34-latek zagroził pracownikowi ochrony marketu trzymanym w ręce scyzorykiem i uciekł. Wrocław Długołęka

Awatar użytkownika

Topic author
Epitet
Generał
Generał
Posty: 14766
Rejestracja: 16 sty 2011 19:01
Podziękował: 519 razy
Otrzymał/a podziekowań: 591 razy
Status: Offline

34-latek zagroził pracownikowi ochrony marketu trzymanym w ręce scyzorykiem i uciekł. Wrocław Długołęka

Postautor: Epitet » 03 sty 2020 08:09

Ukradł wódkę, chleb i puszkę śledzi.
Teraz grozi mu nawet 12 lat pozbawienia wolności

Data dodania: 19 grudnia 2019 r.
Miejsce zdarzenia: Wrocław Długołęka

Perspektywę naprawdę długiej odsiadki ma przed sobą mieszkaniec jednej z podwrocławskich miejscowości.
34-latek dokonał rozboju w jednym z popularnych sklepów, kradnąc butelkę alkoholu, pieczywo, puszkę z konserwowaną rybą oraz kawałek mortadeli, a następnie uciekł z miejsca zdarzenia, pozostawiając w sklepie kurtkę z dwudziestoma porcjami narkotyków w kieszeni.
Został zatrzymany przez długołęckich w ciągu kilkudziesięciu minut i jak się po chwili okazało, był również poszukiwany przez sąd w celu odbycia kary.
Teraz mężczyzna może spędzić za kratami nawet 12 lat.

link http://www.wroclaw.policja.gov.pl/pl/ak ... a_wolnosci

Zaledwie kilkanaście minut wystarczyło funkcjonariuszom z Komisariatu Policji w Długołęce, żeby zatrzymać niebezpiecznego mężczyznę, który był sprawcą rozboju.
Jednak ten sukces nie byłby możliwy, gdy nie doświadczenie podwrocławskich policjantów, którzy dzięki dobrej znajomości rejonu służbowego, błyskawicznie namierzyli 34-letniego przestępcę.
A wówczas, wyszło na jaw, że mężczyzna ma na swoim koncie więcej przewinień…

Wszystko zaczęło się od bezczelnego zachowania mieszkańca Długołęki.
W lokalnym markecie 34-latek wziął ze sklepowej półki kilka produktów, a potem jak gdyby nic, nie płacąc próbował opuścić sklep. Został jednak ujęty przez ochroniarza, który był świadkiem jego zachowania.
Wówczas doszło do awantury, podczas której 34-latek zagroził pracownikowi marketu trzymanym w ręce scyzorykiem, a następnie uciekł ze sklepu z torbą wypełnioną wódką, śledziami, mortadelą i chlebem
.

Policjanci z pobliskiego komisariatu po chwili byli już na miejscu.
Zabezpieczyli pozostawione w sklepie przez mężczyznę okrycie wierzchnie, w którym ujawnili worek z ponad dwudziestoma porcjami marihuany.
Dzięki dobrej znajomości swojego rejonu służbowego wiedzieli, gdzie może ukrywać się sprawca przestępstwa.
Ten próbował schować się przed mundurowymi w parkowych zaroślach, oddalonych o kilkaset metrów od miejsca zdarzenia, jednak z marnym dla niego skutkiem.

Podczas czynności zatrzymania mężczyzna zachowywał się agresywnie w stosunku do interweniujących funkcjonariuszy, znieważając ich i stawiając opór.
Po sprawdzeniu w policyjnych bazach danych wyszło na jaw, że 34-latek jest poszukiwany do odbycia zasądzonej wcześniej kary pozbawienia wolności. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu.

Do otrzymanej wcześniej kary sąd może teraz „dołożyć” mężczyźnie nawet 12 lat pozbawienia wolności, bowiem Kodeks Karny tyle właśnie przewiduje za przestępstwo, którego mężczyzna się dopuścił.
Sąd na pewno weźmie pod uwagę również znieważanie policjantów przez zatrzymanego, a także to, iż mężczyzna posiadał przy sobie środki odurzające.

st. sierż. Krzysztof Marcjan


Wyrazy uznania dla pracownika ochrony za postawę wykazaną na ochranianym obiekcie.

Brawo Policja.

Inne media na ten temat:

Ukradł wódkę, chleb, śledzie i mortadelę.
Groził scyzorykiem i uciekł.
Zostawił kurtkę z narkotykami

20 grudnia 2019

Nawet do 12 lat więzienia grozi mężczyźnie, który w jednym z marketów w Długołęce (Dolnośląskie) ukradł butelkę wódki, chleb, konserwę ze śledziem i kawałek mortadeli.
Gdy przyłapał go ochroniarz 34-latek zaczął grozić mu scyzorykiem.
W końcu został zatrzymany przez policjantów.

link https://tvn24.pl/wroclaw,44/dlugoleka-u ... 94767.html

W markecie na terenie Długołęki 34-latek wziął ze sklepowej półki kilka produktów, a potem jak gdyby nigdy nic, bez płacenia próbował opuścić sklep - relacjonuje Krzysztof Marcjan z biura prasowego wrocławskiej policji.

I dodaje, że szyki 34-latkowi pokrzyżował ochroniarz.

Groził scyzorykiem, uciekł ze śledziami

Zatrzymany [ujęty - uwaga własna] przez pracownika marketu mężczyzna zaczął się awanturować.
- 34-latek groził pracownikowi marketu trzymanym w ręce scyzorykiem, a następnie uciekł ze sklepu z torbą wypełnioną wódką, śledziami, mortadelą i chlebem - przekazuje policjant.
W sklepie mundurowi zabezpieczyli kurtkę rabusia, a w niej znaleźli około 20 porcji marihuany.
Gdy namierzyli mężczyznę ten próbował chować się przed nimi w parkowych zaroślach.
Bezskutecznie.


Był poszukiwany do odbycia kary

Podczas zatrzymania - według relacji policjantów - 34-latek miał być agresywny, znieważał policjantów i stawiał opór.
Okazało się, że był poszukiwany do odbycia kary więzienia.
Trafił prosto do policyjnego aresztu.
Teraz sklepowemu rabusiowi grozi do 12 lat pozbawienia wolności.
Do zdarzenia doszło w Długołęce


Nie podają jak duży byl ten scyzoryk...
Kwalifikacja prawna - ostre narzędzie.
Nie ma to jak jeść do syta, spać słodko i żyć beztrosko...

Wróć do „Kraj”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 79 gości