SKW ostrzega, że wykorzystywanie komunikatorów internetowych (np. WhatsApp, Viber) przez żołnierzy stanowi zagrożenie

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 14649
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 517 razy
Otrzymał/a podziekowań: 591 razy
Status: Offline

SKW ostrzega, że wykorzystywanie komunikatorów internetowych (np. WhatsApp, Viber) przez żołnierzy stanowi zagrożenie

Postautor: Epitet » 15 lis 2019 11:09

"Nie zawrócą kijem rzeki".
Wojskowy kontrwywiad na wojnie z komunikatorami
14 listopada 2019

Wojskowy kontrwywiad ostrzega żołnierzy, pracowników wojska i urzędników MON przed używaniem popularnych komunikatorów - dowiedział się dziennikarz portalu tvn24.pl.
"Powszechnie uważane za zapewniające prywatność komunikatory zbierają dane użytkowników, które następnie są wykorzystywane w celach marketingowych" - brzmi fragment pisma, który trafił do jednostek i biur.

link https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju ... 85351.html

"W związku z realizacją ustawowych zadań Służby Kontrwywiadu Wojskowego informuję, że wykorzystywanie komunikatorów internetowych (np. WhatsApp, Viber) przez kadrę i pracowników w Resorcie Obrony Narodowej w celach służbowych nie zapewnia bezpieczeństwa korespondencji.

Pragnę nadmienić, że dane o użytkownikach komunikatorów i treści rozmów przechowywane są na serwerach usługodawcy (zazwyczaj zagranicznego) co powoduje, że oferowana przez producentów poufność jest pozorna" - brzmi kluczowy fragment pisma, którego kopia jest w posiadaniu redakcji tvn24.pl.

Według naszych informacji pismo jest konsekwencją faktu, że nawet żołnierze jednostek specjalnych wykorzystują do przekazywania sobie informacji wspomniane komunikatory.
Podobnie zresztą jak funkcjonariusze dwóch wojskowych służb specjalnych:

Służby Kontrwywiadu Wojskowego oraz
Służby Wywiadu Wojskowego.

- To wygodne.
Można założyć grupę i wymieniać się informacjami, które przydają się nawet na poligonie - mówi komandos, prosząc o zachowanie anonimowości.
Inaczej używanie jednego z komunikatorów tłumaczy tvn24.pl funkcjonariusz wojskowych służb specjalnych:
- Bardziej mi przeszkadza świadomość, że moje połączenia będzie analizował przełożony, wyciągając z nich nietrafione wnioski, niż że zrobią to amerykańskie służby – mówi.
O tym, że żołnierze i funkcjonariusze przesyłają służbowe informacje za pomocą tych komunikatorów świadczy także ostatnie zdanie pisma, które brzmi:

"Przedmiotową informację przesyłam celem służbowego wykorzystania w zakresie właściwego postępowania z informacjami służbowymi".
- To ułatwia pracę i kontakt.
Wątpię, by pismo przyniosło jakieś poważniejsze skutki.

Nie zawrócą kijem rzeki – komentuje żołnierz, prosząc o zachowanie anonimowości.

Brak łączności dla VIP

Problem bezpiecznego komunikowania i przesyłania danych nie dotyczy wyłącznie MON.
Również ministrowie i najważniejsi urzędnicy do komunikowania się między sobą używają właśnie WhatsAppa, Vibera czy nieco mniej popularnych komunikatorów jak Signal, Telegram czy Threema.

Dzieje się tak, choć przed niemal dekadą powstał polski system bezpiecznej łączności wykorzystujący zwykłe telefony komórkowe. Twórcą systemu, któremu nadano nazwę CATEL była Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Zbudowała go na podstawie systemu operacyjnego Nokii, do którego kodu dostała pełen dostęp.

Jednak rozwój tego systemu został zaniechany po wygranych przez Prawo i Sprawiedliwość wyborach w 2015 roku.
Wojska cybernetyczne Nie istnieje dziś również instytucja, którą zainicjował szef ABW za rządów koalicji PO-PSL generał Krzysztof Bondaryk, a której zadaniem był rozwój polskiej kryptologii – Narodowe Centrum Kryptologii.

Jej celem było stworzenie polskich szyfrów (i umiejętności łamania szyfrów) na użytek wojska, służb specjalnych a także najważniejszych osób w państwie.
Najpierw, gdy w 2015 roku szefem resortu obrony narodowej został Antoni Macierewicz, instytucja straciła wielu specjalistów.
Część z nich - zniechęcona powstałym marazmem - sama odeszła.

Wyznaczony przez ministra Macierewicza nowy szef NCK miał problemy z uzyskaniem certyfikatu bezpieczeństwa, gwarantującego mu dostęp do informacji tajnych.
Wątpliwości dotyczące jego osoby były na tyle duże, że nawet Służba Kontrwywiadu Wojskowego (nadzorowana również przez ministra Macierewicza) nie chciała wydać mu certyfikatu.

Po objęciu resortu obrony przez ministra Mariusza Błaszczaka zmieniła się koncepcja dotycząca resztek NCK – na początku 2019 roku weszły one w skład nowego rodzaju sił zbrojnych, czyli wojsk cybernetycznych.

Tworzy je generał Karol Molenda, który swoją żołnierską karierę zaczynał jeszcze w Wojskowych Służbach Informacyjnych.

- To człowiek, któremu postawiłem konkretne zadnia związane z przeciwdziałaniem zagrożeniom w cyberprzestrzeni – mówił minister Mariusz Błaszczak na uroczystości powołania szefa wojsk cybernetycznych.

Tajne bazy w internecie

Problem komunikatorów i mediów społecznościowych dotyczy niemal wszystkich armii świata.
Żołnierze US Army mają specjalną stronę w internecie, gdzie mogą się zapoznać z dotyczącymi ich ograniczeniami – w zależności od zajmowanego przez nich stanowiska.
Co nie oznacza, że udało im się uniknąć wpadek.

W 2018 roku młody analityk z Australii Natan Ruser przeanalizował dane z aplikacji fitness i pokazał gdzie dokładnie w Iraku, Afganistanie, Syrii oraz Libii znajdują się tajne bazy US Army.
Żołnierze, którzy używali aplikacji, żeby sprawdzić m.in., w jakim tempie pokonali określony odcinek drogi, w efekcie informowali jej użytkowników, gdzie biegają.


MON: bijemy rekord w tworzeniu cyberwojsk [WIDEO]
7 listopada 2019

"Zbudowanie Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni w 4 lata to bardzo ambitny plan.
Nawet nasi partnerzy to podkreślają. Amerykanie budowali swoje wojska przez okres 8 lat, zanim uzyskały one zdolności operacyjne" powiedział generał brygady Karol Molenda, dyrektor Narodowego Centrum Bezpieczeństwa Cyberprzestrzeni.
W trakcie rozmowy generał mówił również o największych przeszkodach w formowaniu cyberwojsk, znalezienia odpowiednich specjalistów i współpracy z Gwardią Narodową.
Wywiad przeprowadzono podczas konferencji CYBERSEC 2019.

link https://www.cyberdefence24.pl/mon-bijem ... ojsk-wideo

Obecnie odpowiednie zespoły budują swoją wiedzę i umiejętności w Narodowym Centrum Bezpieczeństwa Cyberprzestrzeni i na co dzień pilnują naszej cyberprzestrzeni.
Karol Molenda - generał brygady, dyrektor Narodowego Centrum Bezpieczeństwa Cyberprzestrzeni

Kluczowym aspektem i przeszkodą na drodze stworzenia cyberwojsk jest pozyskanie odpowiednich zasobów ludzkich.
Jestem jednak optymistą i widzę duże zainteresowanie służbą u nas.
Karol Molenda - generał brygady, dyrektor Narodowego Centrum Bezpieczeństwa Cyberprzestrzeni


Budują a nie ma.
Tak na chłopski rozum.

10 CZERWCA 2019
W czwartek, 6 czerwca br. formalnie ruszyło formowanie Zespołu Działań Cyberprzestrzennych w strukturze Wojsk Obrony Terytorialnej.

Kandydaci, którzy już zgłosili swoje aplikacje mogą spodziewać się wezwania do WKU lub komórki kadrowej swojej jednostki, ale aplikacja jest wciąż otwarta, dlatego jeśli jesteś zainteresowany – wyślij swoje zgłoszenie na adres cyberrekrutacja@mon.gov.pl.

Budowę komponentu cyber w ramach Wojsk Obrony Terytorialnej zapowiedział wiceszef MON Tomasz Zdzikot 4 czerwca br. podczas konferencji na Pomorzu, ale o cyberkomponencie w ramach WOT mówił już wcześniej minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, który w lutym br. powołał pełnomocnika ds. utworzenia Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni.

Powstający w ramach Wojsk Obrony Terytorialnej Zespół Działań Cyberprzestrzennych (ZDC) będzie się składał z około 100 żołnierzy.
90% z nich stanowić będą ochotnicy pełniący terytorialną służbę wojskową, pozostali będą żołnierzami zawodowymi.
Spośród stanowisk przewidzianych dla ochotników, co trzecie będzie zajmowane przez szeregowych, kolejne 30% będą stanowili podoficerowie, a pozostałą część oficerowie.
Cyberkomponent WOT będzie zbudowany – podobnie jak sekcje lekkiej piechoty – na zasadzie łączenia ekspertów z młodymi talentami. Do grupy ekspertów trafią osoby doświadczone, które na co dzień pracują np. w firmach informatycznych i chciałyby pomagać w zapewnianiu bezpieczeństwa państwa.
Do grupy młodych talentów trafią tzw. „młode gwiazdy” wyszukane przez wojskowych „head hunterów”.

Będą to osoby osiągające nieprzeciętne wyniki, absolwenci olimpiad, najlepsi uczniowie techników informatycznych.
Te osoby dzięki służbie w ZDC WOT będą mogły liczyć na stypendia, dofinansowanie studiów, szkolenia, będą mogły się rozwijać i zdobywać doświadczenie u boku ekspertów.
W rekrutacji do cyberkomponentu WOT mniejsze znaczenie będzie miała sprawność fizyczna, w niektórych, uzasadnionych przypadkach, selekcja fizyczna może zostać całkowicie pominięta.

link https://www.wojsko-polskie.pl/articles/ ... ntu-cyber/

Początkowo zespół będzie funkcjonował w Warszawie, co oznacza jego zcentralizowanie, w przypadku WOT będzie to stanowiło pewien wyjątek od reguły.
W dalszej części budowy zespół będzie uzupełniany o mniejsze grupy regionalne, a następnie wojewódzkie.

Szkolenie cyberkomponentu WOT będzie podzielone na trzy etapy.
W pierwszym roku szkolenia indywidualnego członkowie zespołu będą poddani weryfikacji przez służby, a szkolenie będzie dotyczyło sieci komputerowych, inspekcji, ogólnych informacji nt. cyberbezpieczeństwa.
W drugim roku prowadzone będą kursy specjalistyczne, a w trzecim zaawansowane wojskowe szkolenia specjalistyczne, również za granicą.
Standardy szkolenia będą zbliżone do rozwiązań funkcjonujących w komponencie cyber Gwardii Narodowej USA, która za oceanem odpowiada za 40 proc. potencjału do obrony cyberprzestrzeni.
Pierwsze szkolenia ochotników, którzy nie są jeszcze naszymi żołnierzami odbędą się na przełomie lipca i sierpnia br. i zakończą się przysięgą wojskową.

Z punktu widzenia całości systemu cyberbezpieczeństwa, WOT będzie tzw. "force providerem”, to znaczy, że będzie odpowiadał za organizację, wyposażenie i wyszkolenie sił zgodnie ze standardami określonymi przez dowódcę Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni.
Na czas rzeczywistych działań siły te wejdą w podporządkowanie operacyjne.

Żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej są naturalnym zasobem wielu specjalistycznych kompetencji, których wykorzystanie może mieć duże znaczenie dla bezpieczeństwa państwa.

Podobnie jak w USA czy Estonii żołnierze - ochotnicy mogą stanowić niezwykle cenne źródło zasobów osobowych również dla Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni. Mogą oni łączyć życie osobiste, studia lub pracę ze służbą wojskową.
Dzisiaj 35% żołnierzy OT posiada wyższe wykształcenie, 40% techniczne, 15% to studenci, a 10% uczy się w innych formach, jest to olbrzymi potencjał, który podobnie jak w innych krajach może stać się bazą do budowy zdolności cyberbezpieczeństwa.

Kandydaci, którzy już wcześniej zgłosili swoje aplikacje do cyberzespołu WOT mogą spodziewać się wezwania do WKU lub komórki kadrowej swojej jednostki w celu ustalenia dalszych działań.
Obecni żołnierze WOT, jak również kandydaci, którzy są zainteresowani służbą w cyberkomponencie WOT powinni przesłać swoje aplikacje (CV i list motywacyjny) na adres: cyberrekrutacja@mon.gov.pl.

ppłk Marek Pietrzak

Rzecznik WOT


Praktycznie rekrutacja trwa cały czas.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

senex
Generał Dywizji
Generał Dywizji
Posty: 5109
Rejestracja: 02 gru 2013 11:40
Podziękował: 192 razy
Otrzymał/a podziekowań: 549 razy
Status: Offline

Re: SKW ostrzega, że wykorzystywanie komunikatorów internetowych (np. WhatsApp, Viber) przez żołnierzy stanowi zagrożeni

Postautor: senex » 16 lis 2019 07:56

Obudzili się.
Amerykańce już kilka lat temu się na wszelkiej maści programach instalowanych w telefonach przejechali gdy żołnierzy można było namierzyć poprzez programy do joggingu.
Każda przebyta do końca droga prowadzi dokładnie donikąd

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 14649
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 517 razy
Otrzymał/a podziekowań: 591 razy
Status: Offline

Re: SKW ostrzega, że wykorzystywanie komunikatorów internetowych (np. WhatsApp, Viber) przez żołnierzy stanowi zagrożeni

Postautor: Epitet » 04 gru 2019 07:42

FBI ostrzega: wszystkie rosyjskie aplikacje na telefony są niebezpieczne
03.12.2019 rok

Amerykańskie Federalne Biuro Śledcze zawarło takie ostrzeżenie w liście do jednego z senatorów na temat zagrożeń aplikacji FaceApp.

link https://wiadomosci.onet.pl/swiat/fbi-al ... ie/dkh98rv

FaceApp to niezwykle popularna w USA i Europie, także w Polsce, aplikacja na smartfony umożliwiająca modyfikowanie zdjęć użytkowników tak, by pokazać ich w bardziej zaawansowanym wieku. Autorem aplikacji jest firma rosyjska.

"FBI postrzega każdą aplikację wyprodukowaną w Rosji jako zagrożenie kontrwywiadowcze" - ostrzega FBI w liście opublikowanym przez Senat USA.

"Rosyjskie służby specjalne mają wysoce rozwinięte zdolności w cyberprzestrzeni, (...) a [rosyjska tajna policja] FSB może dostać się do znajdujących się na rosyjskich serwerach danych bez informowania ich właścicieli".

FBI apeluje, by zwracać uwagę na zgody, jakich wymagają poszczególne aplikacje.

Wiele z nim - twierdzi Federalne Biuro Śledcze - wymaga od użytkownika dostępu do najważniejszych danych urządzenia, na którym aplikacja jest uruchamiana.



Cały list FBI można przeczytać tutaj

link https://www.democrats.senate.gov/imo/me ... eApp11.pdf

Tyle w mediach.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Wróć do „Państwowe Służby Mundurowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości