Służba Ochrony Lotniska (SOL)

Awatar użytkownika

xkaroola
Szeregowy
Szeregowy
Posty: 4
Rejestracja: 07 sty 2020 01:04
Status: Offline

Re: Służba Ochrony Lotniska (SOL)

Postautor: xkaroola » 08 sty 2020 00:04

Problem w tym, że Oni nic nie piszą. A osoby niekoniecznie z Gdańska? Jak to jest z wymiarem godzin i zmianami u Was?

Awatar użytkownika

Pawel12
Szeregowy
Szeregowy
Posty: 46
Rejestracja: 15 gru 2017 15:19
Podziękował: 1 raz
Otrzymał/a podziekowań: 2 razy
Status: Offline

Re: Służba Ochrony Lotniska (SOL)

Postautor: Pawel12 » 08 sty 2020 16:27

Problem jest w tym ze jak napisza prawde to jutro ida do szefa na rozmowe.Na okeciu juz kilka osob sie spowiadalo z tego co pisali na tego typu grupach podpisujac sie swoim imieniem i nazwiskiem.

Awatar użytkownika

ComboPL
Szeregowy
Szeregowy
Posty: 7
Rejestracja: 31 gru 2019 10:47
Status: Offline

Re: Służba Ochrony Lotniska (SOL)

Postautor: ComboPL » 08 sty 2020 16:31

A jak długo trwa rekrutacja? 2 tyg temu wyslalem cv i brak telefonu pomimo posiadania kpof (krakow) a widziałem że na rozmowy zapraszają nawet bez tego

Awatar użytkownika

xkaroola
Szeregowy
Szeregowy
Posty: 4
Rejestracja: 07 sty 2020 01:04
Status: Offline

Re: Służba Ochrony Lotniska (SOL)

Postautor: xkaroola » 08 sty 2020 22:07

A to macie zakazane mówić o tym ile godzin trwa zmiana i jak te zmiany wyglądają, że nikt na to nie odpowiada?

Awatar użytkownika

Lanfanterror
Szeregowy
Szeregowy
Posty: 5
Rejestracja: 09 sty 2020 19:29
Status: Offline

Re: Służba Ochrony Lotniska (SOL)

Postautor: Lanfanterror » 09 sty 2020 23:01

Witam. Czy posiadając tatuaże na przedramionach można z powodzeniem aplikować do SOL? Pytam tez pod kątem innych wewnętrznych służb ochrony.

Awatar użytkownika

Pawel12
Szeregowy
Szeregowy
Posty: 46
Rejestracja: 15 gru 2017 15:19
Podziękował: 1 raz
Otrzymał/a podziekowań: 2 razy
Status: Offline

Re: Służba Ochrony Lotniska (SOL)

Postautor: Pawel12 » 10 sty 2020 17:07

Mozna z tatuazami, to tylko zeykla ochrona a nie jakies elitarne jednostki.

Awatar użytkownika

Pawel12
Szeregowy
Szeregowy
Posty: 46
Rejestracja: 15 gru 2017 15:19
Podziękował: 1 raz
Otrzymał/a podziekowań: 2 razy
Status: Offline

Re: Służba Ochrony Lotniska (SOL)

Postautor: Pawel12 » 10 sty 2020 17:07

xkaroola pisze:A to macie zakazane mówić o tym ile godzin trwa zmiana i jak te zmiany wyglądają, że nikt na to nie odpowiada?

Zwykle po 12h ale zostaje sie i tak dluzej bo trzeba zdac bron itd

Awatar użytkownika

pistol
Kapral
Kapral
Posty: 145
Rejestracja: 28 lis 2012 14:46
Otrzymał/a podziekowań: 26 razy
Status: Offline

Re: Służba Ochrony Lotniska (SOL)

Postautor: pistol » 10 sty 2020 19:37

Pawel12 pisze:Mozna z tatuazami, to tylko zeykla ochrona a nie jakies elitarne jednostki.


A w elitarnych jednostkach nie można? Porównanie bez sensu.

Awatar użytkownika

klansman
Pułkownik
Pułkownik
Posty: 2823
Rejestracja: 06 gru 2012 14:15
Podziękował: 58 razy
Otrzymał/a podziekowań: 376 razy
Status: Offline

Re: Służba Ochrony Lotniska (SOL)

Postautor: klansman » 10 sty 2020 19:46

pistol pisze:
Pawel12 pisze:Mozna z tatuazami, to tylko zeykla ochrona a nie jakies elitarne jednostki.


A w elitarnych jednostkach nie można? Porównanie bez sensu.


Podobno nie.

Awatar użytkownika

pistol
Kapral
Kapral
Posty: 145
Rejestracja: 28 lis 2012 14:46
Otrzymał/a podziekowań: 26 razy
Status: Offline

Re: Służba Ochrony Lotniska (SOL)

Postautor: pistol » 10 sty 2020 20:00

Tak było bardzo dawno temu. Teraz możesz mieć wytatuowane wszystko poza twarzą. Zarówno w MON jak i MSWiA. Mówimy oczywiście o jednostkach specjalnych.

Awatar użytkownika

Lanfanterror
Szeregowy
Szeregowy
Posty: 5
Rejestracja: 09 sty 2020 19:29
Status: Offline

Re: Służba Ochrony Lotniska (SOL)

Postautor: Lanfanterror » 11 sty 2020 23:08

Czy ktoś z państwa może napisać jakie są normy do testu sprawnościowego na stażystę do SOL w Warszawie? Przejrzałem kilkanaście stron wątku, ale nie znalazłem. Wiem tylko ze są brzuszki, pompki, bieg po kopercie i podciąganie na drążku, ale nie wiem jakie są normy na zaliczenie.

Awatar użytkownika

volt111
Szeregowy
Szeregowy
Posty: 2
Rejestracja: 16 sty 2020 22:39
Otrzymał/a podziekowań: 2 razy
Status: Offline

Re: Służba Ochrony Lotniska (SOL)

Postautor: volt111 » 17 sty 2020 04:31

Jako, że po 5 latach uwolniłem się już z tego kołchozu w Balicach to naszła mnie refleksja, żeby wam opisać jak to tam wygląda.

Więc zacznijmy od rozmowy. Przyjmują KAŻDEGO, kto ma KPOF (książeczkę broni możesz zrobić później). Na jakimś z wielu szkoleń na pytanie, dlaczego nie przychodzą nowi, szef odpowiedział, że przyjmują na tak zwane lusterko i jak można się domyślić chodzi o początkowe zarobki (Po 5 latach się domyślili, ale wiele nie zmienili). "Przykładają do ust lusterko i sprawdzają czy kandydat oddycha czy nie", to są słowa szefa. [2smiech] Czasami im wpadnie jakiś odpad z papierami z innego lotniska. Po pierwszej rozmowie z tą osobą i jej zachowaniu już wiesz dlaczego ją wyrzucili, no ale oddycha... O język obcy nie ma się co martwić. To jest KOSMOS jaki niektórzy ludzie mają poziom języka angielskiego na MIEDZYNARODOWYM porcie lotniczym. Przykładowo osoba, która nadzoruje twoją pracę, pracuje ponad 10 lat, jest tak zwanym starszym kierunku, podchodzi do pasażera i zadaje pytanie. "Do you have pianka?". Kurtyna... [2smiech] Jak jest grubszy temat to szukają osoby, która w jakikolwiek sposób potrafi się porozumieć w języku angielskim (Kali jeść Kali pić, mile widziane). Wiele osób nawet po sprawdzeniu przez SG nie podejmuje pracy, bo zarobki na start to jest jakiś MATRIX w porównaniu do tego co Cię tam czeka. Na recepcji w biurowcu wiecej zarobisz w tym momencie. Od rozmowy i złożenia papierów do sprawdzenia przez SG musi minąć minimum miesiąc zanim Cię przyjmą i jest to wersja optymistyczna.
Po przyjęciu musisz postać na "kierunku" z 2 miesiące, a nawet dłużej zanim wyślą Cię na kurs. W tym momencie mają tylu nowych pracowników, że nie wyrabiają, a kurs trwa dwa tygodnie i tego nie przeskoczysz. Po jednym kursie masz 3 szanse na zdanie egzaminu jak go nie zdasz 3 razy to możesz jeszcze raz przejść kurs, ale musisz za niego zapłacić. Dlatego też tak długo się czeka na kurs, bo połowa, a nawet jestem sklonny stwierdzić że większość nie zdaje w 3 próbach i niektórzy podchodzą do kursu jeszcze raz, a nawet dwa i trzy.
Egzamin ucząc się w Krakowie jest baaaaardzo ciężko zdać. Najbardziej wytrwała osoba zdawała 9 razy, może po moim zwolnieniu padł nowy rekord, ale nic mi o tym narazie nie wiadomo. Dlaczego trudno? Raz, przygotowują was do egzaminu dowódcy i jeden "specjalista"(o nim napiszę pozniej), którzy prowadzą tak zajęcia, że cargo, poczta i wiele innych rzeczy macie sobie doczytać w domu. Dwa, co Cię może nauczyć taki idiota jak właśnie "specjalista", który swoją karierę zrobił w tej firmie na podpier****(sprzedał by nawet swoją matkę dla korzysci, i ogólnie z tym się nawet nie kryje) i noszeniu torebki terażniejszej szefowej, ktora kiedyś była jego dowódcą. Jak ja tam zaczynałem to był zastępca ww. pani i na "ósemkach" każdy się zastanawiał jak taki debil może być na takiej pozycji. Szybko doszliśmy do wniosku, że głupkiem się łatwo steruje więc takiego capa sobie wybrała. Trzy, Warszawa ma bardzo złe podejście do ludzi, którzy się przygotowywali w Krakowie, a mają opcję ustawiania poziomu egzaminu z "przeswietlania" więc łatwo ich udupić. Słowa Pana L. po tym jak się dowiaduje, że jest grupa z Balic. "Oooo to wy sobie tutaj jeszcze przyjedziecie nie raz". W Krakowie doprowadzili już do tego, że nawet teorie oblewaja, ale to świadczy tylko o tych, którzy szkolą i poziomie rekrutacji, bo niektórzy nawet nie potrafią się przedstawić po angielsku, o problemach z mową nie wspomnę. ULC chce doprowadzić do tego, żeby WSZYSCY przygotowywali się do egzaminu w Warszawie i między innymi tym spowodowana jest zdawalność kursantów z Krakowa. Jak już zdasz to czeka Cię lojalka oczywiście za pierwszy kurs, kolejne masz rozłożone na raty.
Teraz może o samej pracy. Minimum miesiąc pracujesz 8-16 (największy młyn na lotnisku) od poniedziałku do piątku (brak dodatków świątecznych, które mogłyby podnieść marną początkową wypłatę) Później grafik stały 3 dni pracy 2 dni wolnego. Pierwszy dzień zaczynasz o 4 rano kończysz o 13, drugi zmienny 5/8/12/13 i kończysz po 8 lub 9 godzinach wszystko zależy ile jest godzin roboczysz w miesiącu. Trzeci dzień to popołudniówka od 12 do 22 oczywiście odprawy 15 minut przed rozpoczęciem służby. Nie myślcie sobie, fajnie, kończę o 13 i mam jeszcze cały dzień dla siebie, bo jestes tak zmeczony, że idziesz spać, o musiałeś wstać w środku nocy. Ewentualnie nie śpisz, bo masz dzieci, ale czujesz się jak po drugiej stronie lustra i twój organizm to prędzej czy później odczuje. Jak nie masz papierow, stoisz cały czas na kierunku i jak katarynka klepiesz po polsku lub jak potrafisz w innym języku regułkę " Dzień dobry. Jakieś plyny kosmetyki? Elektronika - komputer, tablet, aparat fotograficzny. Proszę ściągnąć kurtkę, pasek, zegarek, buty i wyciagnac wszystko z kieszeni. Dziękuję do widzenia". I tak około tysiąc razy na całą swoją służbę. Ahhh zapomniał bym, że stoisz jako pierwsza osoba na której pax wylewa swoje żale, że stoi w kolejce 2h i zaraz ma samolot, a Ty mu jeszcze wyciągać z bagażu coś każesz. SKANDAL! Niestety lotnisko jest za małe na tylu pasażerów ilu w tym momencie obsługuje, a za to wszystko Ty pokornie musisz przyjąć pomyje. Nie daj Boże coś komuś odpowiesz, bo nie wytrzymasz i napisze skargę. Masz po premii bez dojścia do słowa u szefostwa. Awantury masz średnio 3 dziennie, bo jak wyżej napisałem lotnisko jest za małe i Ty jesteś temu winny, że są kolejki.Tak samo Ty jesteś temu winny w lecie, że klima nie wyrabia i ludzie w kolejkach mdleją. Przerwy są zależne od ruchu, a ruch jest coraz większy. Przykładowo przychodząc na 12 do pracy do 13 będziesz miał przerwę, bo przez godzinę zazębia się zmiana poranna i popołudniowa, kolejną dostaniesz za kilka godzin jak ruch spadnie, albo ty padniesz. Był przypadek, że pracownik zasłabł na punkcie. Praca bez przerwy po minimum 3h w tym ruchu i presji naprawdę daje się we znaki. Wykresy są wydrukowane i możesz sobie zobaczyć co Cię czeka. Wykresy pokazują zapotrzebowanie nawet na 15 bramek, a bramek było 10 jak odchodziłem. Cytujac słowa szefostwej. "Po co więcej bramek jak nie ma kto na nich stać, a koordynator bedzie wymagał otwarcia wszystkich w szczytowych momentach". Brawo Ona!
Z roku na rok zarabia się coraz więcej, ale zarobki niestety są nie współmierne do pracy którą się tam wykonuje. Przede wszystkim odpowiedzialność za to, żeby się nie wydarzyła jakaś tragedia i przemiał ludzi który tam jest (gorzej niż na sortowni poczty w chinach po promocjach na aliexpress). Dodajmy do tego, że nie płacą szkodliwego, bo przecież hajmany mają dwie kurtyny i promieniowania nie ma. Najczęściej jak przychodzi kontrola, która to bada to robi to w momencie, gdy bagażu nie ma w środku. Więc sami sobie możecie wyrobić opinię co to za kontrola... Na wielu obiektach w Krakowie możesz zarobić tyle ile tutaj po 5 latach pracy + ok 20h doróbek. Oczywiście z KPOF + BROŃ. Można sobie dorabiać w dni wolne, bo jest za malo ludzi z papierami, ale po "trójce" jesteś tak zmęczony, że jak pójdziesz w 4 dzień to się zastanawiasz co przed chwila pusciłeś w bagażu. Normalnie Cię odcina ze zmęczenia. To wszystko odbija się na bezpieczeństwie, ale dopóki (odpukać) nie wydarzy się jakaś tragedia to dalej to tak będzie wyglądać. Jak pracownik może być wypoczęty, gdy pracuje do 22, a kolejnego dnia przychodzi na 5 rano do pracy "na doróbke" i dojeżdża ze Śląska?. Jakby zarobki były odpowiednie to nie byłoby problemu z ludźmi i nie byłoby doróbek. Jeżeli odezwiesz się o podwyżki, jesteś wrogiem numer jeden, to samo w momencie gdy masz czelność wyrazić swoje zdanie. Szefostwo po ostatnich prośbach o podwyżki stwierdziło "macie doróbki to po co wam podwyżki?". I tak się kręci kabarecik. Oczywiście wszelkie tematy podwyżek muszą wyjść ze szczebla ósemkowiczów, bo dwunastki się boją odezwać, bo zostaną zdegradowani na ósemki...

No i jeszcze osoby, które Tobą dowodzą... Ogolnie "starają" sie byc fair, ale powiedz mu, że coś jest białe, a on będzie uważał, że jest czarne to zależy czy "Marecki" jest w pracy lądujesz na dywaniku do 2h (zależy czy jest duży ruch, bo ktoś musi robić rekordy) lub na kolejnej dniówce i dowiadujesz się o całej rozmowie odpowiednio przykoloryzowanej. Możesz zaprzeczyć, ale co Ci to da jak jest słowo przeciw słowu, a donosiciel jest dowódca? Jak złożyłem wypowiedzenie rozmawiałem z jednym dowódcą, którego bardzo szanuję. Opisał mi jak wyglądają zebrania z szefami. Sam mówił, że się zastanawiał co tam robi, bo nie jest takim człowiekiem jak te kur**. Każdy miał przygotowane na kartce minimum kilkanaście nazwisk pracowników z uchybieniami lub co kto powiedział, co mu donieśli Twoi dwu ulicowi "najlepsi koledzy". Jest tam tak zwany wyścig "kto da wiecej". Nie mogę pominąć samozwańczego wodza - jakby spadł z poziomu swojego ego do poziomu inteligencji to by się zabił. Większej kur** po "specjaliscie" chyba tam nie spotkasz, upodobania mają podobne. Problemy ma w domu (tutaj należy akurat współczuć) i przynosi je do pracy. Da się gościa wyczuć czy dzisiaj się będzie przyczepiał czy nie, jest przewidywalny i po samym chodzie idzie go rozkminić. Ludzie na jego zmianie to już go znają na wylot. I jak pablito się w szatni nie odzywa do nikogo to wiedz, że coś się dzieje. Myśli, że jest fajny, bo mu niektórzy digi dongi wygryzaja z dupy. Później się z niego śmieją za plecami, bo to jest typowy IDIOTA, a on myśli, że są kolegami i dzięki temu mają u niego delikatny luz. Ma swoich wytresowanych przydupasów, jednego co nosi telewizory pod pachami, a drugą blondynke, którzy mu nawet po kubek na kawę biegają...
Jeszcze co do nadzoru. Na "dwunastkach" NIE WSZYSCY, ale 3/4 są tylko dlatego, bo dobrze donoszą, albo dojeżdżają z kimś kto już dłużej tam pracuje, często z dowódcą, znajomości. Podsłuchują i przekazuja dalej. Najlepiej jest, niektórych baitować, a pozniej sie śmiać jak już ploteczka sie rozniesie. Oni na 12stkach nie sa dlatego, bo są dobrzy w tej branży, znają przepisy jak pacież i Ci pomogą w jakimś problemie. Oni nawet po angielsku rozmawiać nie potrafią o przeswietlaniu nie wspomnę, a jedyny przepis jaki znają, to na wodę, żeby kawę zaparzyć [2smiech] Przychodzą na doróbki i wychodzi ich poziom przeswietlania. Każdy "normalny" ósemkowicz nie chce trafić na recheck jak przeswietla dwunastkowicz, bo są ślepi do tego boją się, że "coś" puszczą i nie daj Boże zostaną karnie przeniesieni na ósemki... Potrafią zrzucić bagaż, bo jest metalowa klamra od paska w środku, a scyzoryka nie zobaczą o wodzie 1.5l nie wspomnę [2smiech] Kiedyś jako osemkowicze doszliśmy do wniosku, że oni zrzucają losowo, bo z prawidłową oceną mają naprawdę duży problem.
Na ósemkach jest naprawdę kilku zajebistych ludzi. Organizowaliśmy sobie imprezy jak była byle jaka okazja, żeby razem się napić, pobawić, pogadać, bo nie sama pracą czlowiek żyje. Niektórzy organizowali się na wypady w góry, na narty i wakacje. Jest grupa osób z którymi jak trafiłeś na bramkę to Cię brzuch bolał ze śmiechu. Z niektórymi osobami, które się zwolniły przede mna dalej utrzymuje kontakt i z aktualnymi pracownikami również, bo tak jak wspominałem można spotkać fajnych ludzi. No ale to były jedyne plusy tej pracy, reszta to jest DRAMAT!
Dopóki się ktoś tam nie przyjmie i nie zobaczy od środka jak to wygląda, to będzie uważał, ze to profesjonalna sluzba, a rzeczywistość jest niestety całkowicie inna.
Podsumowując szefostwo, dowódców i 3/4 dwunastkowiczow nasuwają się słowa: Kur** ***wie łba nie urwie. ;)

Na koniec bonusik. Już nawet szefowa schodzi na punkt i wrzuca pudełka po pasażerach, bo brakuje rąk do pracy. Do tego prześwietla bagaże rejestrowane w ""hadesie", a solowca który to robił wyrzuca na bramki... Już nie dużo jej podobno brakuje, żeby miała fryzurę jak przydupasek "specjalista", bo fryzurka coraz bardziej rzadziutka [2smiech]

Proszę o wyrozumiałość za błędy/literówki pisałem na telefonie ;)

Awatar użytkownika

klansman
Pułkownik
Pułkownik
Posty: 2823
Rejestracja: 06 gru 2012 14:15
Podziękował: 58 razy
Otrzymał/a podziekowań: 376 razy
Status: Offline

Re: Służba Ochrony Lotniska (SOL)

Postautor: klansman » 17 sty 2020 11:25

No to nieźle to opisałeś, a jakieś zalety? Albo przeczytałem nie dokładnie albo nie znalazłem.

Awatar użytkownika

yachim
Major
Major
Posty: 1338
Rejestracja: 15 sty 2018 22:19
Podziękował: 8 razy
Otrzymał/a podziekowań: 115 razy
Status: Offline

Re: Służba Ochrony Lotniska (SOL)

Postautor: yachim » 17 sty 2020 12:57

Zaleta jest taka że się uwolnił. :)

Awatar użytkownika

ComboPL
Szeregowy
Szeregowy
Posty: 7
Rejestracja: 31 gru 2019 10:47
Status: Offline

Re: Służba Ochrony Lotniska (SOL)

Postautor: ComboPL » 17 sty 2020 14:38

A otrzymał ktoś już zaproszenie na rozmowe w styczniu z balic?

Wróć do „Ranking Wewnętrznych Służb Ochrony”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość