Dziewczyna biega maratony, nurkuje w jaskiniach, uprawia windsurfing, świetnie strzela, skacze ze spadochronem. Skarb.

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 15141
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 527 razy
Otrzymał/a podziekowań: 593 razy
Status: Offline

Dziewczyna biega maratony, nurkuje w jaskiniach, uprawia windsurfing, świetnie strzela, skacze ze spadochronem. Skarb.

Postautor: Epitet » 09 gru 2019 10:03

"To jest wojsko, tu pani nie zajdzie"
EDYTA ŻEMŁA
08.12.2019 rok

Cztery dni w wojsku.
Tyle wystarczyło mistrzyni świata, by odejść.
Nie dlatego, że nie wytrzymała fizycznie.
Wprost przeciwnie.
Była lepsza od mężczyzn.
– Kobiety już na starcie są w armii na straconej pozycji – mówi.

link https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onec ... ku/g6fqmf0

Po zakończeniu kariery w sporcie uznałam, że szkoda marnować tak dobrą formę psychofizyczną, dlatego postanowiłam spróbować swoich sił w wojsku – mówi mistrzyni świata
Zanim trafiła do koszar musiała zostawić swoje cywilne rzeczy.
Nie pozwolono jej m.in. zabrać ze sobą ani tabletek antykoncepcyjnych, ani tamponów
W ciągu czterech dni pobytu w armii przekonała się, że mimo, iż kobiety służą tam od 20 lat, wojsko nadal nie jest na to przygotowane

Opowiedziała nam też o bałaganie i nieprzestrzeganiu przepisów BHP

Sportsmenka:
"Nie ja na tym straciłam, lecz wojsko straciło naprawdę dobrego żołnierza…”


W wojsku na wszystko są instrukcje. Według nich układa się też osobiste rzeczy w szafkach przy łózkach.
Wzór pokazuje, gdzie jest miejsce na szczoteczkę, pastę, maszynkę i krem do golenia.
Ale miejsca na tampony tam nie ma – mówi mistrzyni świata w bardzo wymagającym sporcie.

Po zakończeniu kariery postanowiła spróbować sił w armii.
Nam opowiada, co się tam działo.

– Ta niesamowita dziewczyna biega maratony, nurkuje w jaskiniach, uprawia windsurfing, świetnie strzela, skacze ze spadochronem. Skarb dla armii, ale to co ją tam spotkało to tragedia z elementami komedii – powiedział mi niedawno były żołnierz sił specjalnych, znajomy sportsmenki.

Dzwonię. Zgadza się na spotkanie i wywiad pod warunkiem, że nie ujawnię jej danych i szczegółów z przebiegu kariery sportowej.

Spotykamy się w jednej z warszawskich kawiarni.
Przede mną siada uśmiechnięta, zadbana, szczupła szatynka.

Opowiada mi historię swoich czterech dni.
To, co mnie najbardziej zadziwia pada na początku.
Okazuje się, że choć kobiety w polskiej armii służą już od 20 lat, to według instrukcji - w szafkach przy łóżkach nie mogą trzymać podstawowych przyborów toaletowych, jak tampony i podpaski.

Potem, trochę z niedowierzaniem, sprawdzam w kolejnych źródłach.
Trzy inne żołnierki to potwierdzają.

– Instrukcja nie zakłada przechowywania tych przedmiotów w szafce, ale nasi przełożeni wiedzieli, że to absurd i pozwolili nam je trzymać na dolnych półkach lub w łóżku – mówi jedna.

Druga dodaje:
– Powiedzieli nam, że jak przyszłyśmy do wojska i chcemy być facetami, to mamy się dostosować.
Kolejna twierdzi, że najgorsze warunki dla kobiet panują właśnie w ośrodkach szkolenia podstawowego:
– Potem już jest lepiej, ale w tych szkółkach jest dramat.

Nie tylko ten wątek rozmowy jest szokujący.

Przez lata uprawiałaś sport, w którym osiągałaś ogromne sukcesy łącznie z tytułem mistrzyni świata.
Po co ci było wojsko?

Rzeczywiście, przez 17 lat uprawiałam sport wyczynowo, przez dwa zawodowo. Lubię strzelać, pływać, skaczę ze spadochronem, uprawiam windsurfing, nurkuję.
Naprawdę lubię wysiłek fizyczny.
Po zakończeniu kariery w sporcie uznałam, że szkoda marnować tak dobrą formę psychofizyczną, dlatego postanowiłam spróbować swoich sił w wojsku.

Dokąd trafiłaś?

Do jednej z jednostek na południu kraju na trzymiesięczne przeszkolenie wojskowe, które miało dać mi przepustkę do armii zawodowej. Stawiło się tam ze mną ok. 80 osób, w tym sześć dziewczyn.
Wcześniej nie powiedziano nam, co mamy ze sobą zabrać.
Spakowałam więc tylko podstawowe rzeczy:
bieliznę sportową, dresy, buty, kosmetyki, przybory toaletowe.

Z małym plecakiem zameldowałaś się w jednostce?

Tak. Na początku trafiliśmy do dużej sali sportowej.
Tam dostaliśmy pakiet dokumentów do wypełnienia.
Potem była rozmowa z psychologiem.
Następnie mieliśmy czekać na wydanie mundurów, butów i innych rzeczy.
W końcu dostałam wielki wór.
Problem w tym, że nie miał sznurka.
Nie mogłam go więc podnieść tak, by rzeczy się nie wysypały.

Pierwsze wrażenia?

Niezłe. Budynki były świeżo po remoncie.
W pokojach ciepło, w kranie ciepła woda – fajnie, czysto, cieplutko, elegancko.
Potem była tzw. cywilkownia, czyli miejsca, gdzie zostawialiśmy nasze cywilne rzeczy.
Osoby tam pracujące decydują, co mogłam ze sobą zabrać, a co musiałam zostawić w depozycie.

Byłaś już przebrana w mundur?

Tak.
Stałam w kolejce, ale koleżanka przede mną jeszcze nie zdążyła się przebrać.
Czekając na nią, robiłam pompki.
Trochę to trwało, ale dawałam radę.
Żołnierze, którzy to widzieli byli zszokowani, że nie wymiękam.
W końcu koleżanka wyszła i poszła oddać swoje cywilne rzeczy.
Ja nadal czekałam.

Robiąc pompki?

(Śmiech) Nie, już nie. W końcu przyszła też moja kolej.
Weszłam do „cywilkowni” i przeżyłam niezły szok.
Na początku kazano mi się przedstawić.
Żołnierz spojrzał w moje papiery i wykrzyknął:
"O spadochroniara!”

W żargonie wojskowym nazywa się tak osoby, które mają w armii kogoś z rodzinny, kto pomaga im w karierze…

Z mojej rodziny nikt nie służy w wojsku.
Panu w "cywilkowni" chodziło o to, że skaczę ze spadochronem.
Nie skomentowałam jego słów, ponieważ nie wiedziałam, o co mu właściwie chodzi.
A może po prostu zazdrościł mi tych skoków? (śmiech)

Była w tym nuta pogardy?

Chyba tak. Sądziłam, że jeśli do wojska trafia człowiek, który skacze ze spadochronem, to należy to traktować jako zaletę, a nie drwić. Ja ze skoków jestem niesamowicie dumna.
Mam świadectwo kwalifikacji, skaczę też na spadochronach okrągłych.
Dziś już mam na koncie 70 wykonanych skoków.


Więcej na podanym w tekście linku.

Zostań Żołnierzem RP
Prosta ścieżka
Gdzie nas spotkasz?
Służba kandydacka
Służba przygotowawcza
Terytorialna służba wojskowa

W poniedziałek, 1 lipca Mariusz Błaszczak, szef MON w Łebie ogłosił założenia programu promującego służbę w Wojsku Polskim.
Kolejne etapy kampanii będą realizowane w dwóch formach.
W trasę znów wyruszą charakterystyczne busy rekrutacyjne Wojska Polskiego.
Tym razem pojawią się w 3 województwach: zachodniopomorskim, pomorskim i warmińsko – mazurskim.

link https://www.gov.pl/web/obrona-narodowa/ ... nierzem-rp

W III etap kampanii włączyli się także sportowcy.
O swojej decyzji o wstąpieniu do Wojska Polskiego oraz korzyściach z tego wynikających opowiada m. in. Sofia Ennaoui, lekkoatletka specjalizująca się w biegach średnich i długich, finalistka Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro w 2016 roku w biegu na 1500 metrów i wicemistrzyni Europy z 2018 roku na tym dystansie.
Sofia w październiku 2018 roku rozpoczęła służbę wojskową!
Oprócz lekkoatletyki jej pasją jest wojsko i te dwie sfery doskonale łączy w swoim życiu.
Świadczą o tym jej zwycięstwa na mityngach w Ostrawie i Madrycie.


link https://www.gov.pl/web/gov/zostan-zolni ... ezerwowych

Jednym z naszych priorytetów jest zwiększenie liczebności Wojska Polskiego we wszystkich rodzajach sił zbrojnych (wojskach lądowych, specjalnych, lotnictwie, marynarce wojennej, obronie terytorialnej), w służbie zawodowej i w rezerwie oraz we wszystkich korpusach osobowych - szeregowych, podoficerów i oficerów.

link https://www.gov.pl/web/obrona-narodowa/ ... polskiego-

Moim prywatnym zdaniem taki artykuł przekreśla i tłumi chęć wstąpienia do wojska pań.
Bo jeżeli tak ma wyglądać służba pań w armii to ja sam zaczynam mieć wątpliwości.

Służba przygotowawcza



Służba przygotowawcza jest jedną z ochotniczych form służby wojskowej.
Służbę tą mogą odbywać ochotnicy posiadający uregulowany stosunek do służby wojskowej (przeniesione do rezerwy bez odbycia służby wojskowej), a także inne osoby (zarówno mężczyźni jak i kobiety) niepodlegające obowiązkowi odbycia zasadniczej służby wojskowej lub przeszkolenia wojskowego.
Podstawowym zadaniem służby przygotowawczej jest gromadzenie wyszkolonych zasobów osobowych na potrzeby Narodowych Sił Rezerwowych.

link https://www.jednostki-wojskowe.pl/index ... cle&id=411

W tej opowieści pokazano że coś w wojsku nie zafunkcjonowało.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 15141
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 527 razy
Otrzymał/a podziekowań: 593 razy
Status: Offline

Re: Dziewczyna biega maratony, nurkuje w jaskiniach, uprawia windsurfing, świetnie strzela, skacze ze spadochronem. Skar

Postautor: Epitet » 29 lut 2020 08:34

Gen. Dębczak: Potrzebny spójny system rekrutacji do Wojska Polskiego
[WYWIAD]
21 lutego 2020 rok

Chcę stworzyć spójny system, aby wzmocnić potencjał Wojska Polskiego - podkreśla w rozmowie z Defence24.pl gen. bryg. Artur Dębczak, Dyrektor Biura ds. Programu „Zostań Żołnierzem Rzeczypospolitej”.
W wywiadzie mówi też o tym, jak skoordynować takie inicjatywy jak Legia Akademicka i programy klas mundurowych oraz ile czasu powinno upłynąć od zgłoszenia przez kandydata chęci do służby do rozpoczęcia szkolenia podstawowego.

link https://www.defence24.pl/gen-debczak-po ... -polskiego

Cała paleta wyzwań i kwestii do rozwiązania i jedna z nich:

Przejdźmy do procesu rekrutacji. Uczestniczą w nim między innymi terenowe organy administracji wojskowej – Wojskowe Komendy Uzupełnień, Wojewódzkie Sztaby Wojskowe.
Czy należy się spodziewać zmian w ich funkcjonowaniu i jakie będą kierunki zmian?

Po pierwsze, trzeba pamiętać że zarówno WKU jak i WSzW są w zasadzie jedynymi komórkami, odpowiedzialnymi „w terenie” za wykonywanie zadań związanych z rekrutacją.
To bardzo ważne elementy i odgrywają kluczową rolę.
To, w jaki sposób należy modyfikować funkcjonujący system jest wciąż przedmiotem analiz.
Mogę jednak powiedzieć, że zmiany będą konieczne.

Z badań, jakie prowadziliśmy, wynika że tracimy nawet do 40 proc. potencjalnych kandydatów na etapie rekrutacji, od momentu złożenia deklaracji, do formalnego wcielenia w szeregi Sił Zbrojnych.
To zdecydowanie zbyt dużo.
Nie możemy sobie na to pozwolić.
Oczywiście proces rekrutacji, o którym mówię, to nie tylko działania WKU i WSzW, ale też szeregu innych instytucji.
Choćby komisji lekarskich, czy tych odpowiedzialnych za badania psychologicznie.
Także w tym obszarze prowadzimy intensywne prace.

Aby zostać przyjętym do służby, młody człowiek musi przejść szereg skomplikowanych i długotrwałych formalności, a część z nich na pewno nie jest przyjazna dla ich uczestnika.

Musimy pamiętać, że część kandydatów jest mocno zdeterminowana, żeby wstąpić do wojska, inni traktuje służbę jako jedną z alternatyw, szukając swojej drogi.
Jeżeli rekrutacja przebiega w ten sposób, że młodzi ludzie muszą kilkakrotnie dojeżdżać do miast oddalonych od miejsca zamieszkania, oczekiwać w kolejkach tylko po to, żeby złożyć dokumenty i uzyskać kolejne podpisy czy pieczątki, mogą się zniechęcić i utracić entuzjazm.

Kluczowe jest przyjęcie krótkich i czytelnych procedur.
Zakładamy, że od czasu zgłoszenia chęci podjęcia służby przez kandydata do rozpoczęcia podstawowego szkolenia nie powinno upłynąć więcej niż 60 dni
.

Biuro będzie podlegać bezpośrednio Ministrowi Obrony Narodowej, nie będzie więc włączone w żaden z istniejących departamentów. Jeśli chodzi o jego zadania, obecnie jesteśmy na etapie organizacji.
Wiąże się to z przeprowadzaniem prac związanych chociażby z budową systemów teleinformatycznych czy przyjmowaniem pracowników.

Dodam, że jednym z ważniejszych wyzwań biura, obok tworzenia i wdrażania strategii związanej z kompleksowym systemem rekrutacji do wojska, będzie wspieranie i koordynacja działań ze współpracującymi podmiotami.

To kilkadziesiąt organizacji proobronnych,
124 Certyfikowane Wojskowe Klasy Mundurowe,
wkrótce do 130 Oddziałów Przygotowania Wojskowego,
a także 16 klas o profilu cyberbezpieczeństwa w ramach Cyber Mil z Klasą.


Jeżeli mówimy o zainteresowaniu służbą, w jaki sposób zamierza Pan przekazywać informacje, aby dotrzeć do potencjalnych kandydatów?

Musimy patrzeć na to, jakimi środkami porozumiewają się kandydaci na żołnierzy, jakich narzędzi komunikacji używają.
Zwykle są to ludzie w wieku 18-20 lat.
Coraz rzadziej korzystają oni z tradycyjnych kanałów komunikacji – radia, telewizji, częściej używają natomiast mediów społecznościowych, choćby Instagrama, SnapChata czy YouTube.
Musimy dostosować nasz przekaz, tak by trafiał do odbiorców i został właściwie zrozumiany.


Jaki jest maksymalny udział dotacji ze strony Ministerstwa Obrony Narodowej w finansowaniu budowy strzelnic?


W zależności od konkretnych warunków, może on wynosić nawet do 80 proc.
Dodam, że takie rozwiązanie jest mimo wszystko bardzo korzystne z punktu widzenia Sił Zbrojnych.
Ze strzelnic cywilnych korzystają już jednostki WOT a liczę, że wkrótce również pozostałe rodzaje sił zbrojnych będą to czynić w szerszym zakresie.
Istotnym jest aspekt finansowy, budowy obiektów, kosztów i organizacji szkolenia.
Z reguły samorządy, które angażują się w budowę strzelnic, ponoszą mniejsze koszty, niż w wypadku budowy obiektów o podobnych parametrach przez wojsko.

Zachęcamy samorządy do ubiegania się o dotacje oraz do kontaktu z naszym biurem.
Będziemy starali się również przekazać dokładne i precyzyjne informacje dotyczące warunków, jakie trzeba spełnić.

Do dzieła, czas leci.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 15141
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 527 razy
Otrzymał/a podziekowań: 593 razy
Status: Offline

Re: Dziewczyna biega maratony, nurkuje w jaskiniach, uprawia windsurfing, świetnie strzela, skacze ze spadochronem. Skar

Postautor: Epitet » 28 cze 2020 14:27

Podobno selekcję idzie się głową?

Zdecydowanie.
Selekcje idzie się głową, nogi cię niosą, ale najważniejsza jest motywacja.

Jaka była twoja?

Chciałam udowodnić, że się nadaję do GROM-u, że koledzy się mylą.
Zwłaszcza, że fizycznie i psychicznie czułam się świetnie przygotowana.
Zresztą wszystkie byłyśmy przygotowane.
Do jednostki przyszły wtedy dziewczyny, które były bardzo utytułowane w sportach walki.
Dzięki umiejętnościom i doświadczeniu nie raz sprowadzały niektórych kolegów do parteru.
W kilka sekund leżeli na macie i odklepywali.
Nie dowierzali, podchodzili jeszcze raz i znowu odklepywali.

Patrzenie na to, było satysfakcjonujące?

Ogromnie.
Ten przykład pokazuje, że ludzie są różni i w tym tkwi nasza siła.
Gen. Petelicki to przewidział, dając kobietom szansę wzmocnił jednostkę.

Do legendy przeszła historia, jak gen. Petelicki na pokazach wyszkolenia operatorów GROM-u wciela się w rolę zakładnika, a oni w tzw. domu treningowym prowadzą działania przy użyciu ostrej amunicji.

Lubił to robić.
Miał do nas, swoich żołnierzy stuprocentowe zaufanie.
Też miałam kiedyś okazję strzelać, gdy zakładnikiem był dowódca.
To było przy okazji wizyty w jednostce amerykańskiego attaché wojskowego.
Ale z tego wydarzenia pozostał mi pewien niesmak.
Do pomieszczeń wchodziliśmy wszyscy - mężczyźni i kobiety - w kominiarkach, a po wszystkim nam, dziewczynom kazano je zdjąć. Wchodziłyśmy jak operatorzy, a wychodziłyśmy jak modelki.
To było nie fair.

link https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onec ... ki/ftkjfj4

Kiedy i dlaczego odeszłaś z jednostki?

Mam 47 lat i trochę głupio biegać w pełnym oporządzeniu z ludźmi prawie dwukrotnie młodszymi ode mnie.
Ale bezpośrednim powodem odejścia były zmiany, jakie zaczęły zachodzić w jednostce, kiedy ministrem obrony został Antoni Macierewicz.

Odwołano wówczas kompetentne, oddane służbie dowództwo GROM-u.
Poziom absurdów, jaki zaczął się pojawiać w jednostce w związku ze zmianą sytuacji politycznej był już dla mnie nie do zniesienia. Wojsko powinno być apolityczne, a my zaczęliśmy być nie tyle polityczni, co wręcz upartyjnieni.
Powiedziałam dość.

Wiem, że teraz przygotowujesz duży projekt dla kobiet w służbach mundurowych.
Opowiesz o nim?


To prawda.
Z koleżanką, byłą żołnierką Joanną Jałochą założyłyśmy fundację #SayStop, która ma przeciwdziałać złym praktykom w służbach mundurowych:
molestowaniu,
mobbingowi,
nierównemu traktowaniu.

Na razie projekt jest w fazie realizacji ale jak go sfinalizujemy, będzie to pierwsza tego typu fundacja w Polsce, mam nadzieję, że zrewolucjonizuje podejście mężczyzn do kobiet w strukturach mundurowych, ale też poprawi warunki służby pań.
Podejmiemy inicjatywę ustawodawczą na rzecz zmiany prawa w tym zakresie.
Jednak głównym naszym celem będzie pomoc ofiarom złych praktyk.


Wspomnienia operatora GROM z okazji 30 lecie tej formacji.

30-LECIE JEDNOSTKI
Dziękujemy za pamięć i życzenia z okazji 30-lecia Jednostki.
W związku z zaistniała sytuacją przekładamy uroczyste obchody 30. rocznicy utworzenia Jednostki Wojskowej GROM na inny termin.
O nowym terminie uroczystości poinformujemy Państwa indywidualnie w zaproszeniach.

link https://grom.wp.mil.pl/pl/pages/30-lecie-jednostki/
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 15141
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 527 razy
Otrzymał/a podziekowań: 593 razy
Status: Offline

Re: Dziewczyna biega maratony, nurkuje w jaskiniach, uprawia windsurfing, świetnie strzela, skacze ze spadochronem. Skar

Postautor: Epitet » 28 cze 2020 14:54

Rada ds. Kobiet w resorcie obrony narodowej

W Siłach Zbrojnych RP zawodową służbę wojskową we wszystkich korpusach osobowych pełni 7465 żołnierzy-kobiet (wg stanu na dzień 31.01.2020 r.)
Na podstawie decyzji Nr 19/MON Ministra Obrony Narodowej z dnia 7 marca 2018 r. w sprawie funkcjonowania Rady do Spraw Kobiet w resorcie obrony narodowej Rada ds. Kobiet podporządkowana jest bezpośrednio Ministrowi Obrony Narodowej w celu umożliwienia szybszego, bezpośredniego reagowania na wszystkie sytuacje wymagające pilnej interwencji w zakresie służby żołnierzy – kobiet.

Jednocześnie zwiększony został skład Rady o przedstawicielki Wojsk Obrony Terytorialnej.
Decyzja przewiduje powołanie nieetatowych pełnomocników ds. wojskowej służby kobiet w jednostkach wojskowych od szczebla samodzielnego batalionu (równorzędnych).

link https://www.gov.pl/web/obrona-narodowa/ ... -narodowej

Nad czym pracujemy

kształtowanie zapisów prawnych dotyczących wojskowe służby kobiet, związanych z macierzyństwem i ochroną kobiet zgodnie z Kodeksem Pracy;
prace nad udoskonaleniem umundurowania dla kobiet;
udział w pracach komisji nad zmianami norm sprawności fizycznej żołnierzy;
promocja służby kobiet w wojsku;
prowadzenie szkoleń i spotkań w środowisku żołnierskim;


jest rada.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 15141
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 527 razy
Otrzymał/a podziekowań: 593 razy
Status: Offline

Re: Dziewczyna biega maratony, nurkuje w jaskiniach, uprawia windsurfing, świetnie strzela, skacze ze spadochronem. Skar

Postautor: Epitet » 28 cze 2020 15:25

30 lat jednostki specjalnej GROM
ostatnia aktualizacja:
15.06.2020

O tym, jak stawali sie marką znaną i cenioną w świecie, o tajnych operacjach w Afganistanie, na Bliskim Wschodzie i Haiti.
O początkach formacji i ściganiu gangsterów.

link https://www.polskieradio.pl/9/396/Artyk ... alnej-GROM

Nie przygotowujemy się do wojen, które już były
13.06.2020,

Wykonywali operacje o najwyższym stopniu ryzyka w różnych miejscach na świecie.
Zatrzymywali zbrodniarzy wojennych, terrorystów.
Uratowali kilkadziesiąt porwanych osób.
– Za nami 30 lat doświadczeń, przed nami kolejne wyzwania.
Analizujemy zagrożenia, aby w każdej chwili być gotowi na kolejną trudną misję – mówi płk Grzegorz Mikłusiak, dowódca Jednostki Wojskowej GROM.

link http://www.polska-zbrojna.pl/home/artic ... e-juz-byly

Czy na przestrzeni trzech dekad zmienił się istotnie charakter wykonywanych przez was zadań?


Niezmienne jest to, że GROM jest formacją przygotowaną do przeprowadzania najtrudniejszych operacji specjalnych oraz kontrterrorystycznych, w szczególności operacji uwalniania zakładników.
Na przestrzeni tego czasu zmieniały się oczywiście technika, taktyka i procedury działania.
Zmieniał się także przeciwnik i technologia, którą wykorzystują obie strony konfliktu.
Dlatego dziś wyzwaniem zarówno dla nas, jak i dla wszystkich jednostek sił specjalnych na świecie jest odpowiedni dobór żołnierzy. Trzeba mieć takich ludzi, którzy będą w stanie wykonywać zadania w ramach konfliktów, których jeszcze dziś nie zdefiniowano.

Brzmi trochę tak, jakbyście poszukiwali superbohaterów?

Nie chodzi tu o żadne supermoce, lecz raczej o pewne predyspozycje.
Dlatego tak ważny jest dzisiaj proces selekcji kandydatów do jednostki.
Potrzebujemy ludzi inteligentnych, ponadprzeciętnie sprawnych fizycznie, potrafiących działać w sytuacjach stresowych.
Takich, którzy bardzo szybko się uczą, mają motywację i determinację, by wytrwać w czasie trudnego szkolenia, które nie kończy się na etapie kursu podstawowego.
Szukamy kogoś, kto z jednej strony dobrze odnajduje się w grupie, i jednocześnie potrafi pracować samodzielnie.
Jednym słowem, musi to być osoba właściwa pod wieloma względami, czyli taka, która może i chce służyć w naszej jednostce. Kandydat musi mieć świadomość, że służba w niej to nieustanne doskonalenie opanowanych już umiejętności oraz nabywanie nowych zdolności.
To po prostu proces ciągły.
Proszę mi wierzyć, to nigdy nie jest łatwa i przyjemna robota.
Zawsze jest albo za gorąco, albo za zimno.
Czasami brakuje powietrza albo jest piekielnie wysoko.
Mnie takie wyzwania zawsze sprawiały przyjemność.

Jednostka GROM jako pierwsza w Wojsku Polskim uczestniczyła w szkoleniu prowadzonym przez komandosów z amerykańskiej Delty oraz brytyjskiego SAS-u.

Jako pierwsi przeprowadziliście też skuteczne akcje uwalniania zakładników.
W jakich jeszcze dziedzinach żołnierze GROM-u byli pionierami?

Jednostka Wojskowa GROM została w zamyśle jej twórców powołana do przeprowadzania operacji uwalniania zakładników.
Takich zadań wykonaliśmy już kilkadziesiąt.


To taka refleksja z okazji 30 lecie istnienia formacji.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Wróć do „Państwowe Służby Mundurowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości