieku oraz bagnety, szable, miecze i starodruki.

Zgodnie z polskim prawem zabytki i stanowiska archeologiczne podlegają ochronie.
Przedmioty zabytkowe powinny zostać przekazane do odpowiednich instytucji.

W sprawie został przesłuchany mieszkaniec Wejherowa, wykonano również oględziny zabezpieczonych przedmiotów, które zostaną poddane opinii biegłego.
W przypadku, gdy biegły potwierdzi, że są to zabytki archeologiczne, mężczyzna odpowie za naruszenie przepisów wynikających z ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami.

Postępowanie przygotowawcze w tej sprawie prowadzi Komenda Powiatowa Policji w Wejherowie, pod nadzorem miejscowej prokuratury.

(KWP w Rzeszowie / am)


Dalej wygląda na to że Wojewódzki Konserwator zabytków w Polsce liczą na Pstrowskiego i Ostrowskiego protoplastów Stachana.

A wystarczy ucywilizować przepisy.
To kryminały będą w końcu dla złodziei a nie dla kolekcjonerów.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 15792
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 532 razy
Otrzymał/a podziekowań: 596 razy
Status: Offline

Re: Zabytki archeologiczne są własnością Skarbu Państwa - w tym znaleziony "skarb"

Postautor: Epitet » 02 sty 2021 09:15

PUŁAWSCY KRYMINALNI ODZYSKALI WOTA ZWIĄZANE Z RODEM CZARTORYSKICH
Data publikacji 31.12.2020

Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego puławskiej komendy odzyskali zaginiony pierścień oraz medalion należące do Teresy Czartoryskiej – tragicznie zmarłej córki Księżnej Izabeli Czartoryskiej. Historyczne przedmioty zaginęły w grudniu, tuż po ich odnalezieniu w skrytce kościoła w Puławach, gdzie pozostawały w ukryciu przez 240 lat.
Zarzuty w sprawie przywłaszczenia dóbr o szczególnym znaczeniu dla kultury usłyszało pięć osób.
Zgodnie z obowiązującym prawem przywłaszczenie zabytkowych przedmiotów zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 10.

link https://lubelska.policja.gov.pl/lub/akt ... skich.html

Do historycznego odkrycia w Kościele Świętego Józefa w Puławach, związanego z rodziną Czartoryskich doszło w grudniu bieżącego roku
Podczas trwającego w kościele remontu, pracownicy natrafili na skrytkę ukrytą w jednym z filarów.
Gdy rozkuli wnękę, okazało się, że w skrytce znajduje się kilkanaście przedmiotów, których wygląd jednoznacznie wskazywał na ich historyczną wartość.
Wśród przedmiotów znajdowała się szkatułka, a w niej pukle włosów, medaliony, złoty krzyżyk i pierścień ze szklanym oczkiem.
We wnęce schowane były również tkaniny z wyhaftowanymi inicjałami „TC”, szylkretowe grzebienie, szkaplerz z wizerunkiem Matki Boskiej i inne, osobiste przedmioty.
Już wstępne oględziny pozwoliły przypuszczać, że odnalezione przedmioty stanowią niezwykłą wartość dla kultury.
O sprawie został poinformowany Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków.

medalion w złotej oprawie

Z opinii konserwatora wynika, że odnalezione w skrytce kościoła przedmioty, z dużym prawdopodobieństwem stanowiły własność Teresy Czartoryskiej – tragicznie zmarłej, pierworodnej córki Księżnej Izabeli Czartoryskiej i Księcia Adama Jerzego Czartoryskiego.
Jak podają źródła, 13 stycznia 1780 roku Księżniczka Teresa, zmarła w wyniku poparzeń – od ognia w kominku zapaliła się na niej muślinowa sukienka.
Miała wówczas 15 lat.
Historia jej tragicznej śmierci, w Pałacu Błękitnym w Warszawie wstrząsnęła ówczesną Europą.
Najbardziej przeżyła to jej matka – Księżna Izabela, która czwartek ogłosiła dniem żałoby po córce.
Zapewne chcąc uchronić wota po Teresie, Księżna Izabela zamurowała je w filarze kościoła na Włostowicach w Puławach, które miały dla niej tak ogromne znaczenie.

Po odnalezieniu pamiątek po Teresie Czartoryskiej, szczegółowe oględziny kościoła przeprowadzili pracownicy Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków.
Usystematyzowano i spisano jakie przedmioty zostały odnalezione i zabezpieczono te, które znajdowały się w kościele.
W trakcie tych prac, wyszło na jaw, że część precjozów zniknęła.
Brakowało między innymi złotego krzyżyka, medalionów oraz pierścienia.
Część tych przedmiotów, została odzyskana od pracowników firmy remontującej kościół.
Niestety, nadal brakowało pierścienia. Konserwator zabytków powiadomił o przywłaszczeniu puławską Policję.

pierścień ze szklanym oczkiem

Mając do czynienia z tak wyjątkową i zarazem historyczną sprawą, policjanci z Puław natychmiast podjęli szereg działań, mających doprowadzić do odzyskania zaginionego pierścienia.
Oględzinom poddano miejsce wydobycia historycznych przedmiotów.
Rozpoczęły się zatrzymania i przeszukania.
Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego ustalili łącznie pięć osób podejrzanych o przywłaszczenie cennych przedmiotów.
W trakcie dalszych czynności, kryminalni odzyskali nie tylko zaginiony pierścień, ale także medalion.
Zarzuty w tej sprawie usłyszało pięciu mężczyzn w wieku od 27 do 55-lat, z gminy Bełżyce, z Lublina i Świdnika.
Od podejrzanych policjanci zabezpieczyli także środki finansowe, stanowiące zabezpieczenie na poczet przyszłych kar i grzywien.

Wszystkie osoby usłyszały zarzut przywłaszczenia przedmiotów stanowiących dobra o szczególnym znaczeniu dla kultury.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami grozi za to kara pozbawienia wolności do lat 10.

podkomisarz Ewa Rejn-Kozak


I tylko pomyśleć, że eksploratorzy nie mieli wyrywacza metalu.

Za to w GB znaleziska zgłasza się i państwo chce to je odkupuje po cenie rynkowej.

Polski poszukiwacz w UK znajduje niezwykłe złote i srebrne artefakty (GALERIA)
Przez Zwiadowca Historii (Bartłomiej Stój) -Styczeń 19, 2020

Bohaterem tego krótkiego tekstu jest nasz rodak poszukujący z wykrywaczem metali na terenie Anglii. Mariusz Ciepluch czyli „Golden Maniek” znalazł kilka dni temu rzadką srebrną oraz złotą monetę, a wczoraj kolejne numizmaty i złotą obrączkę.
Mariusz ma już wiele ciekawych odkryć na swoim koncie, w tym wiele ze złota.
To właśnie od tego pochodzi też jego ksywa – no może jeszcze od jego „złotego tańca”, który zwykł wykonywać na swoich filmikach na YT po znalezieniu złotych artefaktów.

link https://www.zwiadowcahistorii.pl/polski ... -artefakty

W mediach jest podsumowanie 2020 roku w ilości znalezisk złota w Wielkiej Brytanii.
Tam po prostu opłaca się zgłosić fakt znalezienia artefaktu.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 15792
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 532 razy
Otrzymał/a podziekowań: 596 razy
Status: Offline

Re: Zabytki archeologiczne są własnością Skarbu Państwa - w tym znaleziony "skarb"

Postautor: Epitet » 03 sty 2021 09:55

Podobieństwa i różnice prawa Wielkiej Brytanii, Szkocji i prawa polskiego w kwestii ujawniania znalezienia skarbu w ziemi.

Brytyjskie prawo dotyczące skarbów, tak zwany „Treasure Act”, ostatnio modyfikowane w 1996, mówi, że każdy znaleziony „skarb” należy do korony, czyli do państwa.
Skarbem jest:

1. przedmiot nie będący monetą, starszy niż 300 lat, w którym złoto lub srebro (cenny kruszec) stanowi co najmniej 10% wagi,

2. jedna, z co najmniej dwóch znalezionych razem monet, starszych niż 300 lat, w których złoto lub srebro stanowi co najmniej 10% wagi,

3. jedna, z co najmniej dziesięciu monet, starszych niż 300 lat,

każdy przedmiot nie będący monetą, starszy niż 200 lat, który jest uznany przez państwo za obiekt podlegający specjalnej ochronie ze względów historycznych, archeologicznych czy kulturowych (chodzi tu najczęściej o artefakty prehistoryczne).

link https://poszukiwacze.org/wyspa-skarbow- ... -brytanii/

Osoba znajdująca skarb ma obowiązek zgłoszenia tego faktu do biura lokalnego koronera, jako urzędnika państwowego, w ciągu 14 dni od dokonania odkrycia, lub – i tu ciekawostka – od momentu, w którym odkrywca domyślił się, że to co znalazł może być skarbem.
Koroner powiadamia następnie o fakcie odkrycia główne muzeum brytyjskie „British Museum” (jeżeli odkrycia dokonano na terenie Anglii), Narodowe Muzeum Walijskie (jeśli w Walii) lub Ministerstwo Środowiska (jeśli znalezisko pochodzi z terenu Irlandii Północnej). Prawo w Szkocji jest nieco inne, o czym wspomnę jeszcze w tekście.
Sprawa wydaje się więc prosta i oczywista.
Mamy w miarę precyzyjnie zdefiniowane pojęcie, co jest a co nie jest skarbem i co należy zrobić po jego odkryciu.

Sytuacja w pewnym sensie podobna do tej z Polski, gdzie według przepisów skarb należy do państwa, a znalazca musi bezzwłocznie zawiadomić odpowiedni organ.


W tym jednak miejscu podobieństwo się kończy.

Przepisy brytyjskie mówią dalej, że koroner, oprócz odpowiedniego muzeum czy ministerstwa, powiadamia o fakcie odkrycia także wszystkie osoby, które potencjalnie mogą być z nim związane.
A więc na przykład właściciela ziemi, na której skarb został znaleziony, czy każdą inną osobę zaangażowaną w proces odkrycia. Oficjalnie skarb należy już więc do państwa brytyjskiego, które teraz decyduje czy odkryty skarb trafi do któregoś z muzeów i jeśli tak, to czy to muzeum powinno wypłacić nagrodę znalazcom oraz innym osobom powiadomionym przez koronera.


Dobrze, powiecie, przecież i w polskim prawodawstwie funkcjonuje system takich nagród.

Owszem – tyle, że w brytyjskim przypadku specjalna, niezależna komisja ekspertów, decyduje o rynkowej wartości znaleziska i taką właśnie, wolnorynkową cenę ustala się jako nagrodę.
Przepisy nie mówią też nic o nielegalności celowych i w pełni świadomych poszukiwań zabytków pod warunkiem, że te prowadzone są z pełną zgodą właściciela terenu
i poszanowaniem Kodu Poszukiwacza, rodzaju wskazówek wypracowanych wspólnie przez środowisko detektorystów, archeologów i rząd. W Anglii i Walii w roku 1997 ustanowiono specjalną instytucję o nazwie „Portable Antiquities Scheme” (PAS), która jest swoistą bazą znalezisk ruchomych i w każdym rejonie kraju ma swoich przedstawicieli, którzy są odpowiedzialni za kontakt z poszukiwaczami. Detektorysta znajdujący przedmiot zabytkowy, lub taki, co do którego nie ma pewności czy jest skarbem lub zabytkiem, może (nie musi) zgłosić swoje znalezisko do przedstawiciela PAS w swoim rejonie, który je opisze i wprowadzi do ogólnokrajowej bazy danych.
Jeśli przedmiot zostanie uznany przez PAS za skarb, rozpoczyna się cała procedura opisana powyżej a jeśli nie, to zostaje on zwrócony znalazcy.
W Szkocji PAS nie funkcjonuje i znalazca musi natychmiast zadeklarować swoje znalezisko władzom. Inaczej też przedstawia się sytuacja
z systemem nagród, ale o tym nie będziemy teraz pisać by skupić się na przepisach obowiązujących w reszcie kraju i by nie być przy tym posądzonym o powielaniu stereotypów na temat Szkotów.


Mamy tu więc do czynienia z systemem, który nie tylko nie karze poszukiwaczy zabytków, ale wręcz nagradza ich inicjatywę i pasję.

Tym właśnie należy tłumaczyć ten niemal niezrozumiały wysyp skarbów w Wielkiej Brytanii.
Jest to niezwykle liberalne i korzystne dla poszukiwaczy prawo, ale też takie, które przynosi państwu wymierne korzyści.
Te niezwykłe i cenne odkrycia pozwalają bowiem historykom i archeologom na dokładniejsze badanie śladów przeszłości własnego kraju, nierzadko naprowadzając ich na zupełnie nieznane stanowiska archeologiczne.
Wystawiane odkrycia przyciągają do muzeów zwiedzających i inspirują kolejne pokolenia badaczy.
Także i nielegalne poszukiwania i rozkradanie stanowisk archeologicznych, choć te zjawiska nie są wyspiarzom obce, to funkcjonują jednak w marginalnym stopniu i są głośno i wyraźnie piętnowane przez świadomych praw i obowiązków poszukiwaczy.

Według oficjalnych danych PAS1, co roku w Wielkiej Brytanii znajduje się blisko tysiąc skarbów rocznie, z czego około 10-30% znalazców rezygnuje z jakiejkolwiek formy nagrody, przekazując cały skarb wybranemu muzeum.
Baza danych powiększa się rocznie o około stu tysięcy „nowych” zabytków ruchomych, o których istnieniu zapewne nikt by się nie dowiedział, gdyby nie niestrudzona praca armii poszukiwaczy i zdroworozsądkowe podejście brytyjskiego rządu, stwarzające możliwość rejestracji znalezisk w bazie danych PAS.

Można się tylko zastanawiać, co by było, gdy taki system mógł funkcjonować w Polsce.

Martin Luter King powiedział kiedyś " mam takie marzenie".
I akurat jego marzenie spełniło się.

A Polskie Muzea złote znaleziska zobaczą jak dzik niebo.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 15792
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 532 razy
Otrzymał/a podziekowań: 596 razy
Status: Offline

Re: Zabytki archeologiczne są własnością Skarbu Państwa - w tym znaleziony "skarb"

Postautor: Epitet » 03 sty 2021 19:08

28 listopada 2020 roku
Największy skarb złotych celtyckich monet w historii!
W sumie 1300 numizmatów wchodzi w skład odkrytego depozytu monet.
Nie są to byle jakie monety, miały finansować powstanie przeciwko rzymianom.

link https://www.zwiadowcahistorii.pl/zloty- ... ich-monet/

Angielskie czasopismo Treasure Hunting poinformowało o niezwykłym skarbie odkrytym na terenie ich kraju.
Jest to w sumie 1300 złotych staterów celtyckich, czyli o 450 więcej od poprzedniego rekordu.
Do odkrycia monet doszło przez właściciela ziemskiego który twierdzi że wpatrując się w myszołowa na swoim zaoranym polu zauważył coś błyszczącego.
Udał się na miejsce i znalazł 2 złote celtyckie monety, wrócił tam następnie z wykrywaczem i odkrył cały skarb złotych numizmatów.
....


Wartość samych numizmatów została wstępnie wyceniona na ponad 800 tys. funtów, czyli prawie 4 mln zł.
Takie znalezisko trafia się raz na wiele lat, jednak jak widać ziemia kolejny raz pokazuje że ma jeszcze wiele do ukrycia.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 15792
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 532 razy
Otrzymał/a podziekowań: 596 razy
Status: Offline

Re: Zabytki archeologiczne są własnością Skarbu Państwa - w tym znaleziony "skarb"

Postautor: Epitet » 21 lut 2021 08:55

ARTEFAKT Z EPOKI NEOLITU W GMINIE RACIECHOWICE
Data publikacji 19.02.2021

Mieszkaniec gminy Raciechowice podczas prac rolnych znalazł nietypowy kamienny przedmiot, czym pochwalił się w Internecie.
Policjanci zainteresowali się odkryciem w efekcie czego znalezisko, które okazało się krzemienną siekierką sprzed kilku tysięcy lat, trafi do muzeum.

link https://www.policja.pl/pol/aktualnosci/ ... owice.html

W 2017 r. opisywaliśmy przypadek odzyskania przez policjantów z Andrychowa toporka z epoki brązu:

Zabytkowy przedmiot z epoki brązu, datowany na około 1300 lat p.n.e odzyskany przez andrychowskich śledczych.
W toku badań siekierkę określono jako zabytek archeologiczny datowany w przybliżeniu na przedział ok. 1200-1000 lat przed Chrystusem.
Dyrekcja Instytutu Archeologii UJ skierowała wówczas wyrazy uznania i podziękowania dla Komisariatu Policji w Andrychowie za sprawne działania na rzecz ochrony zabytków archeologicznych trafiających do nielegalnego obrotu a toporek trafił do muzeum.

W tym tygodniu policjanci wpadli na trop kolejnego tego typu pradawnego narzędzia.

Tym razem mieszkaniec Małopolski znalazł nietypowy przedmiot podczas prac rolnych.

Mężczyzna opublikował w sieci zdjęcie kamiennego narzędzia, chwaląc się artefaktem grupie internautów i prosił o pomoc w jego identyfikacji.

Informacje o tym uzyskali policjanci z Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji i przekazali do weryfikacji policjantom z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.
Ci ustalili, że internauta to mieszkaniec gminy Raciechowice w powiecie myślenickim.

17 lutego br. kryminalni z komendy wojewódzkiej wspólnie z kryminalnymi z Komendy Powiatowej Policji w Myślenicach oraz pracownikiem Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Krakowie przyjechali na posesję znalazcy zabezpieczyć artefakt.
Tam, 36-latek podał, że głownię siekierki znalazł kilka lat temu podczas wykopywania ziemniaków i… schował do szuflady.
Niedawno sobie o nim przypomniał i z pomocą internautów próbował dowiedzieć się czym jest jego znalezisko.

Ekspert z dziedziny archeologii obejrzał zabytek i określił, że to siekiera krzemienna czworościenna kultur neolitycznych, a więc ma kilka tysięcy lat.
Bezcenny eksponat wkrótce trafi do muzeum.

Przy tej okazji przypominamy:

Obrót zabytkami archeologicznymi jest zabroniony, a jakiegokolwiek znaleziony zabytek archeologiczny - zgodnie z ustawą o ochronie zabytków - jest własnością Skarbu Państwa.
Nie można nim dowolnie rozporządzać bowiem w takim przypadku może grozić zarzut przywłaszczenia.
O każdym takim znalezisku trzeba powiadomić niezwłocznie wojewódzkiego konserwatora zabytków, a jeśli nie jest to możliwe - wójta, burmistrza lub prezydenta miasta.
Odkrywcom lub przypadkowym znalazcom zabytków archeologicznych przysługuje nagroda, ale tylko jeżeli dopełniły obowiązku powiadomienia właściwego organu i zabezpieczenia przedmiotu oraz miejsca jego odkrycia.
Prowadzenie nielegalnych poszukiwań zabytków na własną rękę jest zabronione.
Wszelkie tego typu działania m.in. przy użyciu urządzeń elektronicznych i technicznych wymagają pozwolenia wojewódzkiego konserwatora zabytków.


(KWP w Krakowie / mw)


Opublikował w Internecie ... i zaczęły się jego kłopoty.
Do jego domu wpadła mocna ekipa i przetrząsnęła każdy zakamarek szukając czy nie ma On tego więcej.

Tak na marginesie warto zapytać, czy przy tak restrykcyjnym prawie znalazcy złotych wyrobów z minionych epok drzwiami i oknami zgłaszają ich znalezienie.
Przykład Wielkiej Brytanii pokazuje coś wręcz przeciwnego.
Albo inaczej - ta siekierka nie dała się przetopić.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...


SJS
Major
Major
Posty: 1246
Rejestracja: 07 sie 2011 13:38
Podziękował: 17 razy
Otrzymał/a podziekowań: 112 razy
Lokalizacja: Warszawa
Status: Offline

Re: Zabytki archeologiczne są własnością Skarbu Państwa - w tym znaleziony "skarb"

Postautor: SJS » 21 lut 2021 11:13

Około 10 lat temu w Szczytnie odbyła się konferencja poświęcona zabytkom archeologicznym i "skarbom". Byłem jedynym jej uczestnikiem który zgłaszał bezsens naszych przepisów. Wszyscy pozostali uczestnicy albo nie zabierali głosu albo mieli przeciwne zdanie niż ja. Nie pomagał argument, że takie prawo jak u nas "tworzy" przestępców i powoduje przepadek ogromnej liczby znalezisk. Wszyscy byli zadowoleni oprócz mnie... ale już na żadną konferencję mnie nie zapraszano więc problem myślącego inaczej został trwale załatwiony.
Miałem na tej konferencji oprócz problemu innego podejścia do znalezisk skarbów inną nieciekawą przygodę. Otóż zamówiono u mnie referat "Wprowadzenie w systemy ochrony" - przydatny dla muzeów i skansenów. Zamówiono go telefonicznie i tak się przygotowałem. W momencie wejścia na mównicę zorientowałem się, że mam wpisany zupełnie inny temat. Całe szczęście, że częściowo chociaż się pokrywały. Jak ponad 25 lat wykładam czy też wygłaszam prelekcje był to jedyny przypadek tego typu.
A wracając do skarbów - tak się zastanawiam czy nas wiążą jakieś utajnione umowy międzynarodowe?
Błędów się nie da uniknąć ale ich powtarzania - tak

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 15792
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 532 razy
Otrzymał/a podziekowań: 596 razy
Status: Offline

Re: Zabytki archeologiczne są własnością Skarbu Państwa - w tym znaleziony "skarb"

Postautor: Epitet » 08 kwie 2021 20:35

ZARZUTY ZA NIELEGALNE POSZUKIWANIE ZABYTKÓW
Data publikacji 07.04.2021

Policjanci z Garwolina zatrzymali mężczyznę, który na własną rękę i bez wymaganych zezwoleń, posługując się wykrywaczem metali, znalazł i zatrzymał dla siebie szereg przedmiotów, pochodzących z nielegalnego poszukiwania zabytków.
Za naruszenie przepisów Ustawy o ochronie zabytków może mu grozić wysoka grzywna, a nawet kara pozbawienia wolności do lat 2.

link https://mazowiecka.policja.gov.pl/wg/ak ... ytkow.html

W miniony weekend do garwolińskiej komendy zgłosił się właściciel terenu w gminie Sobolew, na którym znajduje się zabytkowy dworek i park.

Zawiadomił on, że dwaj nieznani sprawcy weszli na jego posesję i używając wykrywaczy metali rozkopywali ją w różnych miejscach, prawdopodobnie poszukując historycznych pamiątek.
Zgłaszający spłoszył amatorów pamiątek, którzy na jego widok uciekli.

W wyniku podjętych działań policjanci tego samego dnia ustalili i zatrzymali jednego z mężczyzn, który nie miał wymaganego zezwolenia na poszukiwanie zabytków.
Mieszkaniec powiatu garwolińskiego w swoim domu posiadał przedmioty mogące pochodzić z tego nielegalnego procederu.
W wyniku przeszukania miejsca zamieszkania 35-latka funkcjonariusze znaleźli różnego rodzaju stare przedmioty, m. in. skorodowany hełm, korpusy po pociskach, magazynki do karabinów, rączki do granatów przeciwczołgowych, bagnety na broń.

Mężczyzna usłyszał zarzut poszukiwania ukrytych lub porzuconych zabytków bez zezwolenia.
Grozi mu za to grzywna, kara ograniczenia lub pozbawienia wolności do 2 lat.
Trwają czynności zmierzające do ustalenia drugiego sprawcy, co z pewnością jest jedynie kwestią czasu.

W Polsce prawdziwi miłośnicy historii mogą legalnie poszukiwać zabytków.
Wystarczy zwrócić się do Wojewódzkich Urzędów Ochrony Zabytków o wydanie pozwolenia na prowadzenie poszukiwań i po spełnieniu wymogów formalnych, można realizować swoją pasję.

Autor: sierż. szt. Małgorzata Pychner


Wymogi formalne - coś więcej na ten temat...
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

mtart
Porucznik
Porucznik
Posty: 691
Rejestracja: 25 sty 2014 20:52
Podziękował: 69 razy
Otrzymał/a podziekowań: 76 razy
Lokalizacja: DW
Status: Offline

Re: Zabytki archeologiczne są własnością Skarbu Państwa - w tym znaleziony "skarb"

Postautor: mtart » 11 kwie 2021 16:46

Ciekawy film do waszej własnej interpretacji dotyczący poszukiwaczy: https://www.youtube.com/watch?v=Lqcl6bNOn8c

Oraz te filmy dla przypomnienia:
- https://www.youtube.com/watch?v=vYSCr0P3gLg - Część 1.
- https://www.youtube.com/watch?v=JK2wLZboJWM - Część 2.

Natomiast tu: https://www.youtube.com/watch?v=2wtHW9ZKA5o macie dokładny opis jak robić to legalne. Takim legalnym poszukiwaczem jest ODYN. On szuka tylko w tych miejscach w których ma pozwolenie od WKZ (Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków). Oglądam go regularnie od dłuższego czasu i nie raz widziałem jak znalazł jakieś ciekawe miejsce gdzie może być coś ciekawego ale nie podejmował się kopania bo nie miał pozwolenia na to miejsce. Generalnie polecam Wam tego typa! Super gościu! [OK]

Natomiast tu jeszcze macie wykład o poszukiwaczach i Polskim Prawie na kanale "Sapera":

Przy użyciu wykrywacza metali:
- https://www.youtube.com/watch?v=gz3h8Z6Ir3U - Cześć 1.
- https://www.youtube.com/watch?v=9DtbKSJ3aY4 - Część 2.

Poradnik uzyskania urzędowych zgód:
- https://www.youtube.com/watch?v=glRChRLB1OA - Cześć 1.
- https://www.youtube.com/watch?v=l6eJBUY8fb0 - Cześć 2.
- https://www.youtube.com/watch?v=tAUuZCK0P58 - Cześć 3.
Po 2 latach niewolniczej pracy w pseudo-ochronie uwolniłem się i mam normalną pracę... [figielek] ale chętnie tu popatrzę co się dalej dzieje w tej całej "ochronie"... [okulary] no i czy ta instytucja jaką jest pseudo-ochrona kiedykolwiek będzie normalna i ludzka. [drapanie] Powodzenia! [zgoda]]

Wróć do „Zagadnienia Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 13 gości