Reklama

Naganne zachowanie ochroniarzy, którzy nie wezwali karetki, za to świadkom nie pozwalali robić zdjęć. Warszawa

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 12815
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 490 razy
Otrzymał/a podziekowań: 546 razy
Status: Offline

Naganne zachowanie ochroniarzy, którzy nie wezwali karetki, za to świadkom nie pozwalali robić zdjęć. Warszawa

Postautor: Epitet » 16 kwie 2018 19:51

08.04.2018 15:32
policja uspokaja
"Mechanizm schodów ruchomych wciągnął nogę dziewczynki"
SERWISY: Śródmieście

Schody ruchome w galerii handlowej wciągnęły but 10-letniej dziewczynki.
Kiedy stopnie zatrzymały się, inna osoba przewróciła się.
Wezwano policję.
Niepokojący opis sytuacji pojawił się w niedzielę rano w mediach społecznościowych.
Do zajścia miało dojść w sobotę wieczorem
.

link https://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje ... 57083.html

"Podczas jazdy w dół, mechanizm schodów ruchomych wciągnął nogę dziewczynki która jechała z mamą.
Życie dziecku uratowała przytomność rodzica.

"Gdy matka dziecka zobaczyła że mechanizm wciąga piętę jej dziecka, wyszarpnęła nogę dziewczynki, sekundę później bucik dziecka został zmiażdżony przez płyty schodów" - czytamy na facebookowej stronie "Zaufaj mi, jestem Architektem".

Autor wpisu zaznacza, że dziecko odniosło niewielkie obrażenia.
Według jego relacji poszkodowane miały być też inne osoby, które podczas nagłego zatrzymania i szarpnięcia ruchomych schodów, straciły równowagę i spadły w dół, oraz te "w które trafiły odłamki pękających metalowych elementów płyt schodów".

"Jednej z rannych w ten sposób kobiet oraz bezpośrednio poszkodowanej dziewczynce pomocy udzieliło dwóch strażaków i wezwane przez jednego ze świadków pogotowie ratunkowe" - opisuje dalej.

Autor wpisu zwrócił też uwagę na nieodpowiednie zachowanie ochroniarzy, którzy nie wezwali karetki, za to świadkom nie pozwalali robić zdjęć.

Schody wyłączone

- Zgodnie z zasadami działania systemu zabezpieczającego, schody automatycznie zatrzymały się. W wyniku zatrzymania przewróciła się kobieta i doznała otarcia nogi.
Strażak dyżurujący w Arkadii udzielił pierwszej pomocy zarówno dziewczynce, jak i poszkodowanej kobiecie - tłumaczy nam Monika Lewczuk-Kuropaś, rzeczniczka galerii.

I dodaje, że miejsce zostało zabezpieczone, a schody wyłączone.

- Z tego również powodu ochrona ograniczyła dostęp do zabezpieczonego miejsca zdarzenia osobom postronnym.
Natychmiast został wezwany również konserwator dźwigów - podaje.

Rzeczniczka zapewnia też, że schody są pod stałą kontrolą i mają regularnie wykonywane przeglądy techniczne.

Bez poważnych obrażeń

Jak dowiedzieliśmy się w biurze prasowym Komendy Stołecznej Policji, zgłoszenie w tej sprawie wpłynęło około godziny 21 i dotyczyło wciągnięcia przez schody nogi dziecka.
- Dziecko nie doznało poważnych obrażeń, miało otarcie naskórka, inna osoba spadła ze schodów, ale nie odniosła poważnych obrażeń - informuje Antoni Rzeczkowski.

Dodaje, że w związku z tym w sprawie nie będzie prowadzone dochodzenie.
- Poinformowaliśmy urząd dozoru technicznego, schody zostały wyłączone z ruchu - powiedział.

Schody pozostaną wyłączone z użytku do czasu oględzin i analizy przez komisję Urzędu Dozoru Technicznego.


Jak uważnie jest obserwowana praca pracowników ochrony pokazuje ten przykład.
Na szacunek trzeba ciężko zapracować.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Bolo
Generał Brygady
Generał Brygady
Posty: 3486
Rejestracja: 28 gru 2010 20:59
Podziękował: 53 razy
Otrzymał/a podziekowań: 154 razy
Status: Offline

Re: Naganne zachowanie ochroniarzy, którzy nie wezwali karetki, za to świadkom nie pozwalali robić zdjęć. Warszawa

Postautor: Bolo » 17 kwie 2018 06:30

A świadkowie zamiast udzielić pomocy robili zdjęcia, norma.
Autor tekstu nie pisze ale świadkowie informowali, że dziecko miało rozwiązane buciki, Prawdopodobnie zaczęło się od wciągnięcia sznurówki.

Awatar użytkownika

Razorblade1967
Generał Brygady
Generał Brygady
Posty: 3418
Rejestracja: 18 paź 2011 19:45
Podziękował: 8 razy
Otrzymał/a podziekowań: 706 razy
Status: Online

Re: Naganne zachowanie ochroniarzy, którzy nie wezwali karetki, za to świadkom nie pozwalali robić zdjęć. Warszawa

Postautor: Razorblade1967 » 18 kwie 2018 10:49

Autor wpisu zwrócił też uwagę na nieodpowiednie zachowanie ochroniarzy, którzy nie wezwali karetki, za to świadkom nie pozwalali robić zdjęć.

Jak napisał Bolo... świadkowie robili zdjęcia, jakby poszkodowani to były "małpy z ZOO" i jak znam życie po prostu przeszkadzali w czynnościach tam dokonywanych.

A, że nie wezwali karetki? Przecież jak napisano był tam strażak dyżurujący czyli osoba o odpowiednich kwalifikacjach (oni przechodzą przyzwoite szkolenie w zakresie ratownictwa), która jak najbardziej może ocenić czy potrzebne jest wezwania tejże karetki i jakiej. Jeśli pierwszej pomocy udziela osoba kompetentna (a strażacy taki osobami są) to ochroniarze nie są od wtrącania się, a co najwyżej powinni mu pomóc w takim zakresie jak potrafią i wykonując w tym przypadku polecenia takiej osoby. Karetki pogotowia nie wzywa się bez odpowiedniej przyczyny... a sądzę, że w ogóle strażacy potrafią to ocenić i w razie potrzeby wezwać karetkę przy udzieleniu odpowiednich informacji dyspozytorowi.

Ale oczywiście przeciętny Polak zna się na wszystkim... to się zawsze musi powymądrzać, a krytykowanie wszystkich (prócz siebie oczywiście) i wszystkiego to nasz "sport narodowy".
To nie sztuka zginąć za Ojczyznę, sztuka spowodować by nieprzyjaciel oddał życie za swoją.

Awatar użytkownika

Morfeusz91
Szeregowy
Szeregowy
Posty: 19
Rejestracja: 28 sty 2012 20:03
Otrzymał/a podziekowań: 1 raz
Status: Offline

Re: Naganne zachowanie ochroniarzy, którzy nie wezwali karetki, za to świadkom nie pozwalali robić zdjęć. Warszawa

Postautor: Morfeusz91 » 12 lip 2018 22:54

Nie było mnie przy tym zdarzeniu, ale byłem przy innym, które za chwilę krótko opiszę. Najpierw jednak chciałem się odnieść do opisu tego zajścia.
Gdy matka dziecka zobaczyła że mechanizm wciąga piętę jej dziecka, wyszarpnęła nogę dziewczynki
Pojęcia nie mam kto to pisał, ale chyba nigdy nie widział z bliska schodów ruchomych. W jaki sposób mechanizm miałby wciągnąć piętę dziecka? Odległość od brzegu płyt do ściany obudowy mechanizmu to kilka milimetrów. Odległość między płytami ruchomymi a stałymi na obu końcach jest jeszcze mniejsza. Ja wiem, że to bardziej medialne, ale nie przesadzajmy.
A teraz pokrótce opowiem sytuację z mojego obiektu, sprzed blisko roku. Obiekt to salon "AGATA" w Częstochowie. Również mamy tam schody ruchome. W ciągu nieco ponad 2 lat funkcjonowania sklepu mieliśmy na nich 2 incydenty, z czego jeden niestety bardzo poważny w skutkach. W jednym starsza kobieta nie utrzymała równowagi wchodząc na schody (na szczęście na dole) i się przewróciła, ale tu szczęśliwie skończyło się na kilku siniakach. Drugie zdarzenie miało niestety dużo poważniejsze skutki. Przyszła na zakupy rodzinka z 2 dzieci (jedno ok. 3 lata, drugie niemowlak w wózku) i teściowa jednego z małżonków. Sytuacja działa się na parterze. Ojciec z wózkiem spacerował przy schodach, natomiast panie ze starszym dzieckiem oglądały meble. Zanim z kolegą zorientowaliśmy się w sytuacji było już za późno. Oczywiście w regulaminie jest, że dzieci do lat 12 przebywają na terenie tylko pod opieką osoby dorosłej...ale kto by czytał regulamin sklepu..."matka roku" dla świętego spokoju wysłała 3 latka na schody żeby sobie pojeździł i ogólnie sam zajął się sobą. Wjazd na górę ok, zjazd w dół prawie ok. Na samym dole chłopcu wypadła z ręki zabawka. Po zejściu z części ruchomej odwrócił się, zrobił krok do przodu i w tym momencie schody go przewróciły. Sięgał po zabawkę przy samym brzegu płyty i niestety w tę kilkumilimetrową przerwę zostały wciągnięte 2 palce chłopca. Ojciec podbiegł i dosłownie go wyszarpał. Chyba się domyślacie co stało się z palcami...niestety, ale chłopiec do końca życia będzie okaleczony. Oczywiście natychmiast tłum gapiów, którzy tylko przeszkadzali. Rodzice (bezpodstawnie) domagali się jakiegoś odszkodowania, którego oczywiście nie dostali. Natomiast kiedy jakieś 1,5 tygodnia po wypadku byłem złożyć zeznania na komisariacie dowiedziałem się, że ojciec tego dziecka ma postawione zarzuty prokuratorskie: narażenie dziecka na bezpośrednią utratę życia i/lub zdrowia w związku z niedopełnieniem obowiązku opieki oraz nieumyślne spowodowanie trwałego uszczerbku na zdrowiu dziecka przez niedopełnienie obowiązku opieki. Ogólnie groziło mu do 5 lat. Nie wiem jak sprawa się skończyła, bo sąd mnie nie wzywał na sprawę. Szkoda tylko tego dziecka...

Awatar użytkownika

klansman
Podpułkownik
Podpułkownik
Posty: 1747
Rejestracja: 06 gru 2012 14:15
Podziękował: 30 razy
Otrzymał/a podziekowań: 287 razy
Status: Offline

Re: Naganne zachowanie ochroniarzy, którzy nie wezwali karetki, za to świadkom nie pozwalali robić zdjęć. Warszawa

Postautor: klansman » 13 lip 2018 10:21

Czubki z nagrywającymi telefonami to norma. Wypadek, od razu telefony w dłoń i nagrywanie. Żaden nie pomyśli żeby sprawdzić stan poszkodowanych, udzielić pomocy. Ale komentować służby z telefonem w dłoni to każdy potrafi. Do niedawna dziwiłem się urzędnikom, którzy wręczają nagrody za udzielenie pomocy. To co powinno być normą w społeczeństwie, jest wyczynem bohaterskim. Wszystko idzie w złą stronę. Chamstwo, roszczeniowość, staje się normą, czymś zwykłym i naturalnym.

Wróć do „Obiekty Handlowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości